emigrantkaaa
12.02.15, 19:33
Wstałam późno. Bardzo późno... Wchodzę do salonu - lepsza połowa i koteńka na sofie, jak gdyby nigdy nic. A na oknie taki oto widok:
Biedna myszata... Co oni jej zrobili, że zdecydowała się na taki krok?
Oto współsprawczyni (nie wygląda, prawda?):