Tajemnica rozsypywanego zwirku z kuwet poznana :)

20.01.15, 19:37

Kuwety mamy typowe, Kicia.Yoda i SW szpanuja stefanplastem a reszta musi sie zadowolic plastikowymi pojemnikami z Walmarta smile

Od zawsze sypalam mniej wiecej pol worka 9,5kg, a potem na kazda kuwete 5L benka. Nie bylo dnia, zeby z jakiejs kuwety ktorys nie wykopal zwirku, rekodzisci czyli Kicia.Yoda, Marysia i Bursztyn potrafili i pol zawartosci wywalic, takie zaciecie kopalniane maja smile

A, ze szybciej schodza w sprzedazy worki po 5L, wiec przezucilam sie na 10L, praktycznie na trzy kuwety zuzywamy 20L, a nie 15L

Efekt jest zadziwiajacy, zwirku wiecej w kuwecie, na zewnatrz pojedyncze ziarenka wynoszone na lapach. Eureka! I nie jest to akcja jednorazowa.

Nawet Kicia.Yoda nie daje rady tongue_out

Czyli nie narzekac, ze futro jedno z drugim wykopuje zwirek tylko szczodze im go sypac smile
    • aankaa Re: Tajemnica rozsypywanego zwirku z kuwet poznan 20.01.15, 22:55
      zamiast "szczodrze sypać" podłogowy urobek zbieram na szufelkę i wsypuję tam, gdzie powinien być - do kuwety big_grin
      • mysiulek08 Re: Tajemnica rozsypywanego zwirku z kuwet poznan 21.01.15, 00:16
        a widzisz, sypiac 'z gorka' smile nie musze sie schylac przy zmiataniu na szufelke tongue_out
        • barba50 Re: Tajemnica rozsypywanego zwirku z kuwet poznan 21.01.15, 00:38
          To jest oczywista oczywistość, że żwirku powinno być grubo. Tylko mnie się nie bardzo chce sypać za każdym razem żwir, wybieram urobek i sypię wtedy kiedy w kuwetach prześwituje dno, a dookoła kuwet jest plaża - żwirkowa wink
          • mysiulek08 Re: Tajemnica rozsypywanego zwirku z kuwet poznan 21.01.15, 03:24
            zawsze sypalismy 'grubo', glownie dlatego, ze lokalne zwirki szybko sie w breje zmienialy, a bylam na tyle niedomyslna, ze jednak bylo za malo grubo smile
          • aankaa Re: Tajemnica rozsypywanego zwirku z kuwet poznan 21.01.15, 10:30
            staram się zachować ok. 15 cm warstwę wyjmując jedynie urobek (czyli dosypuję ok 2 x na tydzień + to co zmiotę z podłogi)
    • jaszczur.ka_87 Re: Tajemnica rozsypywanego zwirku z kuwet poznan 21.01.15, 23:13
      A ja mam krytą i moje gnojki mogą kopać do woli, nic się nie wysypuje big_grin

      • lisek.chytrusek Re: Tajemnica rozsypywanego zwirku z kuwet poznan 21.01.15, 23:36
        Ja też miałam krytą, ale Kicia gdzieś po roku doszła do wniosku, że jej się jednak nie podoba i zaczęła robić obok. Potem stwierdziła, że chce jeszcze jedną kuwetę w pokoju. A potem zażądała kolejnej w korytarzu.
        • jaszczur.ka_87 Re: Tajemnica rozsypywanego zwirku z kuwet poznan 22.01.15, 08:21
          A to ci arystokracja oO
Pełna wersja