aankaa Re: Czy tylko ja tu widzę pewien postęp? 31.03.15, 19:28 a masz zdjęcia "przed" ? Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Czy tylko ja tu widzę pewien postęp? 31.03.15, 21:01 Może to być postęp a może to być konfrontacja i wyzwanie Ale nieźle! Jeszcze piłeczka między nimi by się tam ładnie prezentowała Odpowiedz Link
dzedlajga Re: Czy tylko ja tu widzę pewien postęp? 31.03.15, 21:54 Przed to było tak, że każde sobie w innym kącie pokoju, a jeszcze wcześniej to koteł na szafkach pod sufitem. Później pies podchodzi do koteła a ten prycha i zmyka - nawet bym nie zdążyła telefonu wyciągnąć. Zdarzyło się już wąchanie nosków (!!!) ale to też taki nieuchwytny moment - już myślałam nawet o tym, żeby sobie telefon na szyi zawiesić, ale się jakoś nie zmobilizowałam jeszcze... Odpowiedz Link
dzedlajga Re: Czy tylko ja tu widzę pewien postęp? 19.04.15, 12:48 Dostałem nowe łoże O, fajnie! W takim razie to jest moje! Ciekawe czy to szare też jest wygodne... Chyba jeszcze nie wszyscy wiedzą co się święci! Ktoś leży w moim łóżeczku Mogę też tu troszkę poleżeć? Może uda mi się usnąć... O rany!!! On na mnie paczy!!! Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Czy tylko ja tu widzę pewien postęp? 19.04.15, 13:28 Ależ to postęp! Dwójka (do tej pory mocno rozdzielna) ale jednak we wspólnej pościeli Łóżko łączy Odpowiedz Link
pi.asia Re: Czy tylko ja tu widzę pewien postęp? 20.04.15, 12:25 Mina pieseła na drugim zdjęciu od dołu wymiata: musiałaś? MUSIAŁAŚ mi kota na łeb wrzucić? Zobacz, nawet moje własne łóżko mi zajął!" Tym razem koteł ułożył się nieco z boku, zostawiając miejsce dla pieseła. Następnego takiego razu nie będzie, wspomnisz moje słowa. Koteł zajmie całe łóżko, pieseł na szczęście ma wersalkę... Odpowiedz Link
jolantas1955 Re: Czy tylko ja tu widzę pewien postęp? 20.04.15, 16:40 Jak ja bym chciała zobaczyć taką symbiozę między Agą i Frelkiem!! To po prostu niemożliwe! prędzej wygram w totka Odpowiedz Link
dzedlajga Re: Czy tylko ja tu widzę pewien postęp? 20.04.15, 17:22 > Jak ja bym chciała zobaczyć taką symbiozę między Agą i Frelkiem!! To po prostu > niemożliwe! Nawet nie wiesz ile czasu i pracy mnie to kosztowało. Normalne negocjacje z Benkiem o każde pogłaskanie małego, o każde wzięcie na ręce. Głaskanie i smakołyki oraz pochwały ustne za każde dobre zachowanie, ale też dezaprobata za każde złe. Ile tłumaczenia, że to nasz kotek i trzeba go kochać. No i wbrew temu co twierdzą niektórzy Benek nie stracił nawet 5 minut z naszego czasu, rytuały się nie zmieniły. Wszystko zostało po staremu. Kot dostaje czas, który kradnę skądinąd. Ale wiem, że nie zawsze uda się dojść do symbiozy. Zresztą tu też jest daleeeeka droga do tego, co chciałabym osiągnąć. No ale postęp jest rewelacyjny. Byłoby łatwiej, gdyby Benek nie był chorobliwie wręcz o mnie zazdrosny Odpowiedz Link
dzedlajga Re: Czy tylko ja tu widzę pewien postęp? 20.04.15, 17:17 > Tym razem koteł ułożył się nieco z boku, zostawiając miejsce dla pieseła. Nastę > pnego takiego razu nie będzie, wspomnisz moje słowa. Koteł zajmie całe łóżko, p > ieseł na szczęście ma wersalkę... Coś prawdy w tym jest co piszesz... Ale pieseł tak całkiem na głowę wejść sobie nie da i potrafi pogonić Małego. Mało tego, podkreśla swoją dominację kładąc się czasem na legowisku Małego. Swoją drogą to nie wiem, czy nie zachęcił go niechcący do zamiany miejsc. Bo on chciał podkreślić, że oba legowiska są jego, a kot być może zrozumiał, że skoro pies może na małym, to on może na dużym - że legowiska są wymienne. Choć może być też, że czuje się po prostu coraz pewniej. Do łóżka nadal nie wchodzi, chyba, że ja go wniosę, ale szybko ucieka Gorzej jest, jak próbuje wejść do mnie na kolana, oj wkurza się wtedy Benek, oj wkurza. Ale jak ja biorę Małego na ręce i siadam na naszej (znaczy mojej i Benka) kanapie, to znosi to z zaciśniętymi zębami, co prawda, ale znosi. Odpowiedz Link
zulka01 Re: Czy tylko ja tu widzę pewien postęp? 19.04.15, 13:52 Cudnie Zupełnie jak u mnie Odpowiedz Link
dzedlajga Re: Czy tylko ja tu widzę pewien postęp? 27.04.15, 12:12 A więc było to tak. Teo się położył na Benkowym kocyku, ja siadałam na kanapie, więc go zawołałam, żeby się położył między nami. Myślałam, że Teo zwieje, ale nie. Nie ruszył się na krok. A po chwili Benek odtulił się ode mnie i odwrócił w stronę Teo i tak sobie leżeli razem A wieczorem jak szłam spać wzięłam Teo do łóżka i ani Benek go nie pogonił, ani Teo sam nie zwiał. Tylko usnąć nie mogłam, bo jak włączył silnik, to zapomniał wyłączyć. Tu niestety już nie było komu zrobić nam zdjęcia Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Czy tylko ja tu widzę pewien postęp? 27.04.15, 13:58 Hahahaha, Teo nie zszedł z kanapy, bo skoro zajął kocyk Benka, to już musiał trzymać fason. Kocyka nie opuścił (wygrał!), Benek mógł więc zająć strategicznie dobre drugie miejsce, przy Pańci - duma żadnego z nich nie ucierpiała, zostali na kanapie, pozwolili Ci dołączyć. Dobrze jest. Niedługo w łóżku będą trzymali sztamę i będziesz się musiała wpraszać na "trzeciego". A dzisiaj też ubolewałam, leżąc w łóżku z Leosią zagarniającą moje włosy i część twarzy, że kurczę, rękę mam za krótką i nie mogę cyknąć zdjęcia dokumentującego naszą relację. Może te wysięgniki do robienia selfie to nie taki głupi pomysł jak się tylko naciska przycisk migawki? Zaraz sobie wygooglam i jednak poczekam aż cena spadnie, bo urządzenie spowszednieje Odpowiedz Link