Kilka pytań początkującej kociary.. ;)

21.01.15, 07:25
Od dwóch tygodni jestem szczęśliwą posiadaczką Nelki, 3,5-miesięcznego kociaka.
Przez te dwa tygodnie zużyłam już 1,5 paczki żwirku zbrylającego. Wg tego co jest napisane na opakowaniu pierwsze powinno mi starczyć na miesiąc, drugie na 2 miesiące. Na tym obecnym jest napisane, że żwirek powinnam wymieniać raz na dwa tygodnie, a tymczasem wymieniłam po 3 dniach mimo czyszczenia go dwa razy dziennie tak bardzo był zabrudzony. No i teraz nie wiem czy ja coś tam źle robię, czy na opakowaniach kłamią. Jaki żwirek jest najlepszy dla kociaka?
Druga sprawa wyjścia na dwór. Pozwalać kotu czasem wychodzić czy trzymać w domu dla jego bezpieczeństwa, a może wychodzić z nim, ale na smyczy? Mieszkam można powiedzieć na zadupiu, mam spore podwórko, za domem rozciągają się pola i lasy, a pobliska ulica nie jest zbyt ruchliwa, ale z drugiej strony sąsiadom ciągle ginęły kociaki.
No i wyjazdy. Co robić w przypadku krótkich wyjazdów, takich na 2 dni. Brać kota ze sobą czy może zostać na taki czas sam w domu?
Warto wysterylizować kota?
    • wadera3 Re: Kilka pytań początkującej kociary.. ;) 21.01.15, 09:59
      Witaj na Zakątku!
      Nie wiem jakiego żwirku używasz, ale jaki on by nie był, to określenie "wymienić cały żwirek" jest mi obce, Podejrzewam, że producent zadbał o to aby nie zabrakło klientów.
      Nawet wtedy, kiedy używałam zbrylającego, nigdy go nie wymieniałam. Czyściłam jedynie kuwety po kocim urobku wyjmując zbrylone kawałki i osobno grubszy urobek czyli kocią kupkę. Kuwety myłam i myję raz na jakiś czas, przesypując żwirek do jednej kuwety, myję pozostałe.
      A, że używam drewnianego żwirku, to nawet rzadkie mycie nie powoduje żadnego zapaszku.
      Jaki żwirek jest najlepszy dla Twojej kotki, sama musisz określić, musi być wygodny dla Ciebie w użytkowaniu(w sensie pylenia i roznoszenia po podłodze), musi być ekonomiczny, no i musi na 100% pasować kotce.
      Co do wychodzenia na dwór, ja jestem raczej przeciwnikiem, choć zdaję sobie sprawę, że mieszkanie w domu z ogrodem czy podwórkiem, determinuje tę kwestię, Co prawda kwestia bezpieczeństwa małego kota w takim otoczeniu(pola i lasy) może byś sporna, na malucha może zapolować jakiś drapieżnik i zwyczajnie go zabić, albo paskudnie poranić.
      Co innego kot dorosły. Ale i tak wybrałabym szelkiwink
      Sterylizacja, obowiązkowa, pominę kwestie zdrowotne, ktoś z pewnością je poruszy, ale musisz zdać sobie sprawę, że za chwilę(miesiąc, dwa) kotka dostanie pierwszej rui, i nie będzie możliwości żebyś jej upilnowała, zwieje i wróci(jeśli wróci) kotna i tak dwa razy w roku, co zrobisz z kociakami?
      I kwestia ostatnia,
      Małego kotka na pewno nie zostawiałabym samego na taki długi okres czasu, oprócz tego że sporo poniszczy ze strachu i nudów, to będzie głodna, Maluszek powinien jeść kilka razy na dobę.
      To tak z grubsza odpowiedziałam na Twoje wątpliwości.
    • uwazna Re: Kilka pytań początkującej kociary.. ;) 21.01.15, 10:02
      Pytania z serii podstawowych, ale niech tam. Lecę od końca.
      Warto, a nawet trzeba kota wysterylizować.
      Można zostawić kota na dwa dni pod warunkiem dobrego zaopatrzenia go w wodę i jedzenie, a jeszcze lepiej z drugim kotem do towarzystwa i kimś, kto powiedzmy raz dziennie zajrzy kontrolnie do zwierzaka.
      Tak młodej kotki nie wypuszczałabym samopas (głównie w związku z tą jezdnią). Lepiej wyprowadzać ją pod kontrolą. Gdy dorośnie i spoważnieje, można podjąć próbę, ale w dużej mierze będzie to zależało od samego kota. Niektóre w ogóle nie próbują wychodzić poza posesję, inne wręcz przeciwnie - nosi je ciągle po okolicy, przez co są narażone na liczne niebezpieczeństwa.
      Trudno się odnieść do kwestii zużycia żwirku, bo paczki bywają różne. Zdrowy kot sika 2-5 razy w ciągu doby (dorosły bliżej tej dolnej granicy), a kał oddaje 1-2 razy. Żwirki mają różną wydajność. Musisz sama poeksperymentować z różnymi. Opinię wydajnego ma Cat's Best EcoPlus.
      • koza_w_rajtuzach Re: Kilka pytań początkującej kociary.. ;) 21.01.15, 13:57
        Zdrowy ko
        > t sika 2-5 razy w ciągu doby (dorosły bliżej tej dolnej granicy), a kał oddaje
        > 1-2 razy.

        Mój na pewno częściej się wypróżnia niż 1-2 razy na dobę wink.
        • panna_beata Re: Kilka pytań początkującej kociary.. ;) 21.01.15, 15:00
          koza_w_rajtuzach napisała:

          > Zdrowy ko
          > > t sika 2-5 razy w ciągu doby (dorosły bliżej tej dolnej granicy), a kał o
          > ddaje
          > > 1-2 razy.
          >
          > Mój na pewno częściej się wypróżnia niż 1-2 razy na dobę wink.

          Bo mały. Jak dorośnie, wtedy możesz patrzeć na "normy". Moją Fruźkę też czasami srajtką nazwyłam, jak była maluszkiem. Teraz trochę podrosła i się trochę wyregulowało. smile
          • panna_beata Re: Kilka pytań początkującej kociary.. ;) 21.01.15, 15:01
            panna_beata napisała:

            > koza_w_rajtuzach napisała:
            >
            > > Zdrowy ko
            > > > t sika 2-5 razy w ciągu doby (dorosły bliżej tej dolnej granicy), a
            > kał o
            > > ddaje
            > > > 1-2 razy.
            > >
            > > Mój na pewno częściej się wypróżnia niż 1-2 razy na dobę wink.
            >
            > Bo mały. Jak dorośnie, wtedy możesz patrzeć na "normy". Moją Fruźkę też czasami
            > srajtką nazwyłam, jak była maluszkiem. Teraz trochę podrosła i się trochę wyre
            > gulowało. smile

            *nazywałam

            A w ogóle to fotę poproszę (że też nikt się nie upomniał jeszcze!) - czy już jakaś jest, w innym wątku np?
            • aankaa Re: Kilka pytań początkującej kociary.. ;) 21.01.15, 18:12
              no właśnie, gdzie fota ?!?!!?
    • jehanette Re: Kilka pytań początkującej kociary.. ;) 21.01.15, 10:09
      Sterylizacja obowiązkowa. Poczytaj o ropomaciczu, chorobach wenerycznych, kocim HIV, pomyśl o 2-3 miotach w roku. Każdy profesjonalny weterynarz zaleci Ci sterylkę, żaden nie powie o tym, że "kotka powinna raz mieć kociaki" etc.

      Co do wychodzenia. Jeśli mieszkasz faktycznie w spokojnej okolicy domów jednorodzinnych, lasu i pól, to kot może być wychodzący. Czy to jest wieś gdzie ludzie mają beztroskie podejście do latających luzem psich hord, albo do kotów wędrujących po sąsiednich ogrodach, czy bardziej cywilizowane zadupie? Czy masz mozliwość zabepieczenia ogrodu lub części ogrodu (sprawdź realizacje firmy Kocia Siatka) żeby kot tam był bezpieczny? Jak daleko jest od główniejszej drogi, torów?

      W moim domu rodzinnym koty ginęły sad póki były to niewykastrowane kocury. Obecnie najstarsza wykastrowana kotka ma już 15 lat i ma się bardzo dobrze. Dla bezpieczeństwa możesz nauczyć kota, że jednak na noc się wraca do domu - moi rodzice na noc koty wyrzucają, inna sprawa że po ich stanie rano widać, że śpią smacznie na sianie. Moi rodzice zaczynali koty wypuszczać bardziej samopas ok 6 mc życia - wcześniej zabieraliśmy je ze sobą na dwór i poznawały ogród pod naszym nadzorem, potem już łaziły same.
      • koza_w_rajtuzach Re: Kilka pytań początkującej kociary.. ;) 21.01.15, 14:08
        Czy to jest wieś gdzie ludzie
        > mają beztroskie podejście do latających luzem psich hord, albo do kotów wędruj
        > ących po sąsiednich ogrodach, czy bardziej cywilizowane zadupie?

        Psów chodzących samopas nie jest dużo, kilka się znajdzie, ale powiedzmy, że spory kawałek ode mnie i wszystkie są z serii tych łagodnych, które na widok kota nie szaleją.
        Szczerze to w psach nie widzę szczególnego zagrożenia, prędzej w lisach.
        Ogólnie to nie jest problem, żebym kota trzymała w domu o ile nie będzie przez to nieszczęśliwy, a chyba w sumie nie będzie wink.
        • jehanette Re: Kilka pytań początkującej kociary.. ;) 21.01.15, 14:36
          Pytanie, czy Ty będziesz z tym szczęśliwa. Bo w mieszkaniu to nie taki problem. Zakładasz siatkę na okno i balkon, i koty wędrują jak chcą tak samo jak Ty. Moje się specjalnie drzwiami wejściowymi nie interesują. Wiadomo że w mieście to po prostu kwestia bezpieczeństwa i już. Miasto nie jest bezpieczne dla kota. Mieszkając w mieszkaniu koty nie widzą właściciela za drzwiami wejściowymi, zamykam drzwi i znikam z ich pola widzenia. Ale przy mieszkaniu w domu trochę trudno mi sobie wyobrazić sytuację, że siedzę w ogródku, pielę kwiatki czy co tam, a koty patrzą na mnie zza siatki w oknie. Tych okien też jest proporcjonalnie więcej, a atrakcje dla kotów za nimi na wyciągnięcie łapy - wydaje mi się, że to mogłoby rodzić kocią frustrację.
    • aankaa Re: Kilka pytań początkującej kociary.. ;) 21.01.15, 10:36
      1) sterylizacja + przy okazji zaczipowanie
      2) żwirek - polecam CBE+ i dodanie pochłaniacza zapachowego Benek. Wybierasz tylko urobek i co jakiś czas dosypujesz świeży
      3) jeśli ma być wychodząca - obowiązkowe szczepienia - podpowie wet
    • gadziulinka Re: Kilka pytań początkującej kociary.. ;) 21.01.15, 12:13
      U mnie dwie młode kotki, jeszcze niewysterylizowane, ale czas się zbliża wielkimi krokami, chcemy je razem wysterylizować, wtedy będą razem zdrowieć, wydaje mi się, ze tak będzie lepiej, niż gdyby jedna miała zdrowieć, a druga ją ganiać do zabawy.
      Moje są niewychodzące, ale mieszkam w centrum miasta przy ardzo ruchliwej ulicy, wiec u mnie wypuszczanie na dwór nie wchodzi w grę, chyba że na smyczy, ale też nie mam gdzieś blisko domu miejsca z zielenią, a starza kotka nie lubi podróży samochodem, wiec nawet z tej formy wyprowadzania zrezygnowaliśmy,
      Co do żwirku, mojej starszej kotce najbardziej lezy Benek niebieskiu (młodszej jest wszystko jedno) - nigdy inie czytałam opakowań, mam dwie kuwety. Na bieżaco wywalam urobek (zbrylony mocz i twardszą sprawę), dodatkowo w sobotę wysypuję resztę, myję i dezynfekuję kuwety i nasypuję świeżego żwirku. Próbowałam kiedyś dosypywać świeżego do tego co zostwało, ale starsza wtedy omijała kuwetę dużym łukiem, widać zapach jej przeszkadzał, chociaż dla nas był niewyczuwalny
    • mysiulek08 Re: Kilka pytań początkującej kociary.. ;) 21.01.15, 18:46
      STERYLIZOWAC! bez dwoch zdan, nawet nie czekajac do pierwszej rujki. U nas weci polecaja takie rozwiazanie i przychylam sie do niego bardzo. Miedzy bajki tez trzeba wlozyc opowiesci (niczym nie potwierdzone), ze kotka musi choc raz urodzic. To jest absolutna bzdura i weta, ktory takie cos twierdzi omijac szerokim lukiem. Sterylka przed pierwsza rujka absolutnie nic nie zmienia w rozwoju kotki. Kicia.Yoda rozwinela sie swietnie i jest boskim kotem smile Podobnie jak Leia/Miki czy panny Marysia i Yodyna, ktore mialy sterylke wczesniej niz poprzednie dwie, bo tak wyszlo. Zdrowe, zrownowazone koty (no, oprocz Yody, ale ona to inna historia).

      O korzysciach sterylek pisac nie bede, juz zostalo powiedziane co trzeba.

      Gdyby ludzie podchodzili do spraw sterylek/kastracji odpowiedzialnie, to bysmy nie mieli 16 kotow!

      Co do zwirku, to od zawsze zmieniam, nie dosypuje. I od zawsze jest to bentonit. Przez kilka lat TidyCats, Pestel, Cat's Pride (nie mieszkam w Polsce), Tidy i Pride zwirki niezbrylajace wytrzymywaly w kuwecie okolo tygodnia (kot jeden) Pestel porazka jakich malo, mimo zbrylania na dnie potrafilo zrobic sie bloto, no i Kicia.Yoda go nie lubila.

      Przy gromadzie jaka mamy stosujemy poczciwego Benka Economika i jest super. Fakt, na opakowaniu pisze, ze wystarcza na 30 dni dla jednego kota (5L) i 60 dni (10L), co jest hmmm, kontrowersyjne, zreszta nie omieszkalam Certechowi tego wypomniec.

      Wymiana calkowita jest po okolo 10-12 dniach (6 kotow-3kuwety, 3 koty-2 kuwety), w kuwecie uzywanej tylko przez Kicie.Yode wytrzymuje dluzej. Pewnie mozna by bylo tak jak przedmowczynie wybierac urobki i dosypywac ale nie zawsze jest zwarta brylka i sie rozsypuje, a wiec mokre zostaje w kuwecie. Namietnie uzywamy pochlaniaczy Benka. Super sprawa smile o czym byla mowa:

      forum.gazeta.pl/forum/w,10264,155295884,155295884,w_lazience_pachnie_jak_w_lesie.html
      ze zwirkow serii Benka okolo miesiaca wytrzymywal Benek Antybakteryjny, moj faworyt. dostepny tylko w op 5L.

      Na temat cat's best sie nie wypowiem, nie znam, lokalna i chinska produkcja kukurydzianego okazala sie porazka, podognie silikat. Ponoc bardzo dobry i wydajny jest nowy kukurydziany Benek, ale osobiscie sprawdzimy dopiero w okolicach kwietnia.

      Tak naprawde to kocie wybiera zwirek i nie da sie tego narzucic, jedne lubia trociny, inne krysztalki, a wiekszosc bentonit jako najbardziej natualne podloze dla kota. Podobnie z kuweta, jedne nie maja problemow z zakryta, inne nie wejda do takiej.

      Przy malym kociaku zuzycie bedzie wieksze, maluch sika czesciej i tyle. Ile sypiesz zwirku? Bo malo (2cm np) oznacza breje na dnie kuwety i niezbrylanie.

      Co do wychodzenia jestem absolutna przeciwniczka, absolutna. Napatrzylam sie wystraczajaco na cierpienia kotow wychodzacaych, naczytalam wystarczajaco rozpaczliwych ogloszen w stylu 'zaginal mi kot'. Kocie szybko nabierze domowych zwyczajow i nie bedzie mialo ochoty na wychodzenie. Jesli juz to wylacznie pod kontrola na smyczy, ale wtedy nie ma zmiluj sie, codzienne spacery (albo i dwa razy dziennie murowane). Mamy jedna taka wychodzaca na smyczy, pod kontrola, radzi sobie swietnie, anwet po drzewac lazi, ale widzimy, ze po kilku latach juz sie jej obejscie przejadlo i coraz trudniej jest ja przekonac do wyjscia. Jakby z laski wychodzila.

      Wypuszczanie mlodego kociaka to juz w ogole paranoja, zgubi sie juz pierwszego dnia.

      Co wyjazdow, tow arto kicie przyzwyczajac do podrozy, mniej potem stresow jak trzeba gdzies jechac. Teoretycznie kot moze zostac sam przez dwa dni, ale osobiscie bym nie ryzykowala. Jesli masz kogos, kto podejdzie chocby raz dziennie do kota to jest to najlepsze rozwiazanie. Pytanie tez, gdzie jezdzisz, jesli ciagle w to samo miejsce, bezpieczne dla kota, to bym kitke zabierala, dla jej i wlasnego spokoju.

      Nasza Kicia.Yoda to zawolana podrozniczka i uwielbia podroze autem, ktore jest jej drugim domem, ale tu znowu powtorze, ona jest kotem z innej galaktyki.

      W kwestii zarowno koniecznosci sterylek jak i nie wychodzenia kotow polecam lekture forum miau.pl, wiele tam historii smutnych o porzuconych kocich maluchach, a smierci w meczarnaich, zagubionych kotach i i ich beznadziejnym losie.

      Co moge jeszcze doradzic, czytaj jak najwiecej o kotach, staraj sie je poznac, a wasze wspolne zycie z kicia bedzie latwe smile a najlepiej rowaz towarzystwo dla niej. Idealne rozwiazanie gdy kitka jest mloda.



      • mysiulek08 Re: Kilka pytań początkującej kociary.. ;) 21.01.15, 18:48
        aha, o czyms takim jak zabezpieczenie okna/balkonu chyba nie musze wspominac?
    • koza_w_rajtuzach Zdjęcie kociaka 04.02.15, 15:59
      https://lh6.googleusercontent.com/-9Ue2sNKxl7Q/VNIuZrD5l9I/AAAAAAAAQ2o/uzjjwhSQMLU/s720/DSC_0102.JPG
      • aankaa Re: Zdjęcie kociaka 04.02.15, 18:50
        ależ piękne pysio !
        może opowiesz jak Wam się żyje ? trochę czasu minęło
        • jottka Re: Zdjęcie kociaka 04.02.15, 22:52
          piękne. i stanowczesmile on już rządzi w chałupie czy mi się zdaje?smile
        • koza_w_rajtuzach Re: Zdjęcie kociaka 05.02.15, 06:15
          Bardzo dobrze nam się żyje.
          Kociak jest bezproblemowy. Szaleje, łobuzuje, jak to młode kocię ;P. Potrafi pięknie aportować, sama przynosi piłeczkę, żeby jej ze schodów rzucać, a potem wraca z nią niosąc w pyszczku.
          Miałam nie wypuszczać jej z domu, ale miauczy pod drzwiami, często siedzi w oknie i podziwia widoki, więc 1, czasem 2 razy dziennie wychodzi po czym po ok. 5 minutach wraca z powrotem. Chyba nawet poza obręb podwórka nie wyrusza.

          Oczywiście, że kotka już rządzi w chałupie. Nawet mąż, który nie miał najlepszego zdania o kotach i ciągle dostrzegał wyższość psów nad nimi widzę, że zmienił zdanie, tylko duma nie pozwala mu się do tego przyznać tongue_out.
Pełna wersja