Zwirkowe kwiatki klientow :)

21.03.15, 15:55
nie tylko Pi ma swoje przygody z klientami w warzywniacczku, my tez smile

Zwirek (mowa o economicu superbenek), jest:

- za drobny (czesto uzywaja kamyczkow do kuwet, ktore sprzedawane sa w 2kg opkowaniach, nikczemna ilosc do kociej kuwety)
- za gruby (granulacja nie odbiega od popularnego tidycatsa czy catpride, choc jest grubszy od pestela)
- zbryla sie za mocno i za duzo sie wyrzuca
- zbryla sie za slabo
- przywiera mocno do kuwety (na pytanie ile sypie klient do kuwety, odpowiedz, ze pol worka 2,5kg, kuweta jedna, kotow trzy)
- szybko sie zuzywa (kuweta jedna, kotow chyba 6)
- nie mozna go plukac !, tak jak owych kamyczkow
- opakowanie za duze i drogie (5L jest tansze niz 2kg kamyczkow, ktore sprzedaja po 1ooo peso za kg)
- opakowania za male (mamy 5 i 10L, 20L sa nieoplacalne, taniej wychodzi 2x10L)
- jest za drogi (sprzedajemy wylacznie hurtowo, cena mniej wiecej o polowe nizsza niz inne zwirki i wiecej w worku)
- jest za tani! (niemozliwe zeby kosztowal tyle produkt z europy), coz ludziska wytresowani, jak cos importowane z efropy to MUSI byc drogie
- kupie jak sie Rufinie spodoba (Rufina to kotka wlasciciela jednego z petszopow urzedujaca w sklepie), Rufina probke zaakceptowala smile i jest stala klientka.

Dziewczyna od sprzedazy ma przykazane, zeby sie w dyskusje nie wdawac, nie pasuje produkt, grzecznie 'dziekuje, do widzenia'. Kiedys i tak klient wroci. A wdawac sie w dyskusje lubi, sama ma koty, dostaje miesieczny przydzial zwirku i sypala na poczatku oszczednie, pol opakowania 5L na jedna kuwete dla dwoch kotow, ale szybko jej przeszlo wink

Nasi koci testerzy ten zwirek uwielbiaja, dzikusy spod krzaka od razu wiedzialy gdzie udac sie za potrzeba, wiec powyzsze kwiatki nie robia na nas wrazenia smile
    • wiesia.and.company Re: Zwirkowe kwiatki klientow :) 21.03.15, 17:59
      No.... no.... języka mi w gębie zabrakło z wrażenia! smile Chyba najlepsze rozwiązanie wybrał właściciel Rufiny - zdał się na eksperta smile
      • zmija_w_niebieskim Re: Zwirkowe kwiatki klientow :) 23.03.15, 22:18
        Właśnie, panu od Rufiny to bym się nie dziwiła, w końcu jak kot żwirku nie zaakceptuje, to nie ma zmiłuj się...
        A w ogóle, fajne imię dla kotki - Rufina. Szkoda,że wcześniej takiego nie znałam, do Kai by pasowało smile
        • mysiulek08 Re: Zwirkowe kwiatki klientow :) 24.03.15, 01:03
          Nie szkodujemy kotom probek smile i dlatego Rufina zadowolona, ale wymagania kotow to jedno a dzialania ich wlasciceli to drugie.

          Niezmiennie nas dziwi sypanie pol worka 5kg na jedna kuwete, tym bardziej, ze klienci maja tlumaczone dlaczego ma byc te 5-6 cm zwirku, maja filmik instruktazowy i bardzo dobra cene.

          Biedne te niektore koty tu sa, nie dosc, ze czasami kuwety mikroskopijne to i jeszcze malow nich zwirku
          • jehanette Re: Zwirkowe kwiatki klientow :) 24.03.15, 09:11
            Kurde, a ja sypię nie za dużo, bo mojej małej koci (ma już tak z 9/10 miesięcy, ale jest drobniutka, waży niecałe 3kg i łapeczki też ma malutkie) się nie podoba jak jej łapeczki wpadają. Ale czyszczę 2x dziennie i dosypuję pomiędzy całkowitym czyszczeniem.
Pełna wersja