jan.kran
09.12.14, 21:03
Akcja w toku i może zanim napisze się dobrze skończy ale jestem w szoku.
Koleżanka , nie jest członkiem zakątka pozwoliła mi zamieścic jej wpis z FB:
### Co zrobić, jeśli od ponad 30 godzin kot siedzi na sośnie na wysokości około 10-15 m i boi się zejść, a straż się na mnie wypięła i twierdzi, że kot jest drapieżnikiem i na pewno sam zejdzie. Dzwoniłam do nich 2 razy. Dyżurujący strażak uznał mnie za histeryzującą idiotkę, mimo, że tłumaczyłam mu, że moja kotka ma zaledwie rok i jest na tym drzewie tak długo, że gdyby mogła, to by zeszła.
Wołałam, prosiłam, ale ona boi się zejść. Na początku bardzo miauczała, ale teraz nie ma już chyba siły Jest poniżej zera, a ona bida przerażona i zziębnięta wczepiła się w korę. Jestem zaryczana, wykończona, od 15 próbowałam ją zwabić i nic

Czy naprawdę straż nie może pomóc? Janusz może Ty wiesz, co można zrobić? Chciałam zadzwonić do schroniska i zapytać o poradę, ale pracują do 18
Facet ze straży się tłumaczył, że jeśli przyjadą to kot się wystraszy, wejdzie jeszcze wyżej i spadnie, a gdy zapytałam kto weźmie odpowiedzialność za to, że nie chcą przyjechać, a kotce coś się stanie, odpowiedział, że nie on.
Beata Grzybowska's photo.
Beata Grzybowska's photo.