barba50 15.03.15, 21:33 Bambaryłka już w domu. Niech nie straszy tytułem wcześniejszy wątek Powoli wraca do życia. Popił, odwiedził kuwetę, przez pierwsze chwile chował się w zaciszne miejsca. Teraz śpi na zielonej ... A nie nie nie - nie na kanapie! Śpi na zielonym fotelu. I to jest spokojny sen Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
lisek.chytrusek Re: Zawada w domu 15.03.15, 21:35 Kochany czarnulek. Trzymamy kciuki całą piątką. Odpowiedz Link
dzedlajga Re: Zawada w domu 15.03.15, 21:59 Tak się cieszę, że jest lepiej. Wracaj Zawadko do pełni sił. Masz nadal nasze kciuki, pazury i ogony Odpowiedz Link
salimis Re: Zawada w domu 15.03.15, 22:22 No to teraz będzie już z górki i tego się trzymajmy Odpowiedz Link
alus59 Re: Zawada w domu 15.03.15, 22:45 Wielkie uffffffffffffff - ale kciuki i pazurki dalej mocno zaciśnięte za zdrowie Zawady. Odpowiedz Link
circa.about Re: Zawada w domu 15.03.15, 22:10 Nasz kochany kocur.. Dzięki za dobre wieści i niech od teraz będą już tylko dobr.. Głaski. Odpowiedz Link
mag_da53 Re: Zawada w domu 15.03.15, 22:14 Dobrze, że w domu, bo nie ma to jak w domu. Kciuki cały czas są. Odpowiedz Link
kotapsota Re: Zawada w domu 15.03.15, 22:16 Oj Zawada, Zawada! Nie rób tego więcej! Przytulamy mocno i cieszymy się razem z Wami! Odpowiedz Link
zew-is Re: Zawada w domu 15.03.15, 22:54 Wspaniała wiadomość! A teraz szybkiego powrotu do zdrowia dla Zawady! Odpowiedz Link
aankaa Re: Zawada w domu 15.03.15, 23:04 jak to mawiali starzy lekarze w domu nawet ściany leczą i tego się trzymajmy, kocurze !!! Odpowiedz Link
zielistka00 Re: Zawada w domu 15.03.15, 23:15 Czekałam na takie wiadomości! Z każdą godziną będzie lepiej. Odpowiedz Link
esimona Re: Zawada w domu 15.03.15, 23:25 Dobre wieści na dobranoc. Trzymaj się Zawado, zdrowiej szybciutko. Odpowiedz Link
saga55-5 Re: Zawada w domu 16.03.15, 01:08 Weekend miała troszkę pracowity, więc nie sledziłam............ale super że już w domku. Bo w sumie gdzie najlepiej ? Odpowiedz Link
kadanka Re: Zawada w domu 16.03.15, 01:44 przesylam Zawadce najslodszego soczystego buziaka w lepek i w karczuszek slodki Odpowiedz Link
yvi1 Re: Zawada w domu 16.03.15, 06:30 Prosze o wymizianie slodkiej mordki i zycze szybkiego powrotu do zdrowia! Odpowiedz Link
barba50 Re: Zawada w domu 16.03.15, 09:52 Noc przespana spokojnie w nogach mojego łóżka, sik w kuwecie,krople zapodane, rano liźnięcie gourmeta z miseczki. Jedziemy na zastrzyki i kontrolę. Odpowiedz Link
circa.about Re: Zawada w domu 16.03.15, 10:06 Co za ulga!! Ale kciuki za pełny powrót do zdrowia wciąż trzymam Odpowiedz Link
pi.asia Re: Zawada w domu 16.03.15, 10:30 Będzie dobrze, będzie dobrze, będzie dobrze!!! Odpowiedz Link
barba50 Re: Zawada w domu 16.03.15, 12:30 Wróciliśmy. Szmerów nie słychać, echo serca na razie odkładamy, leczymy i obserwujemy, Zawadulec powolniejszy niż zwykle, temperatura niska. No, ale generalnie do przodu. Wyszedł na moment do ogrodu, ale bez specjalnej zachęty dość prędko wrócił. Teraz poleguje w kąciku na pudełku. Odpowiedz Link
wadera3 Re: Zawada w domu 16.03.15, 12:47 A jak mordeczka - żuchwa, boli, nie boli, uszkodzona, nie uszkodzona? Tak jakoś wszystko mi się nie składa do kupy, obrzęk płuc z powodu? i w powiązaniu z żuchwą. No, ale i tak ważne, że w tej chwili bezpośrednie zagrożenie minęło, jak rozumiem. Odpowiedz Link
barba50 Re: Zawada w domu 16.03.15, 13:18 Bo to się nie składa! Przyczyna pewnie do końca zostanie nie wyjaśniona. Był uraz - tyle, że nie wiadomo jaki. Spadł z czegoś, coś go uderzyło/potrąciło? Wszystkie te hipotezy mało prawdopodobne. A co potem, w następstwie czego obrzęk płuc? To jakieś science fiction Żuchwa naruszona, niestabilna, ale z dokładnym badaniem trzeba się wstrzymać do jego lepszej formy. Miejmy nadzieję, że sama się usztywni, zaleje tkanką. Słaby jest. Odpowiedz Link
wadera3 Re: Zawada w domu 16.03.15, 13:40 O matko, właśnie tego nie potrafiłam powiązać, a tu okazuje się, że właściwie powiązania nie ma, tylko cholerny zbieg okoliczności. No, chyba, że (choć o tym nigdy nie słyszałam) w wyniku urazu rozwinął się obrzęk płuc, ale to faktycznie chyba jednak niemożliwe. Odpowiedz Link
kadanka Re: Zawada w domu 16.03.15, 17:56 a czy obrzek pluc nie moze (tak jak to sie dzieje u ludzi) powstac w wyniku choroby serca? pisze na przykladzie mojej mamy, ktora po zdiagnozowaniu migotania przedsionkow, niewydolnosci serca i nadcisnienia dostala szereg roznych lekow w tym leki odwadniajace (furosemid). ale po jakims czasie leki odwadniające odstawila (za zgoda lekarza), bo miala straszne parcie na pecherz. no i skonczylo sie to obrzekiem pluc wlasnie po tym musiala juz wrocic do lekow odwadniajacych (diuver chyba) Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Zawada w domu 16.03.15, 18:57 Tak czy inaczej: Zawada w domu! Każdy facet w domu wraca do sił, ganiając tylko połowicę po to czy tamto Cokolwiek to było, to miejmy nadzieję, że nie wróci. Temperatura niższa, ale chyba nie za niska? Może przeszedł jakąś infekcję płuc? Tfu, tfu... ma już tylko być rekonwalescentem (a nie chorym) co na poduszce przy Basi, po drugiej stronie Gałeczki, grzany i dopieszczany, i dokarmiany, i jak to rekonwalescentowi - wszystko wolno, czy kanapa czy fotel, czy ukochane miejsce Basi - wszystko dla Zawady. Zdrowiej, chłopaku, wiosna idzie, słońce pogrzeje, trawa wyrośnie, będzie można plażować Odpowiedz Link
wadera3 Re: Zawada w domu 16.03.15, 19:12 kadanka napisała: > a czy obrzek pluc nie moze (tak jak to sie dzieje u ludzi) powstac w wyniku choroby serca? Tak, oczywiście, tu i tu mechanizm(jeden z mechanizmów) przyczyny i wejścia w obrzęk płuc może być dokładnie taki sam. Tymczasem tu weci jakby to wykluczyli, odkładając Echo serca na potem.. Odpowiedz Link
zmija_w_niebieskim Re: Zawada w domu 16.03.15, 21:42 Kochany Bambaryłka! Ta słodka czarna pyzata mordeczka! Kiedy patrzę na te zdjęcia, to mam wrażenie jakbym go znała od lat i osobiscie na kolanach trzymała, a przecież nie widziałam go na oczy! Wracaj do zdrowia, przystojniaku Odpowiedz Link
jan.kran Re: Zawada w domu 16.03.15, 23:22 Trzymałam kciuki najmocniej i cieszę się ze Zawadą staje na nogi bardzo. Odpowiedz Link
barba50 Re: Zawada w domu 16.03.15, 23:27 Na razie daleko do zdrowia i pełnej formy (choć niby się nie pogorszył). Słaby. Z jedzeniem kiepsko. Polizał trochę wątróbki pochłeptał odrobinę conva po jakimś czasie dokarmiłam convem ze strzykawki, dałam leki a teraz "dołożył" się do śpiącej w oponce Hesi, która przyjęła go życzliwie, wylizała po łebku i choć ciasno, ale cieplutko (pod kaloryferem) i miło. - Staram się pisać poprawnie po polsku Odpowiedz Link
sonrisa06 Re: Zawada w domu 17.03.15, 06:55 Dopiero teraz miałam czas tu zajrzeć i takie dobre wieści! Jak to dobrze, że Zawada już w domku. Ten jego dziwny uraz chyba na zawsze pozostanie tajemnicą, ale ważne, że jest lepiej i że się nie pogarsza. Zdrowiej czarnulku! Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Zawada w domu 17.03.15, 12:52 Powoli może i apetyt ruszy, dobrze że sam spaceruje, że już nie chce się chować w samotności, że już wraca ochota na towarzystwo kocie - sam sobie wybrał Hesię do ogrzewania Widać nad talerzykiem łapeczkę z wygolonym fragmencikiem (do pobrania krwi). Skoro Basia troszkę dokarmia, a i on smak czuje i pociąg do wątróbki, to wróci do sił! Trzymam kciuki, żeby szybko nabrał takiej formy jaką miał kilka dni temu! Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Zawada w domu 17.03.15, 12:58 Czy może mu przeszkadzać troszkę ten brak kła, utraconego ostatnio? Bo może woli pochłeptać, niż zagarnąć mięsko kłami lub pogryźć? Facecik może się w nim odzywa (mówię tak, bo mój Filipek to typowy facecik - delikacik, kiedy wróciliśmy po czyszczeniu zębów z kamienia, to tak mi pokazywał, że nie może... no nie może absolutnie, chce, a może go zacznie boleć? a może nie zacznie boleć, ale on nie zacznie jeść, bo a nuż zacznie... ). Zawada bidulek jest słabiutki, dopiero wraca do zdrowia, a może ten wyszczerbiony buziak się nałożył - no i wiadomo, ta poluźniona trochę szczęka, nie może gryźć.... Takie półpłynne to mu lepiej idzie. Zdrowiej, czarnulku dzielny! Odpowiedz Link
mag_da53 Re: Zawada w domu 17.03.15, 19:34 Będzie dobrze, pomalutku, ale do przodu. Convalescence na pewno go wzmocni, on pewnie jest ciągle obolały bidulek. Odpowiedz Link
lampka_nocna5 Re: Zawada w domu 17.03.15, 22:34 wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Zdrowiej, baranie, bo się z Tobą kupa ciotek z forum policzy!!!!! Odpowiedz Link
panna_beata Re: Zawada w domu 18.03.15, 10:14 lampka_nocna5 napisała: Zdrowiej, baranie, ... do kota tak... i jeszcze nie swojego... Odpowiedz Link
wadera3 Re: Zawada w domu 18.03.15, 11:03 Do swojego by się bała, dostałaby z liścia, jak nic. Odpowiedz Link
panna_beata Re: Zawada w domu 18.03.15, 11:52 wadera3 napisała: > Do swojego by się bała, dostałaby z liścia, jak nic. > Odpowiedz Link
karple Re: Zawada w domu 19.03.15, 09:12 O rety, rety.... kamień z serca!!!! jak dobrze, ze jest lepiej.... teraz musi być dobrze!!! Dzielny, silny Zawada!!!! Głaski dla futerka!!!! Odpowiedz Link