p.b.rumcajs
26.03.15, 22:29
Kiedyś na jakimś forum wypatrzyłem domki dla kociaków i tak mnie to ujęło że postanowiłem zrobić własy.
Plan dojrzewał z pół roku. Ale ostatnio pracuję na maszynach cnc i postanowiłem plan wdrożyć w życie. Przygotowałem się do tego niczym Adam Słodowy.
Szkoda że na koniec nie wyglądało to tak ładnie, tylko jak by piorun trafił w fabrykę śrubek

Tego nie uwieczniełem - i dobrze, bo jeszcze by ktoś pomyślał że to zaniedbana komórka a nie nasze gniazdko
Prace posuwały się powoli ale sukcesywnie. Zacząłem od oklejenia brzegów płyt specjalistycznymi narzędziami do obróbki termicznej.
Po przyklejeniu zostało mi tylko poobcinać nadmiar materiału.
Informacja dla spostrzegawczych: wyrównywałem nożem a nie zębami - naprawdę.
Teraz zostało tylko poskładać to do kupy. Eh... tylko....
Zaraz po złożeniu, specjalnie wyszkoleni kaskarerzy, z narażeniem życia testowali obiekt, niby mieszkalny...
Po pomyślnie przeprowadzonych testach i braku ofiar w ludziach i kotach Rada Kotów Spacerkowa Sokojnego wydała zgodę na instalację i zasiedlenie obiektu.
Chętnych do zasiedlania nie brakowało...
Nie obyło siębez kłopotów z wierceniem. Nie które otwory okazały się niewiele mniejsze od całej kamienicy. Należało zastosować radykalne rozwiązania. Ale wyszło to z pożytkiem dla mieszkańców ponieważ cołość zostala zamontowana na kołki stosowane domontażu konstrukcji stalowych
W sumie nawet fajnie wyszło
Przepraszam zaewentualne błędy