A ja panikuję ...

31.12.14, 16:29
Kilka dni temu córka zauważyła że Frytek jakoś mocniej się drapie , pozaglądałam w futro stwierdziłam że pewno przy zabawie z Figlem zadrapał go i stąd resztki skrzepniętej krwi w futerku .Dziś Zorka usiadła mi na kolanach więc tradycyjnie pod bródką drapanie . I ZOBACZYŁAM JE. Mamy pchły !!! Ratunku . Wątki z "zakątka" przeglądnięte . W domu tylko " Insectin " który kiedyś stosowany był u świnek morskich . Ale doczytałam co pisała Barba50 o tym proszku i nie mam odwagi go zastosować . Pewnie weta odwiedzę 2 stycznia dopiero bo jutro święto dziś już tez pozamykane ew. droga klinika weterynaryjna . Czy mogę coś zrobić przez ten czas sama jakieś domowe sposoby ??? Jestem pierwszy raz w takiej sytuacji wiec każda rada , porada czy wskazówka będą dla mnie ważne . Mąż przerażony , ja chyba jeszcze bardziej , a sami zainteresowani śpią snem spokojnym od czasu do czasu drapiąc się . Kąpieli nigdy nie miały i nawet gdybym kupiła jeszcze dziś jakiś szampon p/pchłom w markecie to boję się że nie zadziała . Mąż był nawet gotów popsikać SIEBIE całego muchozolem , ale uspokoiłam chłopa że na niego pchły wskoczą w ostatecznej ostateczności. Dlatego proszę o pomoc.
    • mag_da53 Re: A ja panikuję ... 31.12.14, 16:46
      Ja bym polecała preparat w pipecie (na kark) np. Frontline ew. Fiprex (Fiprexem w aerozolu podtrułam kiedys moje koty) i nie czekałabym do piątku. Ceny u wetów sa podobne, w całodobowej lecznicy możesz co najwyżej przepłacić kilka złotych. Te preparaty zabijają pchły w kilkadziesiąt minut.
    • aankaa Re: A ja panikuję ... 31.12.14, 17:05
      jak pisze Magda - pędzikiem do całodobowej lecznicy. Taka pchła może złożyć do 50 jaj dziennie sad Do piątku możecie mieć niezły przychówek
      • usia44 Re: A ja panikuję ... 31.12.14, 17:16
        Dzięki !!!
    • mysiulek08 Re: A ja panikuję ... 31.12.14, 20:08
      Usiu, bez paniki, mowie to ja przezywszy naprawde Wielka Pchla Inwazje. Zyjemy, nie pogryzieni.

      Jesli masz mozliwosc to przede wszystkim kup advantage w kroplach, drogie ale dziala szybko, jest na kark. Jesli nie masz mozliwosci ani dzis ani jutro, to wez gesty grzebyk (o ile taki masz) i czesz futra kilka razy dziennie. Wyszczane pchly najlepiej sie topi w miseczce, ale mozna zgniatac pomiedzy paznokciami. U nas miseczki nie mialy szans.

      A pozniej regularnie (wazna jest cyklicznosc) stosuj:

      forum.gazeta.pl/forum/w,10264,155882695,155882695,Pchly_uwaga_tekst_zawiera_tresci_reklamowe_.html
      pewnie juz czytalas

      Na fiprexy, fiprokille itp koty maja czesto uczelenie, poza tym zlizuja oprysk. proszki czy obrozki nie dzialaja zupelnie. Czeka sie tez gruntowne sprzatanie i pranie.

      A chlop niech nie histeryzuje, nic mu pchla nie zrobi smile , On taki duzy, a ona taka mala smile Po za tym majac do wybory kota a czlowieka pchla wybierze kota.

      • mysiulek08 Re: A ja panikuję ... 31.12.14, 20:11
        'Wyszczane' smile wybaczcie, az sie zarumienilam, umknelo mi. WYCZESANE! mialo byc, tak jest jak sie pisze szybko na wynalazkach diabla.

        Aha i jeszcze liscie piolunu dziajaja ponoc odstraszajaco.
        • aankaa Re: A ja panikuję ... 31.12.14, 20:16
          w grudniu trudno o piołun

          wyszczane pchły big_grin tekst roku !
Pełna wersja