barba50
13.02.15, 21:57
Łańcuszek ludzi dobrej woli. Tyle, że sytuacja bez dobrego zakończenia. Maila dostałam od Alus59, ona od swojej znajomej.
Cytuję (po niewielkich zmianach)
Cytat Historia Manii i Zuzi jest następująca:
Zostały przygarnięte z podwórka przez Panią Agatę. Dwuletnia Mania jest po przejściach - ma obcięty w połowie ogon, znęcano się nad nią. Mimo to jest odważna, uwielbia przytulanie i głaskanie, najchętniej zaś bawi się cieniami, to jest dla niej najlepsza zabawa. Ośmioletnia Zuzia jest spokojną kocicą, ceni sobie stałość i regularny rytm dnia. Także została zabrana z podwórka, i podobnie jak Mania, nigdy nie ma dość pieszczot.
Pani Agata zmarła na raka trzustki w lipcu. Zuzia bardziej niż Mania przeżyła jej śmierć, przez kilka tygodni nie wychodziła z kanapy. Dopiero po długim czasie wyszła i od tej pory nadrabia zaległości w mizianiu. Do listopada kotki mieszkały w swoim starym mieszkaniu, następnie zostały przeniesione do pustej kawalerki. Rano i wieczorem są doglądane, mają zawsze pełne miski karmy i wody, kuwety uprzątnięte. Niestety, powoli dziczeją, Zuzia już nie wita w progu, tylko siedzi na kanapie.
Mania jest w dalszym ciągu chętna do zabawy, gdy otwierają się drzwi, wprowadza opiekunkę do środka.
Opiekunka jest w posiadaniu ich dokumentacji medycznej. Chętnie pokaże koty osobie zainteresowanej ich adopcją, adoptujący oczywiście otrzyma wyprawkę - kuwety, żwirek, jedzenie na dłuższy czas. Tyle, że mogą znaleźć dom tylko razem, nie można ich rozdzielić.
Kotki są na warszawskim Grochowie. Zostaną dowiezione jeśli tylko znajdzie się dla nich spokojna przystań docelowa lub choćby tymczasowa. Wątek założony na miau
Osierocone Zuzia i Mania szukają DT i DS
Mania
Zuzia
i razem

Staram się pisać poprawnie po polsku