Wszystkie rudzielce w domu :-)

28.02.15, 14:37
Rano pojechałam po Teosia. Zanim z nim weszłam do domu, Benka wyprowadziłam do znajomej. Najpierw wszedł do budki w drapaku, dostał chrupki i zaczął zwiedzać mieszkanie głośno miaucząc. Pokazałam mu kuwetę a po chwili zaczął się ocierać o nogi. Po kolejnej chwili przyszedł się przytulać, głaskać i włączył traktorek. Ponieważ stwierdziłam, że jest odważny postanowiłam, że jak tylko Benek wróci ze spaceru od razu wraca do mnie (była opcja, że jeszcze trochę zostanie u koleżanki, zależnie jak Teoś się będzie zachowywał). Benek najpierw poszedł miski a potem ja zaczęłam szukać kota, bo mi zniknął z pola widzenia. Benek wszedł za mną do sypialni, spojrzeli na siebie, kot zaczął warczeć i czmychnął za łóżko. Benek tylko się przyglądał ze zdziwieniem. Teraz leży koło mnie i tylko czasem zagląda do pokoju. Kot cały czas schowany, ale po prostu dam mu czas. Jestem dobrej myśli. Spodziewałam się raczej odwrotnej reakcji, bo w domu gdzie był Teoś jest pies. Ale widać jak na jeden dzień do dla niego trochę za dużo. Tak bardzo się nie martwię, w końcu będzie musiał wyjść. Mam nadzieję, że prędzej niż później. Fotki będą później, jak już wyjdzie z ukrycia smile
    • wiesia.and.company Re: Wszystkie rudzielce w domu :-) 28.02.15, 16:56
      Ależ oczywiście, że Teoś wyjdzie, faktycznie ma duuuużo wrażeń. Wszyscy macie dzisiaj zaburzenie rytmu dnia smile Dobrze, że to sobota czyli wszyscy w domu uczą się siebie nawzajem. Jedzenie przyciągnie wszystkich...no i ciekawość smile Spokojnie poczekamy na relację i fotki smile
      • dzedlajga Re: Wszystkie rudzielce w domu :-) 28.02.15, 17:51
        Tylko właśnie zaczęłam się zastanawiać, gdzie ja dziś będę spała, bo się w sypialni zadekował i warczy jak tylko wchodzę do pokoju, choć był taki moment, że Benek wszedł sam, położył się na łóżku i była cisza. Może jakoś się uda tę noc przeżyć. Wychodziłam teraz na pół godziny z Benkiem i wystawiłam michę, ale nie odważył się wyjść - micha nietknięta.
        • dzedlajga Re: Wszystkie rudzielce w domu :-) 01.03.15, 13:25
          Tofik spędził noc w łazience na metrowej szafce tylko po to, żeby rano przenieść się pod sam sufit. Ściągnęłam, nakarmiłam, wygłaskałam. Znów siedzi pod sufitem. Kocyk na niższej szafce spryskałam feliwayem. Na górze chyba też wypsikam, bo kocyka to się boję tam kłaść, żeby się nie poślizgnął przy wskakiwaniu. Po południu chyba znów eksmituję Benka, żeby kocur trochę pozwiedzał mieszkanie i zostawił więcej swojego zapachu i wchłonął trochę Benkowego. No a przede wszystkim, żeby odsapnął psychicznie i miał okazję na spokojnie spędzić ze mną trochę czasu. Ciężko mi na sercu, ale skoro je i mruczy to chyba nie jest tak najgorzej. W końcu zrozumie, że Benek nie jest dla niego zagrożeniem..

          Owszem, pojawił się problem jak niosłam jeść, ale Benek dostał eksmisję na legowisko. Co prawda nie został tam na długo, ale zrobiłam za chwilę powtórkę i jak wyszłam z pokoju a on tam został to dostał nagrodę. Ten schemat: kot je - pies na legowisku zostanie na pewno na długo, jeśli nie na zawsze. Ale to akurat nie jest problem, tylko kwestia organizacji.

          Kciuki za szybką aklimatyzację Teofila - mile widziane
          • yvi1 Re: Wszystkie rudzielce w domu :-) 01.03.15, 15:02
            Trzymam mocno.
            U nas bylo tak,tam gdzie Kotecek sie urodzil byl pies.Bralismy go z drugiego domu gdzie psa juz nie bylo i gdzie on ok 6 miesiecy przebywal.
            Z naszym psem nie bylo problemu.U nas to trwalo 1,5 dnia.Felix sie schowal pod szafka kuchena.Jakos tak instynktownie i wbrew rozsadkowi,wyciagnelam go ,owinelam w kocyk i przytulalam.I u nas to zadzialalo.
            Ale jak wiemy koty sa nieobliczalne smile.
            Zycze szybkiego wzajemnego wyjadania z michy smile i wspolnych zabaw!
            • wiesia.and.company Re: Wszystkie rudzielce w domu :-) 01.03.15, 15:34
              Pozycja "na platformie widokowej" jest dla kota całkiem typowa smile Bezpiecznie, wszystko widać, nikt się nie dostanie, czyli jest pozycją Jagiełły na wzgórzu wink Nie martw się, Tofik zejdzie (miałam tak z Lusią w łazience). Widocznie jest ostrożnym strategiem, a nie hurrrrra-optymistą wink Gdyby Benek usiłował zjadać Tofikowi z miski, to oczywiście najlepiej mu zabraniać, żeby się nauczył czyje co jest. Niech dostają swoje jedzenie w tym samym czasie ale w różnych, odległych miejscach. Nie będą z zazdrością zaglądać do swoich misek i niuchać pożądliwie. Benek się nauczy no...chyba żeby nie chciał (bo jedzenie kocie jest dla psa smaczniejsze, zawiera więcej białka, więc pyyycha). Wtedy można miskę kocią stawiać na wyższym poziomie (np. na jakiejś szafce lub parapecie), tak żeby Benek nie miał tam zbyt łatwego dostępu.
              A swoją drogą, kiedy Tofik już zejdzie na pożądane poziomy, to dopiero będzie osiągnięcie - będziesz z niego dumna! smile
              • dzedlajga Re: Wszystkie rudzielce w domu :-) 01.03.15, 17:15
                Benek dostaje Barfa, więc białka ma pod dostatkiem. Jedzenie razem nie wyjdzie o tyle, że Benek wciąga swoje z prędkością światła, więc ja nawet nie zdążę dojść do Teosia - tym bardziej, że póki co muszę go z tej szafki ściągnąć najpierw. Ale oczywiście wyganiam go na legowisko no i drzwi od łazienki zamykam, więc nie ma obaw, że nie da Tofikowi zjeść spokojnie. Podobno ostatnio w DT też odkrył szafkę pod sufitem, więc może to też jakieś przyzwyczajenie, że siedzi sobie wysoko i obserwuje otoczenie. Jesteśmy teraz sami, wymiział się, zajrzał do drapaka, wskoczył teraz na parapet. Jedynie kuweta dziewicza, ale ponoć do dwóch dni może się nie załatwiać ze stresu i nic jeszcze złego się nie dzieje. Tak więc czekam. Pani z DT zasugerowała jeszcze wymianę ręczników, żeby się zapachy mieszały i na pewno to zrobię. Póki co to i tak ma mnóstwo zapachu psa a przy okazji i swój wszędzie zostawia. Nie ma wyjścia - trzeba czekać. Ale je i mruczy, więc to chyba dobrze rokuje
                • dzedlajga Re: Wszystkie rudzielce w domu :-) 01.03.15, 19:04
                  Była już dwójka, więc zostaje jeszcze tylko oswojenie Benka smile
                  • zulka01 Re: Wszystkie rudzielce w domu :-) 01.03.15, 20:31
                    Zanim się obejrzysz będą spać razem na Twoim łóżku, tylko dla Ciebie nie zostanie zbyt dużo miejsca. Będziesz "cierpieć" tak jak ja big_grin

                    https://lh5.googleusercontent.com/-JX26t_uzzUM/VPL42zvXucI/AAAAAAAAJx8/Qq2BjfGPkNA/s640/0103.jpg

                    • yvi1 Re: Wszystkie rudzielce w domu :-) 01.03.15, 21:19
                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wg/qh/63fo/IhaR8EZLU1DYchjDqB.jpg
                      To widok mojego lozka smile
                      • dzedlajga Jak tak dalej pójdzie to założą mi niebieską kartę 08.03.15, 22:24
                        Obrażenia co prawda mam od kilku dni ale do tej pory udało się je przykryć ubraniem. A dziś... ale po kolei.

                        Ja z Benkiem na kanapie - Teoś łazikuje. Skoczył na stół, Benek tylko popatrzył, ciężko łepetynę na kanapie złożył ale cały czas zerkał. Jak stracił czujność, Tofik postanowił wejść mi na kolana. Mówię wam - przestałam oddychać. Ułożył się, rozmruczał a Benek nic. Śpi. W końcu postanowił boczek zmienić i się zaczęło. Warki, pomruki. Nie reagował na polecenia, za duże emocje w nim buzowały. Gdybym wstała, to by posłuchał, bo to zawsze działa, ale bałam się łapoczynów. Jednak... co ma wisieć nie utonie. Benek zaczął pyskować, a Teo wystawił wszystkie pazury i uciekając trafił mnie w brodę, usta, dekolt no i ręce też zyskały nowe wzorki. Jeszcze parę takich starć i będę się wstydziła na ulicę wyjść.

                        A ja oczywiście z zaistniałej sytuacji się cieszę, bo postęp kosmiczny chłopaki od zeszłej soboty zrobili. No, żeby tak jawnie przy psie na moje kolana się ładować? Kochane kociątko

                        http://s18.rimg.info/250a6ea57e8d475887bda930435a40fe.gif
                        • dzedlajga I jeszcze kilka fotek 08.03.15, 22:56
                          Bardzo przepraszam za jakość, ale mam takie przeprawy z telefonem, że szkoda gadać. Następne będę robić starym.

                          http://i62.tinypic.com/2wlu6hw.jpg

                          http://i60.tinypic.com/i4ijwk.jpg

                          http://i59.tinypic.com/n12ih1.jpg

                          http://i60.tinypic.com/34xjsix.jpg
                    • dzedlajga Re: Wszystkie rudzielce w domu :-) 01.03.15, 21:39
                      Piękne widoki. Nie mogę się już doczekać tego cierpienia big_grin

                      Póki co jedno na legowisku a drugie na parapecie - czyli mega kosmiczny postęp! http://s13.rimg.info/164bd6fb39c846422b5da4fae5fa8f31.gif
                      • pi.asia Re: Wszystkie rudzielce w domu :-) 02.03.15, 07:44
                        Kochana, Twoje zakocenie przebiega z prędkością światła i jak widzę - absolutnie bezstresowo. Za tydzień zupełnie nie będziesz wiedzieć, czego się bałaś wink
                        • wiesia.and.company Re: Wszystkie rudzielce w domu :-) 02.03.15, 17:59
                          No właśnie! smile Co chwilę coś nowego, rób zdjęcia, bo potem nie będziesz mogła sama uwierzyć, że były jakieś początki wink
                          • dzedlajga Re: Wszystkie rudzielce w domu :-) 03.03.15, 02:23
                            Kurczaki, ciężko zrobić jakieś sensowne zdjęcie jak jedno pod sufitem a drugie na podłodze. Mam jakąś fotkę malucha z zawiniętym ogonkiem, ale to może jutro wrzucę.

                            Ale kocur odważny muszę przyznać. Przed chwilą zeskoczył spod tego sufitu i doszedł do drzwi pokoju. Benek usłyszał skok i czujnie patrzył w stronę łazienki i... jak Tofik już prawie był w pokoju wstał i w tej sekundzie miejscówka pod sufitem znów była zajęta. Wyraźnie widzę, że to jednak Benek ma większy problem. Ciężko mu utracić pozycję jedynaka i zaakceptować, że w domu jeszcze ktoś poza nim dostaje michę. Oczywiście izoluję, ale widzę, że on to przeżywa, nawet jak niosę do łazienki. Uzbrajam się w cierpliwość i daję mu czas. Benek wygłaskany jest chyba 3 razy tyle co zazwyczaj, bo co zajrzę do Teosia to potem muszę wygłaskać psa - normalnie praca na cały etat smile Widać, że trochę się dąsa, trochę mu smutno no ale jakoś idziemy dalej. Tak więc Teo musi poczekać aż Beniamin będzie gotowy. Na szczęście głaskać go pozwala, więc jak paczy na nasze pieszczoty to dostają czułości na zmianę. Niezły trening cierpliwości mi chłopaki zafundowały. A ja już tak bym chciała, żeby spali przytuleni razem. ..
                            • wiesia.and.company Re: Wszystkie rudzielce w domu :-) 04.03.15, 15:17
                              No jeszcze troszkę, jeszcze chwilkę... i będą spali przytuleni razem na Twoim łóżku, a Ty będziesz delikatnie wślizgiwać się pod kołderkę, żeby ich nie obudzić smile
                              • wiesia.and.company Re: Wszystkie rudzielce w domu :-) 09.03.15, 16:58
                                Wpiszę się na końcu wątku, aczkolwiek odniosę się do najświeższych informacji i zdjęć smile Aaaaa, no proszę, niesłychane postępy poczyniliście smile Tofik to śliczny chłopak, może na razie jeszcze lekko eksperymentujący, tak nieśmiało, ale wygląda na całkiem dziarskiego młodzieńca. Nie da sobie w kaszę dmuchać i Benek chyba będzie się z tym musiał pogodzić. Zwłaszcza, że może zostać spacyfikowany łaputkiem malutkim wink Jak sobie Benek poogląda efekty kolizji z łapeczką, to przemyśli swoje reakcje wink
                                Sama mam styczność z łapeńkami małej Leosi, na ale ona rzuca łapkami niezbornie, a jak się tak do mnie przytula na poduszce, to czasem jej łapka skoczy: a to na moje oko, na wargę, czoło i brew.. Kiedyś miałam podsinione oko, bo akurat trafiła w zamknięte oko. smile Cięcia to znaki rozpoznawcze klanu wtajemniczonych smile
Pełna wersja