Kocie zabawki

13.09.04, 09:18
Czym najchętniej bawia się wasze koty? Czy zabawkami ze sklepów zoologicznych
czy sami im robicie "obiekty różne", czy też znajdują sobie coś nietypowego ?
Oto lista zabawek mojej kotki (1,5 roku):pióra ptasie im większe tym
lepiej,zakrętki od napoi, kulki z folii aluminiowej, każdy papier- kot się na
nim kładzie i drapie brzegi robiąc frędzle, kawałek futra z barana- poluje na
to, koszulka termokurczliwa- nosi w pysku po całym mieszkaniu, przerózne
drobne przedmioty:gumki, śrubki, monety itp. strąca na podłogę i wpycha pod
meble, tekturki z papieru toaletowego- fajnie się toczą, no i moje spódnice,
jak chodzę to tak zachęcająco falują nic tylko skoczyć...No i pudełka,
najlepiej po butach, kot mieści się w każdym pudełku jak już się wciśnie to z
upodobaniem obgryza brzegi i wypluwa obok. To może nie zabawka ale kotka
uwielbia patrzeć jak się drukuje, siada na półce nad drukarką, łeb jej zwisa
i z uwagą śledzi wychodzące kartki.Na dżwięk drukarki leci co sił w łapach i
wskakuje na półkę. Tyle mi się przypomniało, a jakie rozrywki maja wasze koty?
    • astrit Re: Kocie zabawki 13.09.04, 09:42
      Moje koty generalnie mają głęboko pod ogonem gotowce ze sklepu. Jako takie
      zainteresowanie budzą sztuczne myszki - ale nie wszystkie, o nie. Muszą być z
      prawdziwego futerka z krótkim włosem i muszą mieć długie ogonki. Mysza jest
      interesująca do momentu pożarcia całego ogonka - czyli jakieś 15 mim. Niestety,
      sam ogonek bez myszy tak nie działa smile) Poza tym super zabawą jest drapanie od
      spodu materaca na łóżku - zwłaszcza ok. 3 w nocy, albo gra kauczukową piłeczką -
      też pod łóżkiem i też w środku nocy. Rewelacyjną, nigdy nie nudzącą się
      zabawką jest wielka płachta folii bąbelkowej - nie mogę się jej pozbyć chyba od
      roku - koty szaleją na niej, pod nią, chowają tam różne rzeczy, żeby po chwili
      z ogromnym zaskoczeniem je znaleźć, jeżdżą na płachcie, targają ją po całym
      mieszkaniu - ich pomysłowosć jest niewyczerpana. Dobre są też foliowe
      reklamówki - jak najbardziej szeleszczące - mozna wleźć do środka i bawić się
      w " nieoczekiwany atak łapy niewidzialnego kota", ale najwspanialsze są muchy
      na oknie.
    • laurka22 Re: Kocie zabawki 13.09.04, 10:50
      Moja kotka ma już 4 lata i bardzo ciężko zachęcić ją do zabawy ale czasami się to udaje. Najbardziej lubi gonitwy:najpierw ja ją gonie a ona ucieka potem role się odwracają. POza tym uwielbia wszelkiego rodzaju sznurki, paski wstążki koraliki szaleje z nimi po całym domu najchętniej o 3 nad ranem.A jak była mała to godzinami mogła się bawić skorupką orzecha w aportowaniesmileJa rzucałam ona biegła brała w pyszczek przybiegała pod nogi i uciekałasmile
      Jak sie zmęczy to kładzie się tam gdzie najcieplej- latem na monitor lub telewizor a zimą siada na stoliku przed kaloryferem kładzie na niego przednie łapki i głowę i tak przesypia pół dnia. Nie pogardzi też pudełkami z tektuty:im mniejsze tym lepiejsmile
    • utrapieniec Re: Kocie zabawki 13.09.04, 15:25
      Polowanie na muchy - nie ma wtedy żadnych świętości, wszystko jest tratowane.
      Kartony, kartoniki - wejść (a to wieelki kocur)w mały kartonik po maśle
      (przekrój na jedną kostkę), a potem drzeć się, gdy wygląda jak baleron - z
      przodu łepek i parę pazurków z tył ogon i brak możliwości wyjścia. Tak mi się
      tylko wydawało za pierwszym razem - karton rozszarpany od środka. Ślizganie się
      na kartonach w środku nocy - rozbieg i skok na karton, poślizg, przyciągnięcie
      kartonu w poprzednie miejsce i start. Czasami, gdy ślizg jest zbyt długi łomot
      o ścianę - ale cóż mała poprawka na odległośc odciągania kartonu i zabawa trwa
      dalej. Czesanie pazurkami włosów podczas snu (oczywiście mojego). Zabawa w
      chowanego i gonito, ale tylko wówczas gdy sam zaproponuje - klepnięcie łapkami
      i szaleńczy galop do najbliższej kryjówki. Trzeba Rudego dogonić, klepnąć
      w "pupę" i samemu zwiać. Czasami jego klepnięcia są bardzo zaskakujące np z
      szafy, gdy człowiek obserwuje podłogę, czy nadciąga pogoń.
      • hania261 Re: Kocie zabawki 13.09.04, 15:59
        Wiki lubi myszki z krotka sierscia,pileczki kauczukowe, gumki i gumowe
        branzoletki mojej corki.Zwykle gdy otwieram rano drzwi sypialni stoi z taka
        branzoletka w zebach i czeka az jej rzuce.Znecanie sie nad owadami tez jej sie
        bardzo podoba.Jonasz bardzo lubi patyczki do uszu jest to jego ulubiona zabawka
        po dzyndzlach do wieszania bombek (takie metalowe)glupieje jak cos takiego
        widzi.Nie popusci tez takim pierzastym ptaszkom do dekoracji np.kwiatkow, ale
        to rzadkosc w moim domu smile
    • hakdil Re: Kocie zabawki 14.09.04, 21:57
      A moj Leoś ,bedąc na wsi,upolował swoją pierwsza myszke,przyniosl ja nam pod
      dom i zostawil.Po krotkiej reanimacji myszka ruszyla przed siebie,uffff,bo żal
      mi bylo tego malenstwa,Leoś doroslej nie upolowalby(ma zawieszony na szyi
      malenki dzwoneczek).
      A inne zabawy...Ganiamy sie po mieszkaniu,czaimy na siebie i "atakujemy".Leo
      lubi wszelkiego rodzaju kulki,papierki,wszystko zapycha pod szafki,juz brakuje
      mi sil by co dzien wyciagac wszystko,by mial znow zajcie.Musze zdobyc te folie
      bebenkowa,bo widze,ze niezla zabawa z tym.Tylko gdzie ja ją dostane?
      • astrit Re: Kocie zabawki 15.09.04, 08:59
        hakdil napisała:

        .Musze zdobyc te folie
        > bebenkowa,bo widze,ze niezla zabawa z tym.Tylko gdzie ja ją dostane?

        To folia do pakowania - taka jak w kopertach bąbelkowych. Pewnie można ją kupić
        w Castoramie albo Praktikerze. Albo dostać w jakimś sklepie meblowym - oni to
        wyrzucają
Pełna wersja