panna_beata 31.12.14, 12:04 ... o głównej na kotburgerze kotburger.pl/61186/A-Ty-ile-ksiazek-przeczytales-w-tym-roku- Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
wiesia.and.company Re: Fruzia marzy... 31.12.14, 16:54 Ooo, weszłam na kotburgera, radośnie tam Kliknęłam na Fruzię Ależ to dzielna panienka, taka mała a bierze się do tak poważnej lektury Toż to kobyła (książka), ktoś musi Fruzi przytrzymywać taką ciężką lekturę, bo karteczki to sobie da radę odwrócić sama... ale może lepiej nie, bo jak da upust emocjom... Odpowiedz Link
panna_beata Re: Fruzia marzy... 31.12.14, 17:10 Dziękujemy Podobno zwierzaki upodabniają się do opiekunów i odwrotnie. Nauki ścisłe to domena Kocia. I praktycznie je trenuje. Rozłożył np. na części pierwsze poidełko, które ją z trudem złożyłam. A jak mój tata przyjeżdża, to chłonie wszystkie męskie czynności. Więc Fruzia może sobie czytać I jak widać, lubi. Odpowiedz Link
elle-joan Re: Fruzia marzy... 31.12.14, 17:49 Fruziulka, to my mamy takie samo hobby! Oczywicie głosik od nas dla pokrewnej duszy. Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: Fruzia marzy... 31.12.14, 19:57 Zesmy zaglosowali Kicia.Yoda tez chciala byc intelektualistka, ale biedula sie zmeczyla czytajac , moze lektura byla nie na poziomie Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Fruzia marzy... 31.12.14, 21:10 Ooo, jak smacznie czyta, z uśmiechem na pyszczku i łapką podpierającą opadającą głowę Odpowiedz Link
aankaa Re: Fruzia marzy... 31.12.14, 21:30 Sonieczka też lubiła książki, świetnie usypiały BiŚki jeszcze nie dorwałam w czytelni Odpowiedz Link
jottka Re: Fruzia marzy... 31.12.14, 22:52 kicia yoda słusznie robi - przy lekturze książek o jedzeniu mała drzemka jest wskazana, bardzo przyjemnie się śni, poczytawszy o takich dobrych rzeczach natomiast lektury soni świadczyłyby o tym, że cierpiała na bezsenność i chwytała się środków radykalnych Odpowiedz Link
aankaa Re: Fruzia marzy... 31.12.14, 23:01 Sonia, niebożątko, musiała przeżyć ukończenie PW w odstępie półrocznym (jeden z synków miał przerwę) i pisanie prac. Ale dawała radę, korzystała z każdej nadarzającej się okazji Odpowiedz Link
panna_beata I jest! 06.01.15, 10:42 Marzenie się spełniło, Fruzia jest na głównej Bardzo dziękujemy Odpowiedz Link
panna_beata Re: I jest - Gwiazda 06.01.15, 15:20 Fruźce się w głowie przewróciło od bycia kotburgerem i właśnie się zsikała poza kuwetą. Znaczy, weszła do środka, ale odwróciła się pupą w złą stronę... i całość wylała się na zewnątrz. Gwiazda Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: I jest - Gwiazda 06.01.15, 16:51 Gratulacje dla gwiazdy hihi, my tak mamy czasami z Leia/Miki, z tym ze ona sika oczywiscie w kuwecie, ale siurajac podnosi pupsko coraz wyzej i wyzej i czasami sikanie konczy sie na scianie ale kuweta stoi w brodziku wiec bardzo maly klopot to jest. I tylko w tej jednej kuwecie tak robi. Ma najwyzsza z mozliwych Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: gratulacje ! 10.01.15, 12:45 O, Fruzia Zwycięska! Przestrzelanie poza kuwetę... znam, znam, Misia prkatykuje ma ulubione miejsce w kuwecie, w rogu, gdzie opiera nóżkę wysoko, jak żaba na "cembrowaniu", żeby sobie nie zasikała bujnego futerka i tak sika, bądź właśnie unosi wysoko dupencję (żeby sobie na nóżki i na futerko nie polała) no i.... Kuweta jak basen, za to łazienka malutka, hm... położyć basen w jakiejś plastikowej tacy? Bo bardzo mi się podoba pomysł Mysiulka.... Położyć ceratę z zawiniętymi rogami? To inni rozdepczą, a czy Leosia niepełnosprawna ruchowo wejdzie? Hm... tak sobie głośno myślę...Albo machnąć ręką i od czasu do czasu przeprać dywanik, jeśli się zdarzy... Może to i dobrze dla dywanika? Bo dla Misi to tak Jest tak jak lubi Odpowiedz Link
panna_beata Re: gratulacje ! 10.01.15, 13:01 wiesia.and.company napisała: Albo machnąć ręką i od czasu do czasu pr > zeprać dywanik, jeśli się zdarzy... Może to i dobrze dla dywanika? Bo dla Misi > to tak Jest tak jak lubi > Chyba to najlepsze rozwiązanie Odpowiedz Link