usia44
31.12.14, 16:29
Kilka dni temu córka zauważyła że Frytek jakoś mocniej się drapie , pozaglądałam w futro stwierdziłam że pewno przy zabawie z Figlem zadrapał go i stąd resztki skrzepniętej krwi w futerku .Dziś Zorka usiadła mi na kolanach więc tradycyjnie pod bródką drapanie . I ZOBACZYŁAM JE. Mamy pchły !!! Ratunku . Wątki z "zakątka" przeglądnięte . W domu tylko " Insectin " który kiedyś stosowany był u świnek morskich . Ale doczytałam co pisała Barba50 o tym proszku i nie mam odwagi go zastosować . Pewnie weta odwiedzę 2 stycznia dopiero bo jutro święto dziś już tez pozamykane ew. droga klinika weterynaryjna . Czy mogę coś zrobić przez ten czas sama jakieś domowe sposoby ??? Jestem pierwszy raz w takiej sytuacji wiec każda rada , porada czy wskazówka będą dla mnie ważne . Mąż przerażony , ja chyba jeszcze bardziej , a sami zainteresowani śpią snem spokojnym od czasu do czasu drapiąc się . Kąpieli nigdy nie miały i nawet gdybym kupiła jeszcze dziś jakiś szampon p/pchłom w markecie to boję się że nie zadziała . Mąż był nawet gotów popsikać SIEBIE całego muchozolem , ale uspokoiłam chłopa że na niego pchły wskoczą w ostatecznej ostateczności. Dlatego proszę o pomoc.