Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie?

17.12.14, 14:30
tak się zastanawiam, czytam, że niektóre koty kompletnie sie nie interesują raną, nie wylizują jej, inne że tak, albo że potrafią wyjść z kubraka... sama juz nie wiem co robić a sterylka jutro rano, kubrak u weta dodatkowo płatny, tak jakby bylo do wyboru czy się chce go brac czy nie, nie o kase chodzi ale skąd mam wiedzieć jak moja kota zareaguje uncertain A mała charakterna, ruchliwa, w sumie na dwoje babka wróżyła u niej big_grin - albo będzie lizac ranę albo zdejmie kubrak - taka to sztuka figlarna.
Przy pierwszym kocie nie maiałam nic do gadania, wsadzili jej kołnierz i tyle, wnerwiona była ale jakoś przeżyła.
To było 8 lat temu, przede mną powtórka z rozrywki...
    • aankaa Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 17.12.14, 14:59
      zamiast wetowego kubraka (z którego prawie każdy kot się wysupłuje) poświęć rękaw jakiejś koszulki, wytnij 4 dziury na łapki - z tego nie wyjdzie
      a czy potrzebny - są 2 szkoły: falenicka i otwocka - każda ma swoje za i przeciw kubrakowi smile
      dziewczyny (ja też) pokazywały kicie we wdzięcznych hand-made ubrankach
    • jehanette Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 17.12.14, 15:15
      14 i 8 lat temu kocice moich rodziców nie miały kubraków. Wtedy nie było kubraka w pakiecie, wet zasugerował że możemy własnie hand-made zrobić, ale nie widzieliśmy szans by kotę w to zapakować. Miała supełki zostawione do gryzienia, obgryzła je i nic się nie stało. Młodsze w ogóle miały to w nochalach wink
    • panna_beata Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 17.12.14, 16:30
      Ja swoją trzymałam w kubraczkach tydzień. Miała do wyboru trzy kolory - jeden kupiony u weta, czerwony, na troczki, i dwa mojej roboty - czarny i fiooletowy (rękawy starej bluzki i piżamy). Wzorowałam się właśnie na Ance. W sumie żałuję, że dałam kasę na ten wetowy, bo z troczkami obie z Fruzią się denerwowałyśmy. A w tym domowych było jej ok. Bez kubraka nie dałoby rady, ona by wylizywała, ale i Kocio, który przecież bez lizania JEJ żyć nie może big_grin

      Osobiście jestem za kubrakami, byłam spokojniejsza o nią, a i ona nie była aż tak ruchliwa - co na dobre jej wyszło. wink

      TUTAJ spisałam wspomnienia z tego okresu, okraszając fotami smile


      A tak poza tym trzymam kciuki, żeby szybko i dobrze wszystko poszło smile
      • aankaa Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 17.12.14, 19:34
        wetowe kubraki mają to do siebie, że kotu trudno się poruszać (a nie o to chodzi) + troki (udręka dla zwierza i wiązacza). Moja panna (to akurat zdjęcie z leczenia jakiejś paskudnej "dziury w kocie", ale zasada ta sama, po sterylce miała kiecki robione z rękawów bluz chłopaków)
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/IIo4Mzqnx7VoBUi9BB.jpg

        zakładanie nie było trudne: zrolowane przez głowę, wyciągnięcie przednich łapek, przeciągnięcie do połowy tułowia, myk tylne łapki i kotecek ubrany big_grin

        ściągacz ładnie układał się wokół szyi, tył był na tyle szeroki, że nie było problemu z korzystaniem z kuwety
        • aankaa Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 17.12.14, 19:35
          pamiętam, że któraś z Mysiulkowych (?) kici miała kieckę z koronką big_grin
          • kkk Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 17.12.14, 19:49
            hhmm, to kubraczek rozumiem ściąga się do przemywania ranki tylko?? bo przecież załatwiac bedzie się mogła... Ja nawet z blisk atakowego nie widziałam na żywo uncertain wiec nie miałam wzoru żeby zrobić, zobacze jak bedzi ewyglądał ten u weta i wtedy sie okaże co i jak.
            Boje sie trochę boję sad także uprzedzam - jutro będe Was pewnie męczyć jeszcze. Kota dostanie kolację jeszcze i od rana NIC, a to w jej przypadku trudne będzie, ojj będzie wyłaaa, zwłaszcza jak starsza dostanie swoją michę. Chyba umrę ze wstydu przed kotem że go tak katuję, jak jej to wytłumaczę?big_grin
            • aankaa Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 17.12.14, 21:17
              rany po sterylce się nie rusza więc ew. przebranie to tylko wtedy gdy kicia poprosi o sukienkę w innym kolorze smile
              wzoru żadnego nie trzeba - odcinasz rękaw od nielubianej bluzy/piżamy/czegokolwiek (ew lubianej - bo to dla kotecka), ok. 6-10 cm od ściągacza robisz dwa nacięcia na przednie łapki, następne (można zmierzyć długość zwierza) kawałek dalej i gotowe !
            • mysiulek08 Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 18.12.14, 15:59
              www.kociezycie.pl/?action=strona&site=109
              www.kotkowo.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=32&Itemid=34
              • kkk Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 18.12.14, 18:32
                Odebrałam zwierza. Wybudzona ale jeszcze taka kołowata, widac kręci się w łebku, senna ale czająca, ubrana w kubraczek. Łazi po domu, kilka rayz wchodziła do kuwety ale nic nie zrobiął, potem w kuwecie zwymiotowała, malutko, slina. Wsakakuje na kanape, wchodzi do domku, jakas taka zbytnio aktywna jest... ale ma powolne niezdarne ruchy, przysypia...
                Mam jej dac troszke mokrego ok. 21-22... na razie nie chce pic nawet wiec nei bede jej wciskała nic na siłę. Biednaaa :]
                • mysiulek08 Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 18.12.14, 19:01
                  Po niemal tasmowych sterylkach/kastracjach Bractwa Kurnikowego, glownie GrupyII stwierdzilam, ze najlepiej zostawic futro w spokoju. Jak sie chce schowac to niech sie schowa (byle nie w mysia dziure), bedzie chcialo pic to sie napije. Zapewnic tylko cisze i spokoj i bedzie dobrze.

                  Do kocinca biegalismy na zmaine co godzine, w nocy tez tongue_out
                • aankaa Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 18.12.14, 20:58
                  jak pije to super ! porozstawiaj miseczki z wodą po całej chałupie żeby kocina nie musiała daleko szukać. No i trzymajcie się smile
                  • aankaa Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 18.12.14, 20:59
                    ależ napisałam...
                    rada co do misek zostaje aktualna
                    • kkk Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 18.12.14, 21:15
                      nie pije, poszła spr co w miskach ale wody się nie napiła... mysle że jakby chciała to by wiedziała gdzie sa michy... blisko niej
                      Na razie bardzo chce byc wtulona w nas, kładzie sie n a kolanach, ale ciagle senna, śpi... dajemy jej odpoczac. Jak wstała zrobiliśmy jej posłanko przy kominku i teraz tam zasneła. Dam jej spokój, nie bede podstawiac michy z żarciem, wygląda ż e na to za wcześnie... Mam karmic przez 3 pierwsze dni tylko mokrym, wręcz papką...
                      Starsz ją obwąchała i prychałaaa, wyczuła zły zapach lecznicy, nei znosi go, prychaaa jak ja zobaczy ale pewnie tak z nienawisci do zapachu obcego wink
                      • aankaa Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 18.12.14, 21:25
                        zrobiliśmy jej posłanko przy kominku i teraz tam zasneła

                        łomatulu ! ja chcę na sterylkę !!!!!!!!!!!!!
                        • panna_beata Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 18.12.14, 21:29
                          aankaa napisała:


                          >
                          > łomatulu ! ja chcę na sterylkę !!!!!!!!!!!!!

                          Anka, zrobiłaś mi wieczór, dziękuję big_grin
                        • aankaa Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 18.12.14, 21:30
                          + obiecuję, że nawet ostatkiem sił ale dopełznę to toalety
                          • kkk Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 18.12.14, 22:48
                            Jest zmulona strasznie, śpi ale cholerka usłuszała jak starsza chrupie karme i się ozyiło. Daliśmy troszke mokrego, tak jak kazał wet, jadłooo ochoczo choć ruchy były spowolnione, nie mineło kilka min jak poszła do kuwety i rzygneła tym sad jednak za wcześnie na żarcie. Ale jestem dumna, bezdomniak ze wsi a 2 raz tylko w kuwete haftuje big_grin
                            Oki, dam znać jutro. Mój szpital na perypetiach doglądam smile
                            • kkk Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 18.12.14, 23:13
                              hehe, moja kolezanka jak zobaczyła jej zdj.to napisała - ja tak wyglądałam po cesarce big_grin da rade kobita! smile
                              Dobrze że wzięłam na jutro urlop 'kocierzyński ' wink
                              • aankaa Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 18.12.14, 23:20
                                jak zobaczyła jej zdj.

                                a my nie zasłużyliśmy... ?
          • panna_beata Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 17.12.14, 20:05
            aankaa napisała:

            > pamiętam, że któraś z Mysiulkowych (?) kici miała kieckę z koronką big_grin

            Znalazłam: Koronki u Mysiulka
            • pi.asia Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 17.12.14, 21:25
              Moje trzy panny (Duszka, Fraszka i Amurka) funkcjonowały bez kubraczków, ale wszystkie były szyte szwem śródskórnym, stosowanym w chirurgii plastycznej, nićmi rozpuszczalnymi, więc rany jako takiej w ogóle nie było widać, tylko zgrubienie na skórze. Żadna nawet przez moment nie wylizywała sobie brzuszka.
            • mysiulek08 Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 18.12.14, 15:46
              Panna Leia miala koronki, tylko na przednie lapki, cieci bylo niewielki, boczne, dwa szwy, dlatego wersja okrojona smile Bardzo sie petelkami interesowala, to paradowala w koronkach smile

              Mamuska czyli Padme w sekundzie z kaftanika sie uwalniala i nie miala, szwy jej nie interesowaly. Podobnie jak Yodyne i Marysie, tez male ciecie, tej dwojki komandosow nie mielismy szans zapakowac w cokolwiek. Celinka tez nie miala kubraczka, ciecie boczne, ale bardziej rozlegle, bo okazalo sie, ze pole operacyjne trza bylo powiekszyc z powodu poczatku ropomacicza. Okazala sie byc krnabrna pacjenta i rozlizala szwy do tego stopnia, ze musiala miec ponowne szycie z czyszczeniem i antybiotykiem. Poszla w kubrak, tez tylko na przednie lapki. Starczylo.
    • zwiatrem Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 18.12.14, 00:47
      A propos odpłaty kontra skuteczność kubraka, temat ogarnęłam przy sterylce Finki, wklejałam tutaj jej zdjęcia.
      Pończocha lub podkolanówka. IDEALNA sprawa i bardzo Ci polecam.
      Zmieniana raz na dobę nie rujnuje budżetu, a nie udaje się jej zdjąć za żadną cholerę smile

      Wątek - forum.gazeta.pl/forum/w,10264,143257360,143257360,Pacjentka_po_meblach_skacze_.html

      Pończocha - forum.gazeta.pl/forum/w,10264,143257360,143298296,Re_Pacjentka_po_meblach_skacze_.html
    • aankaa Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 18.12.14, 23:26
      skorzystaj z doświadczenia innych

      wetowy kubrak - ok, jutro obudzisz się z ręką w nocniku smile zapakuj kitkę w rękaw bluzy/pończochę (korzystając z jej otumanienia)
      przed Tobą dobre 10 (?) dni pilnowania kici
      • kkk Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 19.12.14, 06:29
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ve/kh/fhej/2qAaA7voktu9MO0kRB.jpg
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ve/kh/fhej/0tC0GzabmUyiu4LpEB.jpg
        wg mnie dobrze ze jest w tym, nie zdejmie raczej tak szybko a ja jestem spokojniejsza o nią
        • pi.asia Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 19.12.14, 11:57
          Ależ wspaniałe miejsce do rekonwalescencji! Nawet podusię koteckowi dałaś!
          • wiesia.and.company Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 19.12.14, 17:14
            Ona sobie doskonale daje radę w kubraczku. Kaftanik twarzowy, a poza tym on nie przeszkadza w siusianiu i wydalaniu. Ja jestem za kubraczkiem. U mnie połowa dziewczynek po sterylce nie miała żadnych ciągot do dokonywania poprawek krawieckich w szwach, ale połowa mojego przychówku niestety dostarczyła nerwówek rozlizując szwy, ba, nawet dwie wylizały wielkie dziury na piersiach w kaftaniku, bo nie zauważyły, że jest jakiś obcy materiał. Tak rozlizały, że zostały tylko te lamówki na obu "rączkach" pośrodku ziaaaało. Leosia musiała chodzić w kaftaniku przez miesiąc, bo po sterylce aborcyjnej miała zbyt dużo szwów i nie chciało się goić. Za to gdy próbowałam na chwilę uwolnić i podejrzeć, co tam się dzieje, to nerwowe zakładanie, wiązanie, i zabiegi zupełnie rozstrajały moje panienki. Dlatego z ciekawością zaglądałam, ale potem pakowałam w kaftanik. Ten kaftanik daje kotce luzy, nie krępuje, jest miękki, koteczka nie czuje się jak kiełbaska wbita w osłonkę. Dlatego warto zostawić (lekarze mają przecież rozeznanie, dają kaftaniki nie bez powodu, większość i tak operuje już metodą mało inwazyjną (może jeszcze gdzieś jakiś wiejski lekarz starej daty stosuje pełne cięcie). Zrobisz, jak Ci serce podyktuje i rozum podpowie. Każdy ma swoje doświadczenia smile ... i nerwówki wink
            • panna_beata Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 19.12.14, 19:48
              wiesia.and.company napisała:



              Każdy ma swoje doświadczenia :
              > -) ... i nerwówki wink
              >

              Kwintesencja. big_grin

              A jak dzisiaj się dziewczynka czuje?
              • kkk Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 19.12.14, 21:20
                Już od rana była bardziej ożywiona, ma apetyt, chociaz daje jej tylko mokre wręcz rozdrobnione na papke (tak kazał wet, przez 3 dni tylko takie) w mniejszych ilosciach i częściej. Wskakuje na kanapę, na ulubione krzesło w kuchni... nie da się zabronić ale widocznie czuje ż emoże wskoczyć. Jedyne czego nie robi nie wskakuje na blat. Kubrak ja nie interesuje, może przez niego chodzi spokojniej, jets taka jakby grzeczniejsza... nie wiem ale w porządku jest wdzianko wink
                Mam przyjść do kontroli po 10 dniach, czyli 29 grudnia. Mam nadzieję że poszło wszystko OK smile
                • aankaa Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 19.12.14, 22:02
                  Jedyne czego nie robi nie wskakuje na blat

                  anioł nie kot big_grin
                  • kkk Re: Kubraczek po sterylce - zakładac czy nie? 20.12.14, 06:49
                    anioł nie kot big_grin
                    hehe, spokojnie, wydobrzeje, pokaże co potrafi big_grin
                    Własnie Kola okazała ukrytym diabłem, takie kocie adhd smile żywe srebro. ja wiem, że jest młodziutka, chce się bawić, psocić, noo ale mam porównanie z moja starszą big_grin
Pełna wersja