wystawa kotów w Galerii Jurajskiej

21.02.15, 20:40
Dzisiaj w Częstochowie odbyła się wystawa kotów rasowych. Taka wystawa co roku odbywa się w Galerii Jurajskiej, której tak szczerze nie cierpię, że byłam w niej dotychczas jeden raz, mimo że istnieje ona już pięć lat.
Dzisiaj poszliśmy tam popatrzeć na koty. Najpierw straciliśmy kwadrans jeżdżąc po parkingu w poszukiwaniu wjazdu na wyższe poziomy (nieoznakowany). Potem drugi kwadrans błądziliśmy po galerii szukając owej wystawy. Wreszcie udało nam się znaleźć. Wystawa wyglądała tak:

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/1ZoIkKatSNDx0JwWaX.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/pwUmJ43Z6xCziebx1X.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/L7sJVSKVA0e0STUviX.jpg

Jednym słowem - dużo niewidzialnych kotów i długa kolejka do tych kilkunastu, które było widać.
Rumcajs zgrzytnął zębami i oświadczył, że więcej kotów to my możemy zobaczyć we własnym domu niż na tej wystawie.
A chciałam mu pokazać maine coone'y.... sad

    • mysiulek08 Re: wystawa kotów w Galerii Jurajskiej 21.02.15, 22:37
      Nie znosze kocich wystaw.

      Tu widac, ze koty sie zbuntowaly tongue_out
      • saga55-5 Re: wystawa kotów w Galerii Jurajskiej 21.02.15, 23:44
        Dziś miałyśmy z córą być na wystawie w W-wie, ale w końcu wylądowałyśmy w cyrku. Nie wiem czy jutro nam się uda, ale jak do tej pory wystawy wyglądały bardziej okazale.
        W sensie że było sporo kotów.
        To pierwsza wystawa w Częstochowie ? czemu tak to wyglądało ? coś wiesz na ten temat ?
    • aankaa Re: wystawa kotów w Galerii Jurajskiej 22.02.15, 00:34
      pszepani, koty podziwia się w domu/ogrodzie/krzakach (jeżyn big_grin ) a nie w klatkach
      • pi.asia Re: wystawa kotów w Galerii Jurajskiej 22.02.15, 09:24
        To pierwsza wystawa w Częstochowie ? czemu tak to wyglądało ? coś wiesz na ten temat ?

        Nie pierwsza. W samej galerii były już chyba trzy albo cztery. Nigdy tam nie chodziłam, bo galeria handlowa to nie jest miejsce na pokazywanie kotów. I tak zaskoczyło mnie na plus to, że wystawa zorganizowana była w zacisznym miejscu, z dala od wszechobecnej muzyki. Ale żeby się tam dostać, trzeba było pokonać podziemny parking, windę, pasaże pełne ludzi, świateł, hałasu, zapachów, muzyki i wrzeszczącego do mikrofonu patafiana prowadzącego konkursy dla dzieci. Być może hodowcy, którzy kiedyś zaliczyli taką "wystawę", zdecydowali się więcej nie narażać swoich kotów na taki stres i dlatego było ich tak mało.

        Natomiast zupełnie inna wystawa odbyła się kilka lat temu w częstochowskim Klubie Politechnik. Kotów było mnóstwo, były też stoiska z karmą, akcesoriami, zabawkami, legowiskami itp.. Wejście bezpośrednio z parkingu, parterowa hala wystawowa, i koty przeróżnych ras i kolorów. Tam poznałam Olinkę i jej Sis, które przyjechały specjalnie popatrzeć na koty.

        TUTAJ i TUTAJ kilka zdjęć z tamtej wystawy.
      • alus59 Re: wystawa kotów w Galerii Jurajskiej 22.02.15, 17:31
        Zwierzęta domowe - nie tylko koty - są do kochania a nie wystawiania. Jestem wielkim wrogiem hodowli kotów i tym bardziej kretyńskich wystaw. I nic nie zmieni mojego zdania - planowane rozmnażanie kotów, wobec olbrzymiej bezdomności powyższych i zarabianie na tym kasiory jest dla mnie nie do zaakceptowania.
        Przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać ..

        A i jeszcze jedno - zgodnie z obowiązującą opinią hodowcy dopłacają do tego, że rozmnażają koty. No bidoki podobno na tym biznesie nie zarabiają ... To po cholerę to robią ?????????????????
        • aankaa Re: wystawa kotów w Galerii Jurajskiej 22.02.15, 18:00
          bo im nie po drodze ze sterylizacją ? tongue_out
          • saga55-5 Re: wystawa kotów w Galerii Jurajskiej 22.02.15, 18:51
            Muszę się wyłamać, bo bardzo lubie chodzić na wystawy kotów. Moja córa też.
            Możemy się do woli pozachwycać pięknymi sierścinkami smile Oprócz zachwycania się, czasami kupimy jakieś żarełko lub zabawkę dla naszej pupilki.
        • mysiulek08 Re: wystawa kotów w Galerii Jurajskiej 22.02.15, 21:43
          A i jeszcze jedno - zgodnie z obowiązującą opinią hodowcy dopłacają do tego, że
          rozmnażają koty. No bidoki podobno na tym biznesie nie zarabiają ... To po cholerę to robią ?????????????????


          Alus, dla hobby, pasji czy czegos tam jeszcze. Jedni robia na drutach, inni bawia sie fotografia, inni hoduja koty dla idei, a jeszcze inni zbieraja je spod krzakow tongue_out

          Nie nerwuj sie, sercem i rozumem jestem z Toba.
Pełna wersja