szczęśliwe koty poddomowe :)

04.12.14, 19:31
Dawno nie pisałam o naszych domowych kotach. Teraz raczej poddomowych.
Zaaklimatyzowały się świetnie, aczkolwiek nastąpiły pewne przetasowania.
Badyl, który do tej pory przyjaźnił się z Amurką, porzucił ją na rzecz Fraszki. Powód - Fraszka podobnie jak on uwielbia łazić po dworze całymi nocami, natomiast Amurka ceni sobie domowe zacisze.
Oto świeżo upieczona para przyjaciół:
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/ICAQM2FyKaSdtGayRX.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/g2v6dbP7ajnQe2DCZX.jpg

Badyl jest nieziemsko brudny. Czubki uszu wyciorał pod samochodem:

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/eel6b2vYpStvbLAspX.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/QS67dq0LUMZGn0RZiX.jpg

Na mordzie ma plamę nie wiadomo z czego
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/XgKxISbbsFaQEkmQxX.jpg

Całe futro jest jednolicie szare, bo jedno z ulubionych miejsc do leżenia to ognisko (wygaśnięte oczywiście). Ale Chop i tak kocha Badyla miłością ogromną:
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/Lyj3Vjc26KXBa80Q4X.jpg

A jeszcze niedawno cała ekipa siedziała grzecznie na drapaku, jak Pan Bóg przykazał:

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/PDSFWgGCXJ4AzTyXJX.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/wbqOR7aLNbWj3OV16X.jpg

I w dzień tak siedziała, i w nocy:
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/O3GzYbeBIdqrkctyHX.jpg


A teraz w nocy jest darcie paszczy pod drzwiami, żeby wpuścić/wypuścić (niepotrzebne skreślić). W dzień zresztą też. Ale w dzień mnie nie ma, więc to Chop ma na głowie całe towarzystwo wink

    • zielona_magnolia Re: szczęśliwe koty poddomowe :) 04.12.14, 19:39
      swietne to zdjecie noca, jak na Gwiezdnych Wojnach- laaaasery.....
    • wiesia.and.company Re: szczęśliwe koty poddomowe :) 04.12.14, 19:45
      Hahahaha! Już na pierwszym zdjęciu świeżo nierozłącznej pary łazików zobaczyłam jakieś szare łapki smile Przypisałam to światłocieniom, ale teraz już nie mam wątpliwości, że to wynik intensywnego zwiedzania świata a zwłaszcza różnych zakątków smile I proszę, takie spracowane łapki chop bierze na bluzę, wędrują też do łóżka (a przedtem zapewne po pracowity języczek i do pyszczka) smile Plama na pyszczku to jak nowo zdobyta umiejętność harcerska smile Ale widać, że Badyl szefuje, nie boi się różnych doświadczeń, zalicza i uczy się smile Fajne zdjęcia z drapaka - dzienne i nocne... ale ale - co tam za nogi pod stolikiem z decoupagem? W sumie - to wszyscy się zebrali w jednym miejscu (poza fotografem i Kłopotem) ot, zdjęcie rodzinne we wnętrzu. Po nogach i pracach na stoliku orientuję się, kto pracuje, a kto nadzoruje smile
    • olinka20 Re: szczęśliwe koty poddomowe :) 04.12.14, 20:09
      Hahaha Badylek wymiata, flejtuszek jeden big_grin
      Zdjecie nocne tez mnie urzekło, ach te lasery smile
      • niutaki Re: szczęśliwe koty poddomowe :) 04.12.14, 22:36
        Badyl, jak prawdziwy facet - zawsze ma cos do zrobienia przy samochodziebig_grin ajaki sracowany bieduleksuspicious Pieknie tam u Was Asiusmile
        • klaryma Re: szczęśliwe koty poddomowe :) 05.12.14, 20:22
          oj tak, to sa naprawde szczesliwe koty - brudne, umeczone i odsypiajace w piernatach i ciepelku smile
      • dzedlajga Re: szczęśliwe koty poddomowe :) 06.12.14, 17:26
        Zdjęcie nocne jest fajne, ale cztery tyłki na drapaku są świetne big_grin
    • aankaa Re: szczęśliwe koty poddomowe :) 06.12.14, 17:53
      z kotami jak z dziećmi - są albo czyste, albo szczęśliwe !!
Pełna wersja