Rysia ma niewydolność nerek.

02.02.15, 18:06
Jutro powtórne badanie krwi. Zobaczymy, czy coś drgnęło.
Trochę je sama, trochę ją karmimy. Dostaje kroplówki.
Sika, ale poza kuwetą.
    • margo.4 Re: Rysia ma niewydolność nerek. 02.02.15, 20:39
      Zycze Jej powrotu do zdrowia a Ty trzymaj sie cieplutko kiss
    • mary_ann Re: Rysia ma niewydolność nerek. 02.02.15, 21:23
      A w jakim wieku jest Rysia? I skąd w ogóle problem nerkowy?
      Trzymam za Was kciuki...
      • mysiulek08 Re: Rysia ma niewydolność nerek. 02.02.15, 21:41
        Glaski dla Rysiu i szybkiego wyjscia na prosta.

        Problemy nerkowe wynikaja z grubsza, ze zlej diety, stresu, braku ruchu, malej ilosci wypijanej wody.
        • ewa_anna2 Re: Rysia ma niewydolność nerek. 03.02.15, 15:49
          U mnie stoi wielka miska z wodą. I na stole w kubeczkach. Dieta sądzę, że jest urozmaicona. Sucha karma z górnej półki, mięso (surowe i gotowane), podroby. Podrobów Rysia raczej nie jada. Preferuje suchą karmę.
          Rysia miała ciężki katar. Pierwsze pół roku spędziła w piwnicy. W tym roku skończy 9 lat. Miała testy na białaczkę i FIV - wyszły negatywnie.
    • zwiatrem Re: Rysia ma niewydolność nerek. 02.02.15, 21:27
      Trzymam za dobre wyniki.
    • jarka63 Re: Rysia ma niewydolność nerek. 02.02.15, 21:37
      Trzymaj się, Rysiu!
    • 7.aga Re: Rysia ma niewydolność nerek. 03.02.15, 09:57
      Bardzo mi przykro. To bardzo ciężka i podstępnie rozwijająca sie choroba. Nasz kot na to umarł. Miał tyl;ko pięć lat. Walczyliśmy o niego niestety nie udało się nam. Życze ci dużo cierpliwości i dużo zdrówka dla Rysi.
    • ewa_anna2 Re: Rysia ma niewydolność nerek. 03.02.15, 15:50
      Nie wiem, skąd problemy z nerkami. Na razie bez zmian.
      • wiesia.and.company Re: Rysia ma niewydolność nerek. 05.02.15, 21:07
        Trzymam kciuki! Moja Wikcia w październiku odeszła z powodu nerek. Badanie USF wykazało, że Wikcia miała jedną nerkę o centymetr mniejszą niż drugą, ale dawała radę przez 2 lata. Dostawała Ipakitine (suplement wiążący fosfor) a żeby łatwiej się nerki czyściły i tym samym ten fosfor był wydalany (i inne produkty przemiany materii) dostawała moczopędny Lespewet. Badania moczu wykazywały niezłe wyniki kreatyniny, białka i stosunek białka do kreatyniny (ten ostatni wykazuje stopień uszkodzenia nerek). Ale w którymś momencie ta jedna nerka już nie dała rady... Trzymam mocno kciuki!
        • mist3 Re: Rysia ma niewydolność nerek. 05.02.15, 22:39
          Trzymam kciuki mocno i życzę zdrowia!
    • ewa_anna2 Dzisiaj USG, jutro dializa 10.02.15, 20:27
      Nerki dobrze wyglądają. wątroba też, więc dializa ma sens. W zasadzie byliśmy przekonani, że dziś uśpimy Rysię. Ale ona ma taką wolę życia. Chodzi po gabinecie, łasi się do wszystkich, nawet lekarzy. Biedna Rysia ma łysy brzuszek wink
      Golenie spokojnie zniosła.
      • salimis Re: Dzisiaj USG, jutro dializa 10.02.15, 21:01
        Rysia kocha was a wy Rysię. Myślę że przed wami jeszcze wiele wspólnych radosnych chwil.
        Nie poddawajcie się . Póki jest choć cień szansy, walczcie. Ale walczcie rozsądnie tak by Rysia nie cierpiała.
        Moc głasków dla Rysi smile
        • ewa_anna2 Re: Dzisiaj USG, jutro dializa 11.02.15, 14:32
          Właśnie pojechała.
          Wczoraj Rysia miała robione USG nerek i wątroby. Dobrze wyglądały, więc mamy nadzieję, że dializa pomoże. Właściwie wczoraj sądziliśmy, że uśpimy Rysię, ale jej zachowanie dyskwalifikuje to.
          Mizia się do wszystkich pracowników w gabinecie.
          Jej stan jeszcze nie jest straszny. Jest trochę osowiała i tyle.
          Pucia uśpiłam, gdy nie był w stanie wody połykać .Pucio był kotem - wolnym duchem. Pomieszkiwał w piwnicy.
        • wiesia.and.company Re: Dzisiaj USG, jutro dializa 11.02.15, 14:38
          O rety! Skoro ma taką wolę życia, i Wy też chcecie żebyście byli jak najdłużej razem, to róbcie kroplówki! Nauczycie się robić w domu, lekarze chętnie pokazują jak. Nie będziecie musieli stresować Rysi wyjazdami do gabinetu, a i Wy sami będziecie mieli więcej czasu. To się początkowo wydaje takie trudne, potem to już jest trochę stresująca codzienność. Koty z dobrymi wynikami badań - całkiem dobrze sobie radzą i może być tak, że co najmniej dwa lata wspólnego życia (a jak się kocha, to to jest cudowna perspektywa) jeszcze przed Wami. I jeszcze jedno: nerki kota nie bolą. Kot nie cierpi. Nerki to cichy zabójca. Koty często odchodzą po prostu we śnie, nawet nie wiedząc, że zbliża się koniec. Jeśli nie ma mocznicy (czyli bardzo wysokiego mocznika i stężenia amoniaku) to nie cierpią. I to mnie też uspokajało. To mi powiedział lekarz, potwierdził drugi. Róbcie kroplówki i bądźcie razem jak najdłużej.
          • ewa_anna2 Re: Dzisiaj USG, jutro dializa 11.02.15, 15:11
            Wiesiu, kroplówki były, ale nie pomagały. UREA - mocznik??? był bardzo wysoki, powyżej 300.
            Drugi wskaźnik (CREA) też wysoki, powyżej 10.
            Dlatego ta dializa. Jeśli to nie pomoże - cóż...
            Ale Rysia jeszcze biega po domu. Sikała.
            Miała też zastrzyki moczopędne.
    • mirmunn Re: Rysia ma niewydolność nerek. 12.02.15, 08:35
      Nie poddawajcie się!
      Mój kot- 16 lat- z nerkami, których wg usg "już nie ma", żyje już trzeci rok. Był wtedy kryzys, były kroplówki- sama robiłam, było schudniecie do niecałych 2 kg. Po kroplówkach doszedł do siebie.

      Dobra karma dla nerkowców- bardzo polecam Trovet, po nim - odżył, fajnie wygląda, jest nawet grubiutki trochęsmile. Bierze też "ludzkie" leki- na obniżenie ciśnienia w nerkach.
      Badań krwi już mu nawet nie robię, bo nie chcę go stresować (wiek, słabe żyły)- po tych ostatnich- 3 lata temu- z rykiem wypadłam z gabinetu weterynarza.

      Obserwuję jego wypróżnianie, apetyt, zachowanie. Trzymam rękę na pulsie i kocham mojego szczerbatego weterana!
      Aha, poza specjalistyczną karmą nerkową nie wolno choremu kotu absolutnie nic podawać! Zwłaszcza mięsa.
Pełna wersja