nelka_a
04.12.14, 12:52
Dzień dobry!
Proszę Was o pomoc, bo już nie daję rady... Od paru tygodni mamy w domu młodą kotkę, teraz ma niecałe 3 miesiące. Nie wiem jak sobie radzić z jej nadpobudliwością. Rozumiem - jest młoda, chce się bawić, ale jej zachowanie zabawy nie przypomina. Nie można jej nawet dotknąć bo od razu gryzie, niespodziewanie rzuca się do rąk, nóg, jak się kładę spać to leżę w bezruchu, bo wystarczy że ruszę ręką a ona od razu gryzie. I to niestety do krwi. Najgorsze jest to, że zaczęła rzucać się do twarzy, dzisiaj rano po przebudzeniu drapałam się w policzek a ona do mnie skoczyła. Skończyło się na tym, że mam na twarzy 5cm ranę od zadrapania, oczywiście puściła mi się krew. Ręce i nogi mam całe w małych siniakach i ranach. Próbowałam już ją ochrzaniać, dawać delikatnego klapsa, zanosić do innego pokoju w ramach kary, ale ona po minucie wraca i swoje od nowa. Jeszcze co dziwne jest - jak się do niej mówi coś, to staje bokiem, podnosi ogon i zaczyna skakać do góry i ucieka. Proszę poradźcie coś, miałam kiedyś 5 małych kotów i nie przypominam sobie żeby się tak zachowywały. A zachowanie Doris, no cóż. Ja po prostu nie mam siły, przez to wszystko mam jej dość, bo teraz to nawet wstyd się ludziom pokazać z taką twarzą. Strach pomyśleć co będzie dalej, jak będzie starsza i będzie mieć więcej siły. Czytałam, że takie zachowanie może oznaczać że ktoś się nad nią znęcał, albo że to syndrom schroniska, ale wzieliśmy ją z prywatnego domu, gdzie wiem że się nią dobrze zajmowali. Poradzicie mi coś?