kocurki 7 miesięcy-czas na ciach?

26.01.15, 22:53
Cynamony mają 7 miesięcy, ich tyłeczki pachną walerianę, dosłownie!
Umawiać się już na ciachnięcie, czy zaczekać aż siuśki będę tak pachnieć, że tylko zwiewać?
Za dwa tygodnie idę na operację onkologiczną i boję się, że po operacji nie będę miała za dużo siły, coby maszerować z dwupakiem do weta.
Pozdrawiam, Joanna z czterema futrami
    • wladziac Re: kocurki 7 miesięcy-czas na ciach? 26.01.15, 23:24
      można kocurki w tym wieku już ciachać,ale mnie zmartwiłaś swoją chorobą!szybkiego powrotu do zdrowia życzę i dobre myśli wysyłam,trzymaj się
    • aankaa Re: kocurki 7 miesięcy-czas na ciach? 27.01.15, 13:03
      Koto ! zdrowiej prędziutko a ancymony tnij bez ociągania
      • alus59 Re: kocurki 7 miesięcy-czas na ciach? 27.01.15, 15:55
        Joanno z czterema futrami - najważniejsze jest Twoje zdrowie i za to trzymam mocne kciuki.

        Zatem Cynamony tnij, bo to nie może być powodem stresu dla Ciebie. Weci ciachają młodsze futra.
        • kotapsota Re: kocurki 7 miesięcy-czas na ciach? 27.01.15, 21:45
          Kochane Dziewczyny, dziękuję za wsparcie. Staram się nie myśleć tej operacji, ale z tyłu głowy różne myśli się kotłują. Cztery koty w nocy grzeją mnie z każdej strony, wiec musi być dobrzesmile Jutro zadzwonię do weta i umówię się na ciachanie.
          Pozdrawiam z czterema tygrysami
          • jaszczur.ka_87 Re: kocurki 7 miesięcy-czas na ciach? 28.01.15, 23:47
            Ja swojego ciachałam jak miał 6 miesięcy, ale on już posikiwał śmierdoląco, więc nie było na co czekać smile)
          • wladziac Re: kocurki 7 miesięcy-czas na ciach? 29.01.15, 15:24
            zima dość łagodna a niedługo marzec więc tylko może być gorzej z podsikiwaniem
    • babcia47 Re: kocurki 7 miesięcy-czas na ciach? 29.01.15, 14:34
      ciachać, w tym wieku ja odjajczyłam moich panów i z jednym się już zdążyłam spóźnić tj. włączyła mu się chętka na igraszki, próbował nawet z towarzyszem po odjajczeniu i nadmierna chęć do eksploracji otoczenia, szczególnie w okresie kocich śpiewów, zdarzało mu się opuścić dom cichcem i bez naszej wiedzy..na szczęście nie odchodził daleko, zawsze wracał i nie wdawał się w kocie bójki...ale co czasem najedliśmy się nerwów, to nasze. Dawaj się grzać kociakom, bo niektóre wiedzą co robią i bywają równie skuteczne co lekarze. Na pewno nie zaszkodzą a być może sama nie wiesz jak potrafią pomóc. Pisałam o tym kilkakrotnie na zakątku. Życzę dużo zdrówka i pozytywnego nastawienia. Wierzę, że wszystko będzie OK
    • dzedlajga Re: kocurki 7 miesięcy-czas na ciach? 29.01.15, 14:41
      O ciachaniu się nie wypowiem, ale mocno trzymam kciuki za pomyślny rezultat operacji. Wszystko musi być dobrze. A z drugiej strony na pewno ciachnąć jak jesteś w pełni sił, bo po operacji to rzeczywiście nie wiadomo jak długo będziesz dochodzić do siebie kiss
      • wiesia.and.company Re: kocurki 7 miesięcy-czas na ciach? 29.01.15, 19:21
        Dobrze robisz! Ciachaj teraz! To dobry moment, bo za chwilkę byłoby mniej wonnie i kto wie, czy na pościeli nie miałabyś śladów dominacji facecików wink A po operacji myśl już tylko o sobie i żeby Ci się jak najszybciej szwy zrastały i zagrożenie przestało istnieć. Kciuki za Was wszystkich!
        • kotapsota Re: kocurki 7 miesięcy-czas na ciach? 29.01.15, 22:24
          Dziękuję Wam bardzo! Jutro idę z Cynamonkami na 10 na ciachnięcie. Trzymajcie kciukasysmile
          • aankaa Re: kocurki 7 miesięcy-czas na ciach? 29.01.15, 22:37
            Dawaj się grzać kociakom, bo niektóre wiedzą co robią i bywają równie skuteczne co lekarze. Na pewno nie zaszkodzą a być może sama nie wiesz jak potrafią pomóc

            Kota ! odkąd mam futro w domu (teraz drugie) skończyły mi się nawroty pl.wikipedia.org/wiki/Neuralgia_tr%C3%B3jdzielna
            w czasie których miałam percepcję hałdy węgla a przyjmując tabletki przywracające do życia mogłam robić za przykład "rozmawiający z roślinami" (btw. pod koniec takiej kuracji poszłam na rozmowę kwalifikacyjną... pracuję w tej firmie do dziś. Nie, nie jest to przychodnia psychiatryczna big_grin )

            jednym słowem - tnij i daj się kotom obkładać !
            • aankaa Re: kocurki 7 miesięcy-czas na ciach? 29.01.15, 22:52
              ps. w trakcie leczenia zmarła moja Mama (lekarz). Następne recepty dostawałam od zaprzyjaźnionej wet "dla kota pani ...". Płaciłam więcej ale miałam ten komfort, że w razie nawrotu mogłam liczyć na szybką pomoc (ostatni miałam ok. 15 lat temu). Ale też nauczyłam się spania "na wysokości" (poducha, podłożone zgięte ramię i dopiero na tym zawieszona w powietrzu łepetyna = żeby uniemożliwić bezpośredni ucisk twarzy)
          • alus59 Re: kocurki 7 miesięcy-czas na ciach? 29.01.15, 22:39
            kotapsota napisała:

            Dziękuję Wam bardzo! Jutro idę z Cynamonkami na 10 na ciachnięcie. Trzymajcie kciukasysmile

            Kciukasy już włączone, a Ty się nie denerwuj - wyjęcie jajeczek to pikuś smile
    • peonka Re: kocurki 7 miesięcy-czas na ciach? 30.01.15, 16:27
      Koto, daj znać jak chłopaki zniosły zabieg! Uwielbiam Twoich rudzielcow smile
      Za Ciebie cały Zakątek będzie kciuczyl, proszę, odzywaj się często!!!
      • pi.asia Re: kocurki 7 miesięcy-czas na ciach? 30.01.15, 17:17
        Boskie Rudzielce już bez jajec? To teraz trzymamy kciuki za Ciebie smile
        • kotapsota Re: kocurki 7 miesięcy-czas na ciach? 31.01.15, 19:03
          Piątek. 8 rano. Fela dostała śniadanie w łazience. Cynamonki usłyszały chrupanie i warowały pod drzwiami.
          https://images66.fotosik.pl/571/7bd4655a31061ad9gen.jpg
          https://images68.fotosik.pl/571/47c4d38e079018c6gen.jpg
          https://images66.fotosik.pl/571/93888fbf62d41bf5gen.jpg
          Patrzyły na mnie z wyrzutem
          https://images66.fotosik.pl/571/1b8c2807346cdffegen.jpg
          Zamówiłam taksówkę na 9.45 i zaczęłam pakować Cynamony. Nie było to łatwe zadanie, ale jakoś się udało. Były zdziwione, co się dzieje. Nie drapały mnie, ani nie gryzły, ale po zamknięciu były takie biedne,m a mi serce się krajało. Fela przyszła zobaczyć , co się dzieje. Misio tez był zaniepokojony (brak na zdjęciu).
          https://images69.fotosik.pl/572/5253729e3e39bbc9gen.jpg
          https://images68.fotosik.pl/571/a9dca6e610c274bfgen.jpg
          https://images68.fotosik.pl/571/70b9494fb3584e3egen.jpg
          https://images67.fotosik.pl/572/1f428e6683495728gen.jpg
          W lecznicy były bardzo spokojne.
          Po przyjeździe Cynamonek Nieśmiały od razu wyszedł z kontenerka, a Cynamonek Odważny był bardzo słaby. Fela obserwowała Cynamonki, a Misio od razu zwiał na podwórko jak poczuł medyczne zapachy.
          https://images66.fotosik.pl/571/2ceb7c379e9c6f0dgen.jpg
          https://images68.fotosik.pl/571/969ab62c553aca54gen.jpg
          W piątek były bardzo są słabe i smutne. A;le dziś (sobota) już dokazują, jedzą i bawią się. wreszcie słychać tupot łapek.
          Bardzo wam dziękuje za wsparcie, kciukasy i uśmiech.
          Pozdrawiamy serdecznie, Joanna z czterema tygrysami
          • peonka Re: kocurki 7 miesięcy-czas na ciach? 31.01.15, 19:17
            Cynamonki są prześliczne!!!
            Teraz już tylko Ty nam zostałas do trzymania kciukow smile
            • wiesia.and.company Re: kocurki 7 miesięcy-czas na ciach? 31.01.15, 20:22
              Ale piękna fotorelacja! I opis też. Przeżywałam w miarę oglądania i czytania.... uffff... odsapnęłam. Ty na pewno też. No i wprawdzie bohaterami fotorelacji są Cynamonki (przepiękne) ale Fela... oooo, wzbudziła mój szacunek caaaaałą bujną osobowością i w ogóle zainteresowaniem przestraszonymi chłopczykami i późniejszymi rekonwalenscentami. Zapachów miała nadmiar, było co niuchać wink
              Teraz kciuki za Ciebie!
Pełna wersja