Salemek ;)

27.01.15, 19:52
Mozliwe, że nie pamiętacie.. Opowiem więc historię Salemka.

Salem trafił do nas w 2011 roku. Podobno poprzedni właściciele mieli problem, gdyż siusiał.
Hodowczyni, gdyż Salem jest rasowcem i rodowodowcem miała wybór: albo właściciele oddadzą go do schroniska albo ona go odbierze.
Pilnie organizowano akcję, kto weźmie kotka, chociaż do DT. Ni ebyło powiedziane, że to pan z błękitną krwią. Tyle, że czarny i już.

Ja mam już jedną panienkę, ale panienka nieco wiekowa, więc.. zdecydowałam, że kota przyjmujemy pod nasz dach.
Kot został przywieziony, córka właścicielki płakała jak się z nim rozstawała. Podobno studiuje w Warszawie, więc powiedziałam, że może w każdej chwili kota odwiedzić. Nie zrobiła tego ani razu.

Salem trfił do nas. Zastraszony.. jak to kot. Postawiliśmy kontenerek w spokojnym miejscu, obok kuwetę i jedzenie. Stres by zjadł cokolwiek. Napił się śmietanki (wiem, nie wolno, ale chodziło o to by w ogóle wyszedł i cokolwiek zjadł).
Potem były ślady bytności w kuwecie.
No i rozpoczeło się wychodzenie.
Salemek nie jest kotem parterowym./ Raz znaleźliśmy go na szafie wink
Oswajał się coraz bardziej. Pewnego dnia dał się wziąć na ręce. Wieczór.. Ale śmierdział moczem. I tak potem przez 3 dni wilgotną szmatką czyściłam kota. Brudny i śmierdzący...

Potem zaczął się myć sam.
Koty nie polubiły się w ogóle. Hyczą na siebie.
Ale Salem po jakimś czasie przyszedł do łóżka. Wtedy już wiedziałam że jest w porządku.

Teraz Salemek jest oswojonym kotem. Nie zakopuje po sobie nic w kuwecie. Nadal hyczy i syczy na kotkę. Trudno.

Ale jest naszym kochanym kotem wink
Oto on:
https://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/205d664729775392.html
    • madziulec Re: Salemek ;) 27.01.15, 19:52
      images69.fotosik.pl/560/205d664729775392med.jpg
      • margo.4 Re: Salemek ;) 27.01.15, 20:49
        Kurcze ale przystojniak. Zazdoszcze, ze macie dwa koty. Moja krolewna nie zaakceptuje innego kota . Probowalam w tym roku "sciagnac" do domu bezdomnego Murrzynka. Mowy nie bylo. Nawet gdy wskakiwal do ogrodu podnosila taki wrzask , zeokoliczni sasiedzi wylatywali z domow. Skonczylo sie na dokarmianiu i zrobieniu cieplego domku w zaciszu ogrodowym.
        • madziulec Re: Salemek ;) 27.01.15, 22:01
          No cóż. U nas podzieliły sobie teren. On mieszka w duzym pokoju, ona u mojego synka wink
          2 kuwety... No i jakoś starają się sobie nie wchodzić w drogę, choc czasem całkiem blisko siebie śpią
          • niutaki Re: Salemek ;) 27.01.15, 23:00
            piekny jest, calowalabym ta mordeczkekisssuspicious
    • zaba_300 Re: Salemek ;) 28.01.15, 09:04
      Minę ma cudowną. CUDOWNĄ!!! Chyba bym całowała i całowała smile
      • grazyna1605 Re: Salemek ;) 28.01.15, 10:30
        Piękny przystojniak! Nie często spotykane umaszczenie u tej rasy kotów.Przesyłamy dużo zdrowia kotom i ludziom w tym dobrym domu.
        • wiesia.and.company Re: Salemek ;) 29.01.15, 19:47
          Rety, taka mina wzbudza szacunek i trzyma na odległość. smile Wódz! smile Historia, która zakończyła się dobrze dla Salemka, chociaż zakończyło się panowanie jedynaczki... Ale też pokazuje, że koty mogą żyć na tym samym terenie bez miłości, bez wtulania w siebie, a przecież zgodnie, z poszanowaniem swoich granic osobistych. Wiele jest takich sytuacji - u mnie też: bo ani Fryga, ani Natalka nie zasną obok siebie, nie lubią się i już... no a Leosia, oooo... to jest warczenie, bicie łapą na oślep... no i co z tego? smile Jesteśmy rodziną smile Niechby się pojawił jakiś nowy obcy... wtedy by się przekonał, co to jest rodzina, co to jest stado wink
Pełna wersja