zrozumieć kotecka...

09.12.14, 17:33
może mi podpowiecie, bo ja już całkiem ogłupłam

futro niemal idealne ! ma tylko jedną (dotychczas zauważoną) wadę: w każdym pomieszczeniu zachowuje się zupełnie inaczej.
W kuchni - wskakuje na kolana żeby ją porządnie wytarmosić, w sypialni - no anioł nie kot ! układa się tak aby obu nam było wygodnie, w komputerownio-garderobie bryka po klawiaturze, drukarce albo obserwuje mnie z kocyka na parapecie, kolejny pokój służy do obserwacji świata (okno wychodzi na ulicę, więc dużo więcej się za nim dzieje niż za innymi).
Do rozpaczy wink doprowadza mnie jej zachowanie w dużym pokoju. Wszystko pięknie, póki rozwala się na kanapie/fotelu/krześle czy urządza gonitwy i zabawy. Ale niech no się umoszczę wygodnie na kanapie wstępuje w nią diabeł. Przyczaja się i atakuje stopy. Nieraz wystarczy klaśnięcie, nieraz pokazanie gazety.
Ale zdarzają się chwile, że nie pozostaje mi nic innego jak chwycić za kark i przydusić do podłogi. Nie jest to sytuacja ani dla mnie, ani dla niej komfortowa sad

jak żyć, drogi zakątku, jak żyć ?
    • dzedlajga Re: zrozumieć kotecka... 09.12.14, 20:41
      Moim zdaniem próbuje Cię zachęcić do zabawy. Może za mało jej czasu poświęcasz?
      • aankaa Re: zrozumieć kotecka... 09.12.14, 21:14
        usiłuje podgryzać przed, w trakcie i po zabawie. Więc to nie to. Raczej "ten pokój jest mój i zastosuj się do moich zachcianek/widzimisię"
        • pi.asia Re: zrozumieć kotecka... 09.12.14, 21:24
          No widzisz jak pięknie zrozumiałaś kotecka wink
          • aankaa Re: zrozumieć kotecka... 09.12.14, 21:32
            hmmm, muszę przenieść tv bo wychodzi na to, że futrzakowi migające pudło nie odpowiada



            no, właśnie !!! takie akcje są tylko jak oglądam tv big_grin
            • dorcia1234 Re: zrozumieć kotecka... 09.12.14, 21:43
              a może w tym pokoju są jakieś złe fluidy i koteczek je wyczuwa. Podgryza cię i drapie żebyś jak najprędzej opuściła siedlisko zła. Ona to robi dla twojego dobra. Skoro w innych pomieszczeniach tego nie robi...
              Albo sugeruje wymianę telewizora na nowszy model z pakietem animals planet i national geografic smile
              • jottka Re: zrozumieć kotecka... 09.12.14, 22:38
                albo możliwe, że jej kanał tv nie odpowiada - mój kocur na przykład lubi testy luksusowych samochodów (jak jest maserati, to ogląda, jak jest skoda, z obrzydzeniem wychodzi z pokoju) albo filmy o lemurach, kocica woli tvn24smile
        • jaszczur.ka_87 Re: zrozumieć kotecka... 10.12.14, 11:07
          aankaa napisała:

          > usiłuje podgryzać przed, w trakcie i po zabawie. Więc to nie to. Raczej "ten po
          > kój jest mój i zastosuj się do moich zachcianek/widzimisię"

          Brakuje jej kociego towarzystwa. 90% problemów wychowawczych z kotami rozwiązuje drugi kot.
          • aankaa Re: zrozumieć kotecka... 10.12.14, 11:57
            miała już (wielo)kocie towarzystwo i od przeprowadzki sprawia wrażenie, że "dom i ludź na wyłączność" to jest to, co koty lubią najbardziej
            • jaszczur.ka_87 Re: zrozumieć kotecka... 10.12.14, 12:31
              Znaczy się, dom i ludź do gryzienia smile Istotnie, kotecka nie zrozumiesz smile
    • zmija_w_niebieskim Re: zrozumieć kotecka... 09.12.14, 22:42
      W kuchni może prosi o jedzenie i nawet wytarmosić się pozwala, bo może akurat co w nagrodę dostanie? W komputerowym bryka, bo wie, że ręce masz zajęte, więc może smile A w sypialni - no cóż, kot wie, że w sypialni się śpi, więc się układa wygodnie. W duzym pokoju może jest zazdrosna o telewizor? Że uwagę skupiasz na ekranie, a nie na niej???
      • salimis Re: zrozumieć kotecka... 09.12.14, 23:10
        Moja propozycja jest taka .
        Gdy widzisz że kot szykuje się do zaatakowania stopy, odwróć jego uwagę laserkiem. Pobaw się z nim kilkanaście minut tak żeby się trochę zmęczył. Metoda się sprawdzi albo nie wink
        • aankaa Re: zrozumieć kotecka... 09.12.14, 23:39
          oprócz odstraszaczy (gazeta) mam wędkę, piórka i tym się ratuję
          działa, ale wolałabym żeby w ogóle nie próbowała swoich sztuczek
          • salimis Re: zrozumieć kotecka... 09.12.14, 23:53
            Zamówiłam w zooplusie, dzisiaj nota bene przyszła wink kulę na baterie >>>
            Koty były niesamowicie zaabsorbowane . Najlepiej porusza się po gołej podłodze .
            Może czegoś takiego spróbować wink Ty będziesz oglądać telewizję, kotka kulę wink
    • lisek.chytrusek Re: zrozumieć kotecka... 10.12.14, 12:49
      Odnoszę wrażenie, że masz zdecydowanie zbyt duże mieszkanie i kota jest zagubiona smile
      • aankaa Re: zrozumieć kotecka... 10.12.14, 13:09
        fakt, dużo za duże, ale na stare lata nie chciałabym się przeprowadzać do jakiejś dziupli wink
        • wiesia.and.company Re: zrozumieć kotecka... 10.12.14, 18:21
          Hm...hm... w gruncie rzeczy, to w każdym pomieszczeniu coś się dzieje z Twoim i jej udziałem, jakiś ruch, przygotowania (w kuchni zwłaszcza, bo wiadomo, co nastąpi, całkiem jest wyrachowana i daje się tarmosić) smile Klepanie w klawiaturę to też przecież ruch, Biśka może sobie do woli patrzeć na pracujące paluszki, pracowita jak widać, lubi pracę smile W sypialni - wiadomo, łoże, atmosfera wyciszenia, Biśka się kładzie i dopuszcza Cię do siebie pod kołderkę. No ale salon (czy też pokój telewizyjny) - jest oczywiście OK, gdy Biśka dokona wyboru i tam zalegnie na fotelu czy kanapie, czekając aż do niej przyjdziesz... a gdy się doczeka, to przecież nie po to leżakowała nudząc się, żeby teraz pozwolić Ci przyjść.... i nic? Nic się nie dzieje? Się nie śpi, nie patrzy przez okno, tylko tak bezproduktywnie klap na kanapie? I już? Tyle z tego oczekiwania na Pańcię i taka nagroda? Biśki telewizja nie interesuje, nie wszystkie koty potrafią coś tam załapać w oczy, nie wychwytują tego obrazu. Więc Biśka nie rozumie, bidulka, Twojego bezproduktywnego siedzenia, Twoja uwaga nie skupia się na kocie tylko na jakimś przedmiocie martwym - czyli ma za złe Twój stupor. No i trzeba Cię rozruszać, bo przecież dziewczynka się taaaak nudziła. Skoro jesteś, to musisz mieć z nią kontakt, przecież przyszłaś do tego pokoju dla niej. No, bo ona była tu pierwsza, czyli przyszłaś do niej. No to skoncentruj się na niej, zajmij ją, biednego znudzonego kotecka, baw się z nią, baw, animuj zabawy. No bo właściwie, kto się cały czas zajmuje tym, żeby koteckowi było dobrze ? smile No własnie... czyli kto tu jest najważniejszy?...smile Czyli trzeba czymś zająć znudzonego dzieciaka smile Przecież to małolata smile Nastolatka smile Ale może jakiś ujmujący partner dla odciągnięcia uwagi nastolatki to nie jest taki zły pomysł? smile
          • aankaa Re: zrozumieć kotecka... 10.12.14, 18:37
            a kysz !! kolejna mi wmawia, że jedynym lekiem jest drugie futerko...
Pełna wersja