Zawada - czas się powoli zacząć żegnać

    • zmija_w_niebieskim Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 19.03.15, 18:28
      Bardzo, bardzo współczuję. Wiem, jak to jest.
      • wiesia.and.company Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 19.03.15, 19:25
        O rety! Wczoraj oglądałam - tak dla przypomnienia sobie - wpis Basi o Zawadzie na blogu Koty Barby. I wczoraj mnie wzięło, i dzisiaj przecież też. Nie wiem, czy Basia chciałaby, ale mnie to jakoś pomaga, że sobie pooglądam zdjęcia i poczytam, bo tyle jest miłości we wszystkich wpisach na blogu. To ja dam linka i powspominam płacząc
        barba50.blogspot.com/2013/03/zawada-nasze-przeznaczenie.html
        • kadanka Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 19.03.15, 21:16
          ja tez sie poplakalam i wczoraj i dzis czytajac to. nie mam kota, nie wiem jakbym przezyla odejscie kochanego kociego przyjaciela. ale pewnie tak jakby umarl mi bliski czlowiek. bo zwierzeta , psy, koty kocha sie tak samo jak ludzi (jesli nie bardziej czasem). Barba jest wspanialą opiekunką dla swoich kotow. tyle ich uratowala, i wsrod nich tego kochanego, czarnego bambaryle. Uratowala i opiekowala sie do konca, nie pozwalajac mu cierpiec. Naprawde tak pomysllam ze jak czytam to forum to odzyskuje wiare w czlowieka. Wszystkie osoby z forum ktore tyle milosci daja kotom, maja w domu po 5 czy wiecej takich biednych znajd, to jest prawdziwe czlowieczenstwo. nic innego.
          Basiu na pewno jest ci straszliwie ciezko po stracie Przyjaciela. ale tez moze bedzie ci troszke latwiej przecierpiec to bo masz jeszcze kilkoro takich Przyjaciol - bure, laciate, rude i mysle ze to, ze mimo ze Zawadka juz za TM, to pozostala czereda trzeba sie zajmowac karmic, glaskac, bawic i po prostu ze zycie plynie dalej.
        • niutaki Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 20.03.15, 10:25
          i znowu sie poplakalamsad kochany Zawado wszyscy bedziemy tesknic, mimo ze nie kazdy mial szczescie poznac Cie koteczku osobiscie...
          • barba50 Między świerkiem i cisem 20.03.15, 12:04
            jednak w naszym ogrodzie. Chcemy go mieć koło siebie. Pożegnaliśmy naszą czarną bambaryłkę. Towarzyszył nam Gucio...

            Kochani! Nie piszcie, że Zawada przyprowadzi kolejnego kotka w innym futerku. Wiem, przeważnie tak bywa, ale akurat w naszej sytuacji nie byłoby to rozsądne. Co tu dużo mówić - mamy swoje lata, kotów gromadka, gdyby cokolwiek z nami się stało nie mamy dla nich spokojnej przystani. Ech... sad
            • wadera3 Re: Między świerkiem i cisem 20.03.15, 12:07
              Bardzo dobrze, że w ogrodzie, bliziutko będzie miał do Was.
              Tylko potem nie dziw się, że w domu coś stuka czy łazi...
              • barba50 Re: Między świerkiem i cisem 20.03.15, 12:29
                Zawsze będzie mile widziany wink
            • adrzewoj Blisko domu 20.03.15, 12:47
              To dobrze. Stale będzie z Wami.

              Lilkę pochowaliśmy na łące, w pobliżu sosny. Zbyt rzadko tam bywamy. Wierzymy, że nie jest samotna: sporo tam ptaków, a i dziki zaglądają.
      • monikate Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 19.03.15, 19:26
        Przytulam mocno... w swoim czasie miałam tak samo...
        • pi.asia Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 19.03.15, 20:18
          Żegnaj Zawado, wspaniały Kocie. [*]
          • bebe.lapin Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 19.03.15, 20:24
            Czytajac poprzednie watki, mialam nadzieje ze koteczek sie wygrzebie. Tak strasznie szybko odszedl....sad
            Przytulam i wspieram wirtualnie w tym trudnym momencie.
            • 1.demi Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 19.03.15, 20:31
              Lezka w oku sie kreci...-(
              • jottka Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 19.03.15, 21:21
                z Twoich kotów zawsze się bałam o Gucia, odejście Zawady wydaje mi się nieprawdopodobne. Mam wrażenie, że śmierć weszła do rajskiego ogrodu.
    • bietkadd Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 19.03.15, 21:36
      Przykro mi sad
      • sonrisa06 Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 20.03.15, 08:07
        Przytulam Basiu i bardzo Ci współczuję ;-(
        Trzymaj się
        a dla Zawady [*]
    • czarna.kotka.psotka Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 20.03.15, 09:07
      Żegnaj Cudowny Czarnulku Zawado. A jak już zadomowisz się za TM, to poszukaj moich domowych i dochodzących zwierzaków, które w tej drodze Cię wyprzedziły.
      Ściskam Cię mocno, Barbo. Wiesz, że zrobiłaś dla Zawady wszystko, co było możliwe, aby go uratować (jak zresztą dla wszystkich Twoich futrzaków). A kiedy już łzy trochę obeschną, rozejrzyj się - bo na pewno Zawada przyśle Ci swojego odpowiedniego następcę.
      • kotapsota Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 20.03.15, 13:30
        Barbaro, przytulamy Cię mocno i jesteśmy z Tobą. Zawsze.
        Joanna z futrami
        • karple Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 20.03.15, 13:43
          Ojej... samej mi łzy poleciały crying
          Basiu trzymaj się, wiem jak to boli- przytulam mocno!!!
          • stacie_o Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 20.03.15, 13:48
            Brykaj za tęczowym mostek czarny Zawado!
            • alus59 Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 20.03.15, 14:09
              Dobrze, że blisko domu ... A Fifi i tak zaopiekuje się za TM Zawadą ...
              • verdana Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 20.03.15, 17:24
                Współczuję. Ale dzięki Tobie kot miał dobre zycie - a to i tylko to się przecież liczy.
                • mist3 Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 22.03.15, 20:44
                  Bardzo mi przykro. Dziękujemy Ci Zawado za wszystkie cudowne chwile i zdjęcia na kocim zakątku. Do zobaczenia za TM.
                  • zmija_w_niebieskim Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 22.03.15, 22:06
                    Mówi się, że koty zostawiają ślady łapek na naszych sercach...Widać, że Zawada upstrzył łapkami serca nie tylko tych, którzy się z nim zetknęli, ale całego tego forum. Wiekszość z nas znała go tylko ze zdjęć i opowiadań. Sama zaczęłam wracać do wątków o nim i nawet na moją Kaję powiedziałam kilka razy: moja mała Zawadko - mam nadzieję, Barbo, że nie masz nic przeciwko ... Bo moja Kaja wygląda jakby była w prostej linii prapraprawnuczką Czarnego Bambaryłki (co jest oczywiscie niemożliwe). Wspaniały był kocur i tyle...
    • kkjp Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 28.03.15, 08:33
      Basiu to była bardzo trudna decyzja. Dałaś Zawadzie tyle, ile tylko człowiek dać może a teraz pamiętając, że On czeka tam po drugiej stronie, "żegnając Przyjaciela, nie płacz, ponieważ jego nieobecność ukaże Ci to, co najbardziej w nim kochasz".
      • barba50 Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 17.04.15, 01:21
        Od kilku dni zbierałam się, żeby napisać na blogu o odejściu Zawady, ale nie mogłam ubrać tego pożegnania w słowa. Więc "ubrałam" w zdjęcia. Kto chce może zajrzeć - zapraszam. Link w sygnaturce.
        • hanka20074 Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 17.04.15, 11:21
          sad
        • aankaa Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 17.04.15, 12:32
          piękne pożegnanie Barbo
          • wiesia.and.company Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 17.04.15, 16:04
            Oj, to jest bolesne. I piękne pożegnanie. A ja nie pożegnałam na Zakątku mojej Wikci, nie opisałam jej i kim dla mnie była... Nie zrobiłam tego i nie jest mi z tym dobrze...
            • esimona Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 17.04.15, 19:07
              My też zegnamy.
            • peonka Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 18.04.15, 00:04
              To napisz teraz. Nigdy nie jest za późno, dopóki Ty jesteś i o niej pamiętasz.
              Ja bardzo lubię takie historie, mimo że płacze jak bobr. Ale lubię czytać o dobrych ludziach i fajnych kotach, którzy wzajemnie czynią sobie życie lepszym.
              • xxagaxx Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 20.04.15, 11:55
                bardzo mi smutno
                • zwiatrem Re: Zawada - czas się powoli zacząć żegnać 20.04.15, 15:49
                  Przykro bardzo.
Pełna wersja