barba50
22.03.15, 13:21
Możecie oczywiście mieć inne zdanie, ale moje rude czyli Rudalon jest wredny i nieprzewidywalny. Może dlatego ... ciekawy?
Siedział na kolanach, prawie w zachwycie mruczał, tulił się całym sobą, lizał po rękach (to z natury lizak

), chciałam nawet zrobić selfie, żeby pokazać
kochającego kotecka - by w jednym momencie wyskoczyć jak z procy dziabając mnie przy tym w dłoń. Fakt, że niegroźnie, krew się nie leje, ale poczułam. Wywaliłam na zewnątrz, dając "z kopa".
To jedyny taki (taki = nieprzewidywalny = wredny) kot po którym nigdy nie wiadomo jak się zachowa