kotapsota
04.04.15, 15:53
Dzień dobry, od paru lat przychodzi na moje podwórko obcy wielki łaciaty kot. Straszy moje cztery koty, w tym Cynamony, które mają już na Zakątku swoich fanów

Kot jest niekastrowany, podchodzi w nocy (i nie tylko) pod dom, obsikuje drzwi, elewację, drzewa a ja tylko latam z rozcieńczonym domestosem i pryskam po nim. Smród jest straszny. Jakoś to wszystko wytrzymywałam, ale ostatnio zaczął tłuc moje Cynamonki. To już się wściekłam i postanowiłam coś zrobić. Kot nie jest zaniedbany, jest wielki, puszysty, chyba ma właściciela, ale upodobał sobie moje podwórko na wędrówki i sikanie. Od paru dni pojawił się jeszcze jeden obcy-piękny ale strasznie dziki ciemnoszary z żółtymi ślepiami. Felicja jak go zobaczyła przez szybę, to tak się wystraszyła, że zwiała w z prędkością niemal świetlną na sama górę aż dywanik na którym sobie siedział podfrunał niemal pod sam sufit- jeszcze czegoś takiego nie widziałam u niej. A Cynamon Odważny od razu przybiegł z podwórka do domu z ogonem jak szczotka... Cynamonki w ogóle teraz nie chcą wychodzić na podwórko (co mnie akurat nie martwi, bo mam je na oku i nie latają po cudzych posesjach).
Jak myślicie, czy zamontowanie
ultradźwiękowego odstraszaczama pomogłoby jakoś w tej sytuacji?
Pozdrawiam świątecznie
Joanna, Felicja, Misio , Cynamon Nieśmiały i Cynamon Odważny