Dawno mnie tu nie było... Co się zmieniło? :)

09.12.14, 09:22
Witam się z Wami ponownie po przydługiej nieobecności smile Przez ten czas z małej Frytusi zrobiła się dorosła Frytka, a "od przedwczoraja" mieszka z nami nowa obficie obfutrzona kocia panienka smile Dramatu nie ma, chociaż Frytka bardzo niezadowolona, oj, baaardzo... warczy i syczy na małą, próbowała nawet ją zaatakować - była szarża i parę pacnięć łapą... Ale "nowa" już zaczęła wyłazić "na salony" z pokoju, z którego przez pierwszą dobę się nie ruszała. Frytka zresztą też się bała wejść do tego pokoju, a był to zawsze "jej" pokój. Teraz obie kocice krążą wokół siebie na przykurczonych łapkach jak bokserzy na ringu. Młoda 18 grudnia skończy pięć miesięcy, ale jest doskonałym strategiem - nie daje się sprowokować Frytce smile
Dobra, nie będę Was już 3mać w niepewności... Poznajcie się - oto ragdollka Bonnie Brown, Bonisia vel Bońka smile

http://images69.fotosik.pl/438/a9a410b1b3a6d887med.jpg
    • 1.demi Re: Dawno mnie tu nie było... Co się zmieniło? :) 09.12.14, 13:56
      Śliczna puchatka o niezaponajkowym spojrzeniu..-)Glaski dla kocich panienek.
      • salimis Re: Dawno mnie tu nie było... Co się zmieniło? :) 09.12.14, 23:15
        Gratuluję dokocemia smile
        Ani się obejrzysz jak będą razem śmigać i w pył roznosić całą chatę. Jak to zwykle koty mają w zwyczaju wink
        • wiesia.and.company Re: Dawno mnie tu nie było... Co się zmieniło? :) 10.12.14, 17:46
          No to będą różne ciekawe sytuacje, podglądaj, podglądaj i rób zdjęcia, bo rzeczywiście niedługo nie będziesz sama mogła uwierzyć, że takie były początki wspólnego życia wink A one i tak wcale nie muszą się kochać, kto powiedział, że każda para małżeńska to jak połówki jabłka? Można mieć swój własny punkt widzenia i inne zainteresowania, a przecież mieszkać razem i tworzyć rodzinę wink
    • olinka20 Re: Dawno mnie tu nie było... Co się zmieniło? :) 10.12.14, 20:55
      Słodka smile
      Musisz suwaczek dorobic smile
    • zmija_w_niebieskim Re: Dawno mnie tu nie było... Co się zmieniło? :) 10.12.14, 21:58
      Que bonita smile
      • klaryma Re: Dawno mnie tu nie było... Co się zmieniło? :) 11.12.14, 08:39
        napisz coś więcej o małej radgollce, jaki ma charakter?
    • kwintesencja_patologii Re: Dawno mnie tu nie było... Co się zmieniło? :) 18.12.14, 12:30
      Suwaczek już dorobiłam smile Niestety w zestawie wskazówek nie było białego kotka ani płotka w innym kolorze, więc musi być tak jak jest wink
      Coś więcej o małej ragdollce? No więc Bonnie Brown przyszła na świat 18 lipca br. w łódzkiej hodowli Dianika*PL, jako mały kociaczek zaliczyła już dwie wystawy - w Poznaniu i Warszawie. Cały jej miot, jak również ona sama zostały docenione przez sędziów, więc zapowiada się z Bonisi obiecujący wystawowy wyjadacz wink Ale nie to jest w tym wszystkim najważniejsze. Ragdolle od dawna bardzo mi się podobały i marzyłam o takim - i w końcu się udało smile Od niedawna wraz z Frytką stawiamy pierwsze kroki w felinoterapii i takie też mam oczekiwania względem Bonnie - żeby wraz z Frytką zostały kocimi terapeutkami smile Obie mają futerka zupełnie inne w dotyku i byłby to dobry "materiał" do ćwiczeń z niepełnosprawnymi i chorymi dziećmi oraz dorosłymi.
      Frytka to ogromna indywidualistka, nie przychodzi na głaski, nie łasi się, mruczy tak cicho, że trzeba do niej przystawić ucho, żeby to usłyszeć (choć ma szanse stać się kotem odpowiednim do felinoterapii, przeszła pozytywnie test kwalifikacyjny i uczestniczyła już dwa razy w zajęciach z niepełnosprawnym dzieckiem, w których wypadła również pozytywnie) . Bonnie też raczej nie wykazuje inicjatywy, nie dopomina się o głaskanie, ale jak już zechcę ją pogłaskać, to nie zwiewa, czasami wywala się brzuchem do góry i głośno mruczy. Upodobała sobie przedostatnie piętro na drapaku (to, na którym leży na zdjęciu) i w ciągu dnia tam najczęściej śpi, w nocy zaś śpi w nogach mojego łóżka.
      Obie moje kicie już się dogadały i bawią się razem, wspólnie monitorują podwórko przez okno, co prawda nie śpią razem i nie wylizują sobie futerek, ale może przyjdzie czas i na to smile
Pełna wersja