zwiatrem
02.01.15, 12:18
skroc.pl/feliks
skroc.pl/feliksii
Niezłe zamieszanie zrobił. Przyprowadził mojego syna wracającego z imprezki sylwestrowej pod same drzwi. Za nic nie chciał się spod nich ruszyć, za to chętnie przyjmował komplementy i głaski. Koty mu nie przeszkadzają, garnie się do też do dzieci.
Spędził u nas cały dzień i dopiero przed zmrokiem sobie poszedł. Ciekawe dokąd, bo nikt we wsi nie zna

, a on podobno już kilka razy te moje starsze dzieci odprowadzał z przystanku pod wjazd, tylko pierwszy raz tak daleko zaszedł.