Czarnulki już u mnie

08.12.14, 22:36
Od ponad trzech godzin. Cały dzień byłam spanikowana, czy to dobra decyzja itd...ledwo przetrwałam osiem godzin w pracy, ale wreszcie dzień się skończył i moglismy jechać odebrać nasze nowe kicie...
Na razie roboczo nazwalismy je Mia i Kaja. Mia jest mniejsza i cała czarna. Jest tą odważniejszą i weselszą z sióstr - obie są mocno płochliwe, więc ze zdjęciami będzie trzeba trochę poczekać. W każdym razie, Mia ociera się już o rękę, aż podskakuje do barankowania, mruczy i zaczyna się bawić. Kaja - trochę większa i z małą białą łatką z przodu - siedzi biedna w kącie i się boi. Obserwuje.
W ogóle, pierwsze chwile były stresujące, bo po wypuszczeniu z transporterka obie kotki gdzieś się zaszyły i nie mogłam ich znaleźć przez pół godziny. W końcu je złapalismy i siedzą teraz zamkniete w dużym pokoju. Kiedy się wchodzi, chowają się za kanapą. Mia, zawołana, przychodzi pomału do ręki -i znów się zaczyna mruczenie i barankowanie. Zostawiłam je same na godzinę, bo musiałam lepić pierożki wigilijne, ale chyba im to wyszło na dobre (kotkom, nie pierożkom) , bo właśnie słyszę z pokoju odgłosy korzystania z kuwety...czyli kolejny krok do przodu smile

Dziękuję za dobre życzenia kochanemu forum i obiecuję zamieścić zdjęcia najszybciej jak będę miała. Na razie nie chcę dziewczyn stresować aparatem smile
    • aankaa Re: Czarnulki już u mnie 08.12.14, 22:42
      nie wiem jakie macie warunki domowe - jak przywiozłam BiŚkę to wypuściłam od razu "na pokoje" i dałam szansę na poznanie całej chałupy (włącznie z zakamarkami, do których trudno byłoby mi się dostać a kotkowi - wręcz przeciwnie)
      • zmija_w_niebieskim Re: Czarnulki już u mnie 08.12.14, 23:04
        Też tak z początku chciałam, ale jak zniknęły, to się przestraszyłam, bo obie takie dzikuski, wystraszone, więc je połapałam i są na razie w dużym pokoju na oswajaniu. Z Mią już dobrze, bo chyba będzie przychodziła na wołanie, boję się o Kaję, bo ona na nasz widok się wycofuje, nawet kiedy podchodzę z miską. Tyle, ze już trochę zjadła i zadomowiła się na parapecie, więc może będzie dobrze.
        • aankaa Re: Czarnulki już u mnie 08.12.14, 23:24
          nie wiem gdzie mieszkasz (mieszkanie, dom z ogrodem) ale o tej porze roku niewychodzący kot nie ma dużych możliwości takiego zabunkrowania się żeby słuch po nim zaginął smile
          • salimis Re: Czarnulki już u mnie 08.12.14, 23:48
            Nic się nie martw, będzie dobrze. Kaja pod wpływem zachowania drugiej koteczki, z czasem się ośmieli. Gdy upewni się że nie ma żadnego zagrożenia. Czas zrobi swoje smile
            • esimona Re: Czarnulki już u mnie 09.12.14, 00:39
              powodzenia w oswajaniu koteczek
    • aankaa halo !! gdzie zdjęcia ? 09.12.14, 22:25
      • zmija_w_niebieskim Re: halo !! gdzie zdjęcia ? 09.12.14, 22:30
        No zaaaraz, na razie trwa oswajanie...Kiedy wchodzimy do pokoju, dziewczyny znikają za kanapą, dopiero po paru chwilach Mia wychodzi ostrożnie się przywitać. Nie chcę ich straszyć fleszem...
        A w ogóle po mojej ostatniej nieudanej próbie z fotosikiem, nie wiem, jakiego programu użyć do wstawiania zdjęć. Może podpowiesz?
        • aankaa Re: halo !! gdzie zdjęcia ? 09.12.14, 22:53
          zdjęcia - włażę na jakiekolwiek fotoforum gazety, loguję się (bo wywala zawsze), korzystam z opcji "dodaj fotki" i ładuję z dysku. Tworzy się galeria na gazecie. Dalej to już bułka z masłem smile wchodzisz (z fotoforum) do swojej galerii, i ładujesz zdjęcia do postu
        • emigrantkaaa Re: halo !! gdzie zdjęcia ? 10.12.14, 00:57
          > A w ogóle po mojej ostatniej nieudanej próbie z fotosikiem, nie wiem, jakiego
          > programu użyć do wstawiania zdjęć. Może podpowiesz?

          Czy ja też mogę podpowiedzieć?
          Polecam stronę zmniejszacz.pl Dzięki niej wstawianie zdjęć jest niezwykle łatwe.
    • zmija_w_niebieskim Re: Czarnulki już u mnie 09.12.14, 22:26
      Minęły 24 godziny...Mia i Kaja mają się coraz lepiej. Nawet zaczęły ganiać za laserkiem smile
      Aż trudno uwierzyc, że to siostry, wychowane w tym samym domu...Mia jest ufna, od razu zaczęła zwiedzać pokój, wskakiwac na meble...Łasi się i mruczy, wygląda na przeszczęśliwą, że ma wreszcie własnych ludzi i nie może się nacieszyć miziankami...a mojego męża wręcz uwodzi smile Rozkłada się naprzeciwko niego w pozie bardzo podobnej do tej, w jakiej modelki w reklamach układają się na maskach drogich aut...wypisz wymaluj smile i patrzy na niego zalotnie smile
      Kaja tymczasem sprawia wrażenie kota, który doznał jakiejś krzywdy od człowieka...Dopiero od godziny zaczęła normalnie chodzić, bo przedtem tylko skradała się na ugiętych łapach i patrzyła czujnie i smutno...Nadal nie daje się pogłaskać, chociaż kilka razy dotknęła noskiem mojej wyciągniętej ręki.
      W nocy dziewczyny trochę narozrabiały w pokoju, ale nie zanadto. Dziś jeszcze spędzą noc zamknięte w duzym pokoju, a jutro się zobaczy smile
      • jottka Re: Czarnulki już u mnie 09.12.14, 22:41
        kaja może być tylko nieśmiała z natury i jest zestresowana zmianą otoczenia - moje kocisko w domu urodzone i od kocięcia na rękach chowane zachowuje się na widok obcych tak, jakby pochodził ze śmietnika, dzieciństwo spędził w opresyjnym schronisku, a resztę życia kątem w piwnicysmile skoro to są siostry, to raczej mają różne charaktery i pewnie maja i tak dodaje kai otuchy - czekaj cierpliwie i myśl o chwilach, kiedy będziesz się zastanawiać ponuro jak zgonić towarzystwo z twojej poduszkismile
        • niutaki Re: Czarnulki już u mnie 09.12.14, 22:59
          cudownie, czekam na dalsze wiesci z frontu no i jak sie uda - na foteczkismile pozdrawiam.
          • wiesia.and.company Re: Czarnulki już u mnie 10.12.14, 17:56
            Hahahaha! Jottka, za chwilę właśnie tak będzie: "będziesz się zastanawiać ponuro jak zgonić towarzystwo z twojej poduszki". O to,to! Moje pierwsze, dorosłe dwa koty, których nie potrafiłam początkowo odróżnić okazały się swoimi przeciwieństwami, miały zupełnie odmienne charaktery. Jeden wycofany, drugi narzucający. Gucio od pierwszych chwil czuł się jak u siebie i jakby mnie znał od lat, a Felutek 3 dni przestał w charakterze placuszka za kuchenką w kuchni, tak się tam wbił. A potem, to ho ho... smile
            Jakby się tak przyjrzeć mojej siostrze i mnie (różnica raptem 1,5 roku), to charaktery mamy zupełnie skrajnie różne. A przecież wychowanie, sytuacje, nawet lalki miałyśmy te same... a jednak wink A w ogóle, to u Ciebie szybko idzie to wrastanie w dom i zwyczaje domu. Nieźle smile
      • zwiatrem Re: Czarnulki już u mnie 16.12.14, 13:53
        Śliczności, niech się Wam układa.
        Bojaźliwość kocia, mimo iż nie zawsze przechodzi, ma to do siebie, że domownicy prędzej, czy później dostępują bliższego kręgu wtajemniczenia i już nie są potencjalnie nieznanymstrachopędem. Nasz Stu (pers adoptowany przed rokiem) czuje się bezpiecznie, bryka, kocha głaski, śpi jak wywłok do góry brzusiem ale i tak każdy, obcy dźwięk uruchamia bojaźliwe zachowania i panikę.

    • olinka20 Re: Czarnulki już u mnie 10.12.14, 20:59
      Az sprawdziłam 3 razy czy to ta sama Zmija w niebieskim, co jeszcze 2 dni temu płakała nam, ze nadal bezkotna big_grin
      Gratulacje, dołączam do czekajacych na foty!
    • zmija_w_niebieskim No to próbujemy 10.12.14, 21:53
      Kilka zdjęć zrobionych z tzw doskoku
      https://zmniejszacz.pl/zdjecie/199/1440816_czarne-068.JPG
      https://zmniejszacz.pl/zdjecie/199/1440817_czarne-067.JPG
      https://zmniejszacz.pl/zdjecie/199/1440814_czarne-069.JPG
      https://zmniejszacz.pl/zdjecie/199/1440815_czarne-066.JPG
      https://zmniejszacz.pl/zdjecie/199/1440812_czarne-070.JPG

      Dziewczyny zostały wypuszczone z dużego pokoju i od rana zwiedzają dom. Nieśmiało, ale coraz lepiej. Siedzą teraz w bezpiecznej odległosci ode mnie i mnie obserwują. Niestety, każdy gwałtowniejszy ruch powoduje szybki odwrót...Ale to nic, i tak są już duże postępy.
      • zew-is Re: No to próbujemy 10.12.14, 22:07
        Piękne smile Na pierwszy rzut oka nie do odróżnienia. Na drugi właściwie też wink
        • yvi1 Re: No to próbujemy 10.12.14, 22:19
          Ale blyszczace Slicznotki dwie!
          Zycze wam dluuuuuugich wspolnych lat!
        • salimis Re: No to próbujemy 10.12.14, 22:34
          zmija pewnie też ma z tym kłopot ale z czasem spojrzy na pyszczek i będzie wiedziała która jest która smile
          W każdym bądź razie obstawiam że jeśli nie teraz to za jakiś czas Kaja okaże się wielką lelochą wink
          • zmija_w_niebieskim Re: No to próbujemy 13.12.14, 00:54
            Wielka lelocha big_grin big_grin cudne określenie, kupuję i zaczynam uzywać smile) chociaż oczywiscie postaram się do tego nie dopuścić...
        • lisek.chytrusek Re: No to próbujemy 10.12.14, 23:14
          Ależ skąd! Jedna ma białą łatkę, a druga nie ma smile
          Przepiękne, jak moja ukochana czarnulka Kicia. Ciekawe tylko, czy wszystkie czarne takie charakterne.
        • zmija_w_niebieskim Re: No to próbujemy 10.12.14, 23:52
          Kaja jest na pierwszym zdjęciu - ma małą białą łatkę na mostku. No i gabarytem się różnią. Apetytem też wink
          • jottka Re: No to próbujemy 11.12.14, 00:04
            omamo, eleganckie są do przesady... czułabym moralny obowiązek chodzić po domu w makijażusmile
            • kotapsota Re: No to próbujemy 11.12.14, 08:14
              Jakie piękne czarnulki! Już się zakochałam na maxa!!!
              • pi.asia Re: No to próbujemy 11.12.14, 18:40
                Wszystkie koty są piękne, ale czarne to sama elegancja i wytworność. Ten połysk futra....
            • aankaa Re: No to próbujemy 11.12.14, 18:48
              czułabym moralny obowiązek chodzić po domu w makijażu

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/vCFlm3rBWAZ54zjYUX.png
              • zielona_magnolia Re: No to próbujemy 12.12.14, 00:00
                ale fajniusie
                • aankaa zielona magnolia 12.12.14, 01:36
                  o północy o czarnulkach...
            • zmija_w_niebieskim Re: No to próbujemy 13.12.14, 00:55
              czułabym moralny obowiązek chodzić po domu
              > w makijażusmile

              Łomatko, a ja taka nieuczesana i w dresie pomykam...w amarantowym w dodatku...
              • aniak68 Re: No to próbujemy 13.12.14, 23:19
                ależ One piękne ,gratuluję takich dwóch szczęść
Pełna wersja