No nie...

12.02.15, 19:33
Wstałam późno. Bardzo późno... Wchodzę do salonu - lepsza połowa i koteńka na sofie, jak gdyby nigdy nic. A na oknie taki oto widok:


https://zmniejszacz.pl/zdjecie/220/1824621_M.JPG


Biedna myszata... Co oni jej zrobili, że zdecydowała się na taki krok? wink

Oto współsprawczyni (nie wygląda, prawda?):


https://zmniejszacz.pl/zdjecie/220/1824639_11.JPG
    • salimis Re: No nie... 12.02.15, 19:44
      Noo, tak najlepiej. Zwalić od razu winę na kota a założę się że było jak raz odwrotnie. Pan Myszaty się zakochał w koteczce a jako że ta nie odwzajemniała jego uczuć , targnął się na swoje życie tongue_out
      • olinka20 Re: No nie... 12.02.15, 20:15
        Salimis big_grin
        Wyzszy poziom usprawiedliwiania kociastego big_grin
      • emigrantkaaa Re: No nie... 12.02.15, 23:48
        > Pan Myszaty się zakochał w koteczce a jako że ta nie odwzajemniała jego
        > uczuć , targnął się na swoje życie tongue_out

        To może być dobry trop. Kiedy myszata był nowa, Lizusek bardzo się nią interesowała - tuliła, tarmosiła, obśliniała. Ale szybko się nią znudziła. Możliwe więc, że myszata usycha na tym sznurku z tęsknoty wink
    • margo.4 Re: No nie... 12.02.15, 21:51
      alez niewiniatko sliczne
    • alus59 Re: No nie... 12.02.15, 22:40
      emigrantkaaa napisała:

      > https://zmniejszacz.pl/zdjecie/220/1824621_M.JPG

      Co tam myszata, co tam winna, czy nie winna - JA CHCĘ MIEĆ TAKI WIDOK Z OKNA ........... Po usunięciu myszatej oczywiście, bo wiszących myszatych nie lubię ...
      • wladziac Re: No nie... 12.02.15, 23:23
        ponoć sznur z wisielca przynosi szczęście i chyba nie ma znaczenia czy to myszowaty wisielec,a widok z okna rewelacyjny
        • zwiatrem Re: No nie... 13.02.15, 08:51
          "sznur wisielca przynosi szczęście"... dobre
      • emigrantkaaa Re: No nie... 12.02.15, 23:50
        > JA CHCĘ MIEĆ TAKI WIDOK Z OKNA

        A wiesz, że to jest pastwisko? Wielkie pastwisko w samym centrum miasta - takie rzeczy tylko w Irlandii. Aktualnie na tym pastwisku samotnie pasie się przeuroczy osiołek (jeszcze niedawno miał towarzystwo w postaci dwóch koni i jednego kuca). Także widok jak widok, ale jaki sąsiad! wink
        • ortolann Re: No nie... 13.02.15, 08:11
          Ten widok też przykuł moją uwagę. Ale przeczytałam, że na łączce pasły się dwa konie i jeden KOCUR.
          No takżeten, chyba powinnam się wyspać wink
        • alus59 Re: No nie... 13.02.15, 14:31
          emigrantkaaa napisała:

          JA CHCĘ MIEĆ TAKI WIDOK Z OKNA
          >
          A wiesz, że to jest pastwisko? Wielkie pastwisko w samym centrum miasta - takie rzeczy tylko w Irlandii. Aktualnie na tym pastwisku samotnie pasie się przeuroczy osiołek (jeszcze niedawno miał towarzystwo w postaci dwóch koni i jednego kuca). Także widok jak widok, ale jaki sąsiad! wink


          Pastwisko mówisz ... Może być i pastwisko, ale koniecznie z osiołkiem smile Konie i kuce też mile widziane - tylko w warszawskim Wilanowie nie mam szans na takie widoki ...
Pełna wersja