barba50 31.12.14, 21:46 U mnie wróciły ostatnie powsiłapy - Pepek i Rudalon. Na zewnątrz został tylko Buratino, nawet jakbym go zaprosiła to nie wejdzie do domu. Ma swoją budkę, najedzony, musi dać radę. Już słychać pojedyncze huki Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
aankaa Re: Wszystkie koty w domach? 31.12.14, 22:20 melduję posłusznie, że BiŚka zabunkrowała się pod fotelem (na czas "inwazji choinki" został ewakuowany do innego pokoju - stoi w takim miejscu, że ma pod nim lepszą kryjówkę niż w jakiejkolwiek szafie) i nawet na grzechot chrupek wsypywanych do miski niechętnie spod niego wyłazi a ja siedzę sobie z grzanym winkiem, cynamonowymi ciasteczkami i jest mi dooooobrze Odpowiedz Link
salimis Re: Wszystkie koty w domach? 31.12.14, 22:33 Nasza Misia tradycyjnie już nie zwraca w ogóle uwagi na pojedyncze huki, co najwyżej przygląda się fajerwerkom. Ale ona nigdy strachliwa nie była. W końcu to już 14 Sylwester w jej życiu Melka natomiast już od 19 tej chodzi przestraszona. Nawet na kolację nie przyszła. Ślepka wielkości spodków, strzyże uszkami i chowa się za piecem. Prysia niedawno do niej dołączyła ale to dopiero drugi Sylwester smarkuli Szymek jak na kocura przystało, nadrabia miną i jak na razie dzielnie się trzyma. Sonia chrapie na kolanach męża a ja robię coraz głośniej telewizor, oglądając Sylwester z Dwójką . Czekam na występ Thomasa Andersa Odpowiedz Link
jottka Re: Wszystkie koty w domach? 31.12.14, 22:38 kociska jak placuszki pod tapczanem ale ja mam miłośników petard na podwórku typu studnia, szlag by. w ramach rozpaczliwej rekompensaty wyciągnęłam kurczaczego fileta i tu się okazało, że są takie rzeczy na niebie i ziemi, na zapach których kot decyduje się na bohaterstwo no i z pełnymi brzuszkami towarzystwo wróciło pod tapczan, więc powinni łatwiej przetrwać północ, ja mam tortillę wege Odpowiedz Link
wladziac Re: Wszystkie koty w domach? 31.12.14, 23:06 jak co roku od ośmiu lat martwię się o Szarusię której nie da się spacyfikować nawet na jedną noc a domowce nieco zdezorientowane szaleństwami za oknem ale już wcześniej zapodałam im żel Kalm Aid i wygląda na to że są nieco spokojniejsze niż w inne sylwki,oby do jutra Odpowiedz Link
lisek.chytrusek Re: Wszystkie koty w domach? 31.12.14, 23:17 U mnie całe towarzystwo spokojne i wyluzowane. No, może Mizia odrobineczkę nieswoja, ale bez przesady. A walą na osiedlu już od zmierzchu. Odpowiedz Link
salimis Re: Wszystkie koty w domach? 31.12.14, 23:31 I się doczekałam lalala Brother Louie lalala Odpowiedz Link
barba50 Re: Wszystkie koty w domach? 01.01.15, 00:19 A myśmy nie utrzymali Pepka w domu. Piłował dziób i trzeba go było wypuścić Ale to stary wyrypiarz - da radę! Odpowiedz Link
lisek.chytrusek Re: Wszystkie koty w domach? 01.01.15, 00:23 No i za wcześnie się pochwaliłam. Tola piszczy, Mizia się schowała w szafie, tylko Kicia śpi spokojnie. Odpowiedz Link
barba50 Re: Wszystkie koty w domach? 01.01.15, 01:02 Pepek wrócił. Widać załatwił co miał do załatwienia. Za to Rudalon wybył. Ale to nie dziwne. Jakoś w tym roku u nas nie było szczególnej kanonady. Może do ludzi coś dotarło? Odpowiedz Link
wladziac Re: Wszystkie koty w domach? 01.01.15, 09:33 u mnie była tak intensywna kanonada że koty nie wytrzymały i uciekły do ciemnego przedpokoju i łazienki, na szczęście trwała dość krótko i szybko usnęłam,teraz pada marznący deszcz i na ulicach jest masakra!wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Odpowiedz Link
alus59 Re: Wszystkie koty w domach? 01.01.15, 10:50 U mnie była cisza - jak nigdy ... Z resztą moje koty nigdy się nie bały, Ja mam natomiast doła - wczoraj tymczaska moja poszła do domeczku, przefajnego, ale ja stresa i tęsknotę mam włączoną - taka debilka ze mnie .............. Odpowiedz Link
aankaa Re: Wszystkie koty w domach? 01.01.15, 01:13 pół godziny temu BiŚka wynurzyła się spod fotela, obeszła kąty, zajrzała do miski teraz zalega na drukarce gałgan ! usiłuje podgryzać moje ciasteczka dobrze, że grzaniec jej nie podchodzi Odpowiedz Link
esimona Re: Wszystkie koty w domach? 01.01.15, 02:14 Milka schowana w kanapie. Już zaczęła wychodzić, ale usłyszała daleki cichy huk i wróciła. Będę musiała spać na połowie złożonej kanapy, bo jeśli bym ją rozłożyła to kotka nie będzie mogła wyjść. Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: Wszystkie koty w domach? 01.01.15, 06:25 U nas bylo glosniej niz w zeszlym roku, coz osiedle moacno juz zaludnione. Petardy odpalane w pobliskim osrodku rekreacyjnym Koty niespokojne, Grubson zdenerwowany, Alicja biegala w kolko, Miki tez nie swoja. Bursztyn z Aramisem przerowadzali sledztwo, Kudlaczek sie porozgladala po czym zasnela w kocim ufo na stole, a Wasik przyjal wszystko ze stoickim spokojem. W kocincu troche poruszenia, taakiee oczy i wszystkie na gornej polce patrzyly przez swietlik. Kicia.Yoda w programie spania jej nigdy zadne takie halasy nie ruszaja, z lozka moze ja zgonic tylko trzesienie ziemi. Poczekalismy razem z kociastymi az sie troche uspokoi, po czym dopelnily sie wieczorne rytualy. Wysaczylismy Asti do konca, obejrzelismy kolejny odcinek 'Wire" i kierujemy sie spac, co bedzie utrudnione bo jeszcze imprezuja po sasiedzku Dobrego Nowego Roku Odpowiedz Link
yoma Re: Wszystkie koty w domach? 01.01.15, 10:49 Bałam się o honorowego kota, że będzie płakał, bo boi się trzaskòw i huków - a on się obudził, patrzał w okno, bo mu migotało, no to go wzięłam, żeby sobie pooglądał fajerwerki (a ładnie strzelali). Był zachwycony, złożył wszystkim życzenia i poszedł spać. Gudziusia nic nie rusza, a Marcel pewnie w piwnicy. Odpowiedz Link
pi.asia Re: Wszystkie koty w domach? 01.01.15, 11:08 U mnie pełen luz, mimo strzelania. Trochę zainteresowania, trochę wyglądania przez okno, a nawet wieczorny spacer ok. 23-ej, chociaż już hukało - oczywiście Fraszka i Badyl. Kłopot demonstrował siłę spokoju, mimo że huków boi się panicznie. Faktem jest, że w tej mojej nowej dzielnicy jest duuużo spokojniej niż w poprzedniej. Sporo przestrzeni, więc hałas ma się gdzie rozejść. Odpowiedz Link
mary_ann Re: Wszystkie koty w domach? 01.01.15, 17:25 Estera (wychodząca) po długim spaniu została ok. 20 nieco na siłę wypchnięta na dwór w celu profilaktycznego odsikania przed wybuchem strzelaniny. Misja się powiodła, kot wrócił mniej więcej po godzinie cały i zdrowy, po czym zjadł i zwinął w kłębek w zaciemnionym pokoju. 6-mies. sylwestrowa debiutantka Cesia (niewychodząca) nie robiła sobie właściwie nic z pojedynczych wystrzałów aż do kanonady o północy - wtedy schowała się na krótko pod kanapą. Ogólnie - lajtowo. Mam też wrażenie, że w tym roku koło mnie strzelano mniej i krócej. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Wszystkie koty w domach? 01.01.15, 17:49 Wczorajsze kanonady spłoszyły nawet najbardziej odporne osobniki do szukania azylu za kanapą w rogu pokoju. Odpoczęliśmy ok. 1.00 a dzisiaj znowu się zaczęło i tak trwa co jakiś czas. Filipek wciska 10 kg za kanapę, tam się gnieżdżą z Frygą, co wyjdą i wyluzują, to znów jakieś huki i błyski. Najbardziej odporna jest Leosia, bo tylko szuka mnie wzrokiem i się uspokaja, ale wczoraj jednak zwiała i schowała się w domku na drapaku (już trochę zapomnianym). Niech już skończą to świętowanie hukami. Odpowiedz Link
zwiatrem Re: Wszystkie koty w domach? 03.01.15, 22:59 Nasze zbieraliśmy dzień wcześniej. Mniej więcej od momentu, gdy wybuchy petard stawały się coraz głośniejsze, z tym, że i tak w tym roku było ciszej, zagłuszała wichura i deszcze. Odpowiedz Link