margo.4
24.01.15, 18:23
Przede wszystkim przepraszam bo ostatnio rzadko sie tutaj pojawiam z roznych wzgledow. A jak sie pojawie to tylko czytam Wasze posty. Postaram sie zagladac czesciej i barac udzial w Waszych rozmowach.
Nie wiem czy mam problem czy tez go sobie stwarzam sama. Chodzi mi o maja Patusie. Bestia jest piekna ale charakter ma szatanski - mimo to i tak ja kochamy

i kochac bedziemy.
Patu jest kotem kochajacym wolnosc i swobode oraz przestrzen wiec wychodzi sobie na spacer kiedy tylko chce. Bylismy nadlugich wakacjach w Polsce i kotka praktycznie byla caly dzien w ogrodzie lub znikala w dalszej okolicy. Po powrocie nasza pupilka zmienila swoje przyzwyczajenia i zaczela coraz rzedziej wychodzic do parku. Od kilku dni ograniczyla wyjscie do porannej i wieczornej bardzo krotkiej przechadzki a od dwoch dni wychodzi raz dziennie. Moje zmartwienie polega na tym , ze nie wiem ile razy dziennie kot zalatwia swoje potrzeby fizjologiczne. Kuweta jest w domu ale ona z niej nie korzysta.
Co o tym sadzicie?