karple
02.04.15, 11:49
Zaraz po Świętach pomału zaczynamy się pakować i wywozić manaty... Meble,my i koty pojadą na końcu-chyba pod koniec kwietnia ( jak się wyrobimy )
I czym bliżej przeprowadzki tym większe mam dylematy.... bo kurcze najbardziej boje się jak odnajdą sie w nowej sytuacji futra

tutaj znają każdy kąt, mają swoje miejsca a tam.... niby fajnie bo miejsca o wiele więcej ale wszystko obce.
Problemem jest tez plac.... Okna będziemy mieli osiatkowane i na plac ich wypuszczać nie chcę, ale boję się żeby gdzieś przypadkiem nie zwiały bo one są typowo blokowe- niewychodzące..... no ale z drugiej strony będą nas z okien widziały i pewnie sie zamiałczą.... eh