zmija_w_niebieskim Re: Frutka nie żyje :( 15.02.15, 18:32 Aż mi się wszystko w środku ścisnęło...taka śliczna, filuterna koteczka. Ale jeżeli to była wada przysadki mózgowej, to z tym i tak byś nie wygrała. Podarowałaś jej wszytsko, co mogła sobie wymarzyć, zmieniłaś cały jej świat na lepszy - i o tym zawsze pamietaj. Przytulam mocno... Odpowiedz Link