i mam pociechę :)

05.01.15, 18:31
To jest nie do uwierzenia, jak bardzo zmienił się Rudasiu od czasu braku naszego Gumisia.
Kiedyś lubił wskoczyć na kolana ale kiedy chciał, nigdy nie lubił głaskania po brzuszku, łaskawie mogłam do znudzenia (jegowink głaskać grzbiecik.
Teraz to mogłabym go sobie owinąć wokół szyi i nosić boa smile
Na każdą prośbę leży przytulony, sam wciąż wywraca się kołami do górywink a brzuszek to nawet do ogonka mogę wygłaskać do wylinieniasmile
Jak kiedyś psiunio teraz on jest stale koło mnie, kręci się koło nóg, wskakuje z tyłu na krzesło.
Wiem, wiem, każdy przytulasek taki jest ale Rudasiu w kwietniu będzie miał ósmy roczek i swoje przyzwyczajenia latami hodował smile
Jak myślicie: to rekompensata za odejście psiunia czy jego własny żal ukojony w moich ramionach?
Zresztą co by nie było, zarówno ja, jak i men ( bo i jego tak traktuje!) jesteśmy zachwyceni i zakochani na nowo ! smilesmile
serdeczności dla Was
    • mary4 Re: i mam pociechę :) 06.01.15, 00:43
      może i pociecha ale chyba raczej wg mnie ze teraz to on jest jedyny do kochania i niuniania
      • wiesia.and.company Re: i mam pociechę :) 10.01.15, 12:29
        Teraz w dwójnasób zgarnia pieszczotki (czyli ma nagrodę) ale i Wy jesteście nagradzani. smile Sama przyjemność smile
Pełna wersja