Czy dorosly, okolo 2,5 roku, pelnojajeczny kocur

24.01.15, 00:34
znaczacy intesywnie teren, po kastracji zaniecha procederu?

Jakie sa Wasze doswiadczenia?
    • aankaa Re: Czy dorosly, okolo 2,5 roku, pelnojajeczny ko 24.01.15, 01:10
      żadnych ! tnij chłopaka i się nie zastanawiaj
      • aankaa Re: Czy dorosly, okolo 2,5 roku, pelnojajeczny ko 24.01.15, 01:11
        wiem, masz stado na utrzymaniu i kolejne Ci podrzucają/w krzakach znajdujesz
        • pi.asia Re: Czy dorosly, okolo 2,5 roku, pelnojajeczny ko 24.01.15, 06:06
          Powinien zaniechać, oczywiście po jakimś czasie, jak hormony zostaną wypłukane z organizmu. Ale nawet jeśli dalej będzie sporadycznie znaczył niejako z przyzwyczajenia, to woń już nie będzie tak upojna, a to też sukces.
          • mitta Re: Czy dorosly, okolo 2,5 roku, pelnojajeczny ko 24.01.15, 12:34
            Jakiś czas temu wykastrowałam mocno dorosłego już kocura, którego ktoś podrzucił na nasze osiedle i którego wszyscy przeganiali ze względu na znaczenie terenu (obsikiwał ludziom wejścia do domu, mury, schody, u mnie zresztą też). Ustało, jak ręką odjął, a kocur stał się domowym piecuchem.
            • barba50 Re: Czy dorosly, okolo 2,5 roku, pelnojajeczny ko 24.01.15, 15:20
              Nie jest tak różowo sad To zależy od wielu czynników. Od cech osobniczych w dużej mierze, jeśli będzie w większym stadzie i będzie chciał pokazać kto tu rządzi to oprócz kłów i pazurów będzie używał sikawki. Jeśli na zewnątrz to pół biedy, gorzej jeśli w domu uncertain
              Wtedy wygląda to tak:

              https://wstaw.org/m/2015/01/24/velux.JPG

              Gwoli wyjaśnienia - pod schodami stoi pudło z oknem połaciowym velux kupionym w celu wymiany i czeka na odpowiedni moment. Sprawca? Najpewniej Rudalon (kastrowany 2,5 roku temu), ale niewykluczone, że któreś jeszcze. Pryskam środkiem p/zapachom, myję wodą z detergentem i ... do następnego razu. Dobrze, że w jednym miejscu, gorzej jak gdzieś "pachnie nie-fiołkami" i trzeba namierzyć miejsce. Masz rację Pi. Nie śmierdzi niekastrowanym kocurem, ale jest to mocz, nie oszukujmy się.
              Tak to jest jak się ma x kotów. Kto ma pszczoły ten ma miód, kto ma koty ...
              • mysiulek08 Re: Czy dorosly, okolo 2,5 roku, pelnojajeczny ko 24.01.15, 15:45
                raczej nie ma zapedow dyktatorskich, ale tez znamy sie krotko
        • mysiulek08 Re: Czy dorosly, okolo 2,5 roku, pelnojajeczny ko 24.01.15, 15:43
          sam przyszedl sad
          • verdana Re: Czy dorosly, okolo 2,5 roku, pelnojajeczny ko 26.01.15, 19:41
            Mój (sam przyszedł), kastrowany gdzieś ok. 1,5 roku życia znaczył do końca swoich dni. Raczej nie w domu, ale na podwórku. Tyle, ze już tak nie śmierdziało.
            • wiesia.and.company Re: Czy dorosly, okolo 2,5 roku, pelnojajeczny ko 29.01.15, 20:17
              Mysiulku, na ogół przechodzi, ale może być tak, jak Barba pokazuje... Trzeba ciachnąć bo przynajmniej jest to jakaś szansa, że się znaczenie zakończy. Ale i u mnie, ośmioletni Miluś strzyka na obicie kanapy. Czasem. Łobuz jeden, niedopieszczony... wink Bo on uwielbia pieszczoty na pralce, ciągle by chciał głaskania i smyrgania, a jak za krótko to trwa, to jest tym tak podniecony i zaaferowany, że przerwanie głaskania w momencie największego migdalenia... no po prostu skutkuje takim napięciem, że Miluś musi je wypstrzykać... Ale strzykanie to nie tylko domena facecików (nawet odjajczonych). Moja Wikcia strzykała w korytarzyku na drzwi wejściowe - to miał być sygnał dla innych kotów (jakichś tam, nieznanych, na VI piętrze bloku!), żeby nie usiłowały zamieszkać z nami na terenie.
              Czyli - kastracja powinna pomóc, ale przez strzykanie kot może mówić coś jeszcze innego poza chęcią zaznaczenia obecności i zaistnienia na terenie.
Pełna wersja