aankaa
09.12.14, 17:33
może mi podpowiecie, bo ja już całkiem ogłupłam
futro niemal idealne ! ma tylko jedną (dotychczas zauważoną) wadę: w każdym pomieszczeniu zachowuje się zupełnie inaczej.
W kuchni - wskakuje na kolana żeby ją porządnie wytarmosić, w sypialni - no anioł nie kot ! układa się tak aby obu nam było wygodnie, w komputerownio-garderobie bryka po klawiaturze, drukarce albo obserwuje mnie z kocyka na parapecie, kolejny pokój służy do obserwacji świata (okno wychodzi na ulicę, więc dużo więcej się za nim dzieje niż za innymi).
Do rozpaczy

doprowadza mnie jej zachowanie w dużym pokoju. Wszystko pięknie, póki rozwala się na kanapie/fotelu/krześle czy urządza gonitwy i zabawy. Ale niech no się umoszczę wygodnie na kanapie wstępuje w nią diabeł. Przyczaja się i atakuje stopy. Nieraz wystarczy klaśnięcie, nieraz pokazanie gazety.
Ale zdarzają się chwile, że nie pozostaje mi nic innego jak chwycić za kark i przydusić do podłogi. Nie jest to sytuacja ani dla mnie, ani dla niej komfortowa
jak żyć, drogi zakątku, jak żyć ?