3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatyczna

27.11.14, 20:11
Dziewczyny pisze do Was w ogromnej potrzebie. Sasiad z tej samej ulicy, gospodarz, chce sie pozbyc malych kotow + matki. Kociaki maja ze 2.5 mca, matka wyglada na mloda, roczna, poltora roczna kotke. Dowiedzialam sie o sprawie przez moja znajoma, starsza pania ktora wyprowadza pieska, ktora zgadala sie z sasiadka tego czlowieka. Ten czlowiek dal ultimatum tamtej kobiecie, swojej sasiadce, ze jesli chce te koty uratowac, ma czas do 4 grudnia. Dzis dzwonila do mnie, ta sasiadka, ktora juz poznalam, ze ten czlowiek zrobil jej dzis wyrzuty, ze ich zwodzi, ze kotom domu nie szuka.
Koty biegaja i zycja luzem, w szklarni i na ogrodzie. Nie wiem, co temu czlowiekowi przeszkadzaja, w kazdym razie, jego sasiadka, ta dokarmiajaca te koty, powiedziala mi, ze pierwszy miot tej kotki najprawdopodobniej jej przemily sasiad wytrul, bo male kociaki jednego dnia byly, a nastepnego juz nie. Obawia sie, ze jesli koty szybko nie znajda domu, chocby tymczasowego, skoncza tak samo jak tamte. Narastajaca agresja slowna sasiada wobec sasiadki sasiada na to wskazuje. Zagrozil, ze 4 grudnia zadzwoni po straz miejska aby wziela kory. Straz tego nie zrobi, wiec koty moga marnie skonczyc.
Historie te poswiadczam osobiscie bo bylam u tych kotow, robilam zdjecia, rozmawialam z sasiadka.
Trzeba tym kociakom szybko znalezc domy. prosze was o pomoc w rozpowszechnieniu tego apelu i szukaniu im domu. Nie wiem co mozna jeszcze zrobic? Czy ktos dalby im, choc tym malym, dom tymczasowy?
Kociaczki sa nieufne, ale przynajmniej dwa z nich dadza sie zlapac na rece i przytulic. Najbardziej niesmiala jest najmńiejsza z nich, wyglajadajaca na koteczke. Wszystkie 3 to typowe tygryski, jasne, i bardzo ladne.

Macie jakis pomysl jak pomoc tym malenstwom?
    • niutaki Re: 3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatycz 27.11.14, 20:44
      jesli jestes na fb zrob wydarzenie, bedziemy udostepniac. W jakim miescie rzecz sie dzieje? Czy jest tam jakas fundacja, schronisko?
    • mysiulek08 Re: 3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatycz 28.11.14, 00:12
      Kilka dni to strasznie malo zeby cos sie dal maluchow znalazlo sad Pomoc nie mam jak (za daleko do mnie), Zakatek zakocony po szyje.

      Probowalas na forum miau.pl? Tam tez podobnych historii mutum, ale moze choc ktos zareaguje i cos wymysli.

      Jak pisze Niu, facebook to dobry pomysl, tym bardziej, ze sytuacja dramatyczna. Pytanie sluszne tez, skad jestes? Bo moze warto uderzyc do ktorej z lokalnych organizacji/fundacji. Pewnie tez miejsca miec nie beda, ale to co 'czlek' chce zrobi czyli wytruc koty podlega pod ustawe o ochronie zwierzat i pewnie przydalaby mu sie wizyta czy to policji czy to strazy lub kogos z fundacji z kims mundurowych zeby 'czlekowi' wyjasnic, ze takie cos moze skonczyc w sadzie. Z grzywna np.

      Inne wyjscie, jesli sasiadka dokarmia te biedy to moze ma kawalek miejsca dla nich? zeby znikly z oczu 'czleka'. Choc na jakis czas, warto postarac sie o talon na sterylke dla kotki, w tym tez moze pomoze jakas organizacja.

      Tak, tak wiem, trudno sie cokolowiek zalatwia, trudno rozmawia, ale kociaki maja juz wyrok sad

      Serce mnie boli gdy czytam takie historie i pomoc nie moge.
      • panna_beata Re: 3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatycz 28.11.14, 09:47
        Jakie miasto?
        • wiesia.and.company Re: 3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatycz 28.11.14, 15:39
          To znaczy, że trzeba uratować 3 maluszki i ich małą, ledwie roczną matkę. Czyli cztery kotki. Rany, znam takie sytuacje (Leosia miała taki wyrok z dnia na dzień, bo poszłaby do wiadra z wodą) i właściwie to jestem tutaj bezradna. Bo kilka dni nie rozwiąże tego problemu, czy to będzie jakaś fundacja czy ogłoszenia (cuda rzadko się zdarzają). Czasu za mało.
          Proponuję na cito: zabrać matkę z kociętami do domu. Ten facet-zabójca mieszka na jakiejś posesji i ma sąsiadkę, której posesja przylega do jego działki? Tak, czy inaczej: brać koty do domu!!! - sąsiadki, sąsiadki sąsiadki, mniejsza. Najpierw ratować życie!!! Potem od razu robić akcję poszukiwania domów. Bo nawet jeśli dom się dla nich znajdzie, dla jednego, dwóch (czy fundacja odezwie) to koty zostaną zabite. Czyli: brać do domu! ratować życie i potem się rozglądać.
          • mysiulek08 Re: 3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatycz 28.11.14, 16:05
            Wiesiu, swiete slowa, tylko nie kazdy ma taka wielka wole uratowania kociego zycia jak Ty, ja, wielu innych Zakatkowiczow.

            Bezradnosc jest bolesna.
            • pi.asia Re: 3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatycz 29.11.14, 18:55
              JAKIE MIASTO?????
              • pi.asia Re: 3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatycz 30.11.14, 12:26
                Wybacz, Cleo, ale wydaje mi się, że jesteś trochę niepoważna. Zakładasz wątek z dopiskiem "sytuacja dramatyczna", i nie tylko nie podajesz gdzie jest ta sytuacja, ale przez trzy kolejne dni nie zaglądasz na forum. Piszesz, że zrobiłaś fotki maluchom - gdzie te fotki??? Nie każdy ma fb, a poza tym skoro naświetlasz sytuację Zakątkowi, to i Zakątek powinien dostawać jakieś info, nie sądzisz?
                Tak się składa, że znajoma mojej koleżanki szuka małego kotka, buraska albo szarego, najchętniej koteczki. Gdybyś podała tu jakiekolwiek namiary na siebie, być może już jeden kociak miałby dom.
    • peonka Re: 3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatycz 30.11.14, 23:54
      Super. Rzucilas haslo, że kotom grozi śmierć i zniknelas. Teraz na pomoc im są już tylko 3 dni.
      Skąd są kotki?
    • jaszczur.ka_87 Re: 3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatycz 01.12.14, 14:21
      Ja tylko mam nadzieję, że nieodzywanie się autorki wątku oznacza to, że znalazła już kogoś do pomocy i nie ma czasu tu zajrzeć. Oby.
    • cleo_1 Re: 3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatycz 09.12.14, 00:30
      PRZEPRASZAM
      Jestem glupia do kwadratu. Pozakladalam tyle watkow w roznych miejscach, ze nie wywiazywalam sie z zobowiazania informowanie o postepach w akcji. Jednak nie bylo to zaniedbanie swiadome. Po prostu, tyle sie dzialo, zarowno w historii tych kotow, jak i u mnie (okazalo sie, ze moja suczka ma miec usunieta sledzione, wizyty u wetow, usg, onkolog, badania, stres, do tego lapanki tych kotow, spartolilysmy sprawe z sasiadka dwa razy, kocurek jeden cudem przezyl, ukryl sie NA DWA DNI ZA PEDALAMI W AUCIE, nie wychodzil ani na jesc ani na siku, sasiadka unieruchomiona, dzialo sie strasznie duzo), ale... Ale spiesze Was uspokoic ze akcja, ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu, skonczyla sie powodzeniem.
      Jedna koteczke zawiezlismy do lecznicy na Ursusie, mloda wetka przyjmowala koty na odrobaczanie. Dawala im tymczasowy schron. Mala dziewczynka zostala wyadoptowana w ciagu 3 dni. Druga koteczka, ta. Ktora dala sie zlapac w sobote jako pierwsza, trafila do mojej znajomej, d domu, gdzie jest do dzis, ale w srode zawozimy ja do stalego, czekajacego na nia domku. Koteczka ta otrzymala tymczasowe imie Panna Migotka. Kocurek, ten od samochodwych pedalow, zostalo stamtad po dwoch pelnych dobach odlowiony przez szefowa fundacji w konstancinie. Wczoraj ponon zostal wyadoptowany, zla jestem, bo nic nie powiedziala, a ja bedac za granica ponosilam koszty rozmow z Polska z potencjalna fajna para, ktora spontanicznie zareagowala na jego smutna historie. No ale jesli dobrze trafil, to to jest najwazniejsze.
      Za dea dni jade na urlop. Zostala nam do odlowienia kotka - mama, ktora po naszym nieudolnym lapaniu, nawiala na dobre i od tygodnia ponic sie nie pojawia. Niestety, koteczka okazala sie najbardziej dzika. Tamten kot, ktory opisywalam w pierwszym poscie, okazal sie nie nią. Kotke trzeb wysterylizowac, ale najpierw musimy ja zlapac. A co potem, nie wiem, bo ona chyba do domu sie nie nadaje, zbyt nieufna.
      Przepraszam ze tak krotko, i przepraszam, ze dopiero teraz. Dziekuje wszystkim ktorzy zainteresowali sie sprawa. Ńie czujcie sie prosze pokrzywdzeni moim milczeniem. Naprawde, wracalam do domu o
      • cleo_1 Re: 3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatycz 09.12.14, 00:37
        Sorry za błędy, literówki. Styl, ale chcialam jak najszybciej nadrobic zaniedbania, poza tym moj ipad szaleje bo ma stara wersje oprogramowania, ktora sama sie loguje, wylogowuje, i albo sama wysyla posty, albo wrecz przeciwnie, nie moge ich wyslac.
        Ale w zasadzie to tyle, co chcialam powiedziec, napisac.
        Dziekuje Wam raz jeszcze. Pewnie gdybym od razu nie znalazla tymczasow, to bym zagladala na pozakladane watki. Wiem, ze to nie jest usprawiedliwienie, przynajmniej nie 100%
        ps chcialam tylko dodac, ze dzis jak weszlam na forum, zaniemowlam widzac zdjecie ktore to forum dzis zdobi, piekno tej koteczki dech m odebralo. Summer, kogo t cudocieszy na codzien???
        Zmykam spac
        • peonka Re: 3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatycz 09.12.14, 02:19
          Ufffff... Nie wiem jak inni, ale ja na początku byłam na Ciebie trochę zła, a teraz od razu mi przeszlo smile
          Fajnie, że się odzywasz, trzeba było pewnie do tego odwagi cywilnej smile super, że kotkom się udało, może i mama da sobie pomoc... Trzymam kciuki za nia i za Ciebie!
          • cleo_1 Re: 3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatycz 09.12.14, 09:32
            Tak, troche sie balam wystawiac na Wasza, uzasadniona w 1000%, zlosc na mnie, ale jak moglam Wam nic nie napisac, dosc sie namartwilyscie.
            Dzieki, peonka, ze sie odezwlalassmile
            ----
            Kot składa się z materii, antymaterii i fanaberii.
            • ajaksiowa Re: 3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatycz 09.12.14, 14:07
              Przeprosiny przyjete,smile Podziwiam zaangażowanie i ,,dobrą rekę,,do \kociarstwa. smile
              • cleo_1 Re: 3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatycz 09.12.14, 17:07
                Po prostu łut szczęścia.
                Nie umialam zalaczyc zdjec, i tez czasu zabardzo potem nie bylo.
                Pracuje do pozna, czasu brakuje na wszystko, mieszkam pod Warszawa, pracuje w centrum, dojazdy jeszcze kradna czas po pracy, mam wyrzuty z powodu wlasnych ukokchanych kotow, za kotre rece bym sobie dala obciac, i ta akcja naprawde sporo mnie kosztowala, na szczescie jednak sie udalo. A pisze o zdjeciach, bo ktos tu prosil o ich wklejenie. Pewnie dalabym rade, ale poniewaz sprawa jest juz PRAWIE zamknieta (mamy jeszcze do ogarniecia jeden, ale najtrudniejszy kesj, a mianowcie te dorosla koteczke), to juz to sobie daruje. Pisze do Was z lotniska w Brukseli, zobaczcie jak sie staramsmile na tym lotnisku kiedys odawalam kotke, ktora wiozlam od przyjaciolki, z hodowli. Para byla z Paryza, a kotka byla takim cudem, ze dotej pory jak tu jestem, to o niej mysle. Malenka, 3 miesieczna, filigranowa, niebieska Abisynka. Dziewczyny, nie mowcie, ze widzialyscie piekno, jesli jej nie widzialysciesmile Imie tez miala odpowiednie, Omaya, po indianskiej ksiezniczce czy jakos taka byla geneza. Mowie Wam, mialam ochote sie do niej pomodlicsmile
                • ajaksiowa Re: 3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatycz 10.12.14, 14:16
                  Chyba nigdy nie słyszałam o takim stopniu zakochania wink big_grin
                  • wiesia.and.company Re: 3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatycz 10.12.14, 18:28
                    Cleo, jak dobrze że zwyczajnie wyjaśniłaś, co się działo, zupełnie to zmienia obraz całej sytuacji. I fajnie, że odważnie weszłaś znów na Zakątek. I to jeszcze z dobrymi informacjami. Czyli działałaś! Oj, dobrze! smile Cieszę się, i mam dużo szacunku dla Ciebie. Dzielna jesteś i mimo zapędzenia dajesz radę, nie składasz broni. smile Trzymam kciuki za młodą mamuśkę, która też wymaga pomocy. I kurczę, ja się tu wymądrzam, a Ty działasz wink Szacunek! smile
                    • mist3 Re: 3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatycz 10.12.14, 22:27
                      Ja też trzymam kciuki za udaną łapankę. Tym bardziej, że jest zimno, a jeszcze jak mamuśka w ciąży... Aż strach myśleć.
                      • pi.asia Re: 3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatycz 11.12.14, 18:44
                        Ja też oczywiście przyjmuję przeprosiny, a usprawiedliwienie uważam za aż nadto usprawiedliwiające smile Szacun za działanie.

                        Mowie Wam, mialam ochote sie do niej pomodlic

                        No i to jest przykład ekstremalnego zachwytu nad kotem wink
                        • cleo_1 Re: 3 male kotki szukaja domu, sytuacja dramatycz 14.12.14, 19:30
                          Kolejne dobre info, mam nadzieje, ze umilą Wam wieczor. W czwartek wieczorem, nie, w srode, odebralam Panne Migotke od mojej drogiej Pani Eli i zawiozlam ja pol km dalej (z Leszna na Gorczewska) do przemilej, przesympatycznej pani Ani, ktora ma juz dwa koty, jednego starszego 10 latka i drugiego mlodziaczka pol rocznego. Migotka patrzyla na mnie powaznym, zatroskanym wzrokie, jakby chciala powiedziec, "no i co ty najlepszego wymyslilas? Jak mnie TAM bylo dobrze". Mowilam jej, ze u P. Ani bedzie jej jeszcze lepiej, w towarzystwie mlodego kocurka. I chyba tak bedzie, bo juz w czwartek p. Ania mi napisala, ze koteczka wychodzi z klatki, w ktorej czula sie bezpieczenie, poznaje dom, a Apap (ten mlody kocurek - tak, pani Ania jest lekarzem smile zaczyna ja zaczepiac w przyjaznych zamiarach i zaczynaja sie wrecz bawic razem.
                          Dorosla kotka pojechala do Konstancina, wrocila do gospodarza, jednak. Co za zaufanie,mktore znowu zostalo zdradzone sad ale tak trzeba bylo. Gdy wroce z urlopu, bede dowiadywac sie o jej los, a poki co kontrole nad sytuacja przekazalam moje przyjaciolce.
Pełna wersja