dzedlajga
29.12.14, 21:22
Otóż tak - siedzę sobie na kanapie a tu nagle moje bydlątko podchodzi z boku, paca mnie tą swoją wielką łapą w rękę i coś tam jęczy. Jak przymknę laptopa to wtedy ładuje się na kanapę i odchyla nogę odsłaniając brzuchol. Co to znaczy to chyba nikomu nie muszę tłumaczyć.
Czasem jest nieco zmodyfikowana wersja, znaczy po pacnięciu łapą staje na środku pokoju i patrzy ze smutną minką - znaczy pora na spacer.
Tak się zastanawiam, czy temu psu nie jest czasem za dobrze na świecie - głaskanie brzucholca na żądanie? Tym bardziej, że rytuał odbywa się kilka razy w ciągu wieczora...