yenna_m
19.12.14, 01:02
Takie 4 bajtle mi po domu śmigają

(żeby nie było - na wszystkie czekają niecierpliwie ich człowieki

)
Miot na "J", miało być po francusku, więc w papirach jest, za to po domowemu to miot... spożywczy
J'Reve (marzę), chłop na schwał, po domowemu: Żarło (i nie jest Żarłem za piękne oczy

)
J'Adore (uwielbiam), babsko wścibskie i wszedobylskie, po domowemu: Banan (zostaje z nami)
J'Embrasse (całuję), przytulak jakich miało, jak sobie go człowieku na kolanach do miziania nie ułożysz, tak se leżeć będzie, byleby miziali

, po domowemu: Kubuś
J'Aime (kocham), po domowemu: Pierożek. Baba. Bierzesz toto na ręce, jeszcze nie dotknąłeś człowieku, a włącza się taki traktor, że chyba na drugim końcu miasta słychać

Też zostaje z nami