bede sie czepiac...

06.04.15, 12:45
Wczoraj napisalam do panstwa co im Pana Patyczka/Chrupka wyadoptowalam w 2013 roku... no i sie zaczelo: pani nie wie gdzie jest kot, bo ona juz nie jest z panem... na moje stwierdzenie, ze przeciez mial byc ponoc przejsciowo u jej rodziny na wsi kategorycznie zaprzeczyla. Pisze do pana, alez tak kotek jest na wsi u rodziny pani i ma sie swietnie. Mowie panu, ze pani nie potwierdza, a wrecz zaprzecza. A on mi na to, ze on nie bedzie o tym rozmawial. Mowie czlowiekowi: nie ineteresuja mnie wasze prywatne sprawy, co z kotem do cholery??? Sie dowie, chociaz bedzie ciezko... K.rwa mac, no nie wytrzymam.
    • zaba_300 Re: bede sie czepiac... 06.04.15, 12:53
      ojejku. Biedny Patyczek. Trzymam kciuki.
    • peonka Re: bede sie czepiac... 06.04.15, 13:29
      Miejmy nadzieje, ze Pan Patyczek jednak jest u dobrych ludzi, mimo że pierwotni właściciele to buraki sad
      Masz jakąś umowę z nimi? Jakby co postrasz sądem, może się zepną i znajdą kota?
      • niutaki Re: bede sie czepiac... 06.04.15, 14:54
        mam umowe, ale pan jest za granica, a pani nie wiem gdzie. Szlag...
        • peonka Re: bede sie czepiac... 06.04.15, 15:06
          Może w jakiejś fundacji spytaj, co można zrobić?
          A "państwu" napisz, że jeśli w ciągu tygodnia nie wskażą adresu kota, to zgłaszasz sprawę do sądu /na policje.. Może się przestraszą?
          • grazyna1605 Re: bede sie czepiac... 07.04.15, 10:17
            Czepiaj się do skutku, Niutaki.
            • salimis Re: bede sie czepiac... 07.04.15, 10:59
              Szkoda ze gdy się rozstawali nie pomyśleli chociażby o zwrocie kota, skoro żadne jak mniemam go nie chciało.
              • niutaki Re: bede sie czepiac... 07.04.15, 11:14
                Salimis dokladniesad powtarzalam kilkakrotnie, ze w razie co biore kota z powrotem, w umowie tez jest zapis o tym. A teraz nie mam pojecia kto mowi prawdesad
                • wiesia.and.company Re: bede sie czepiac... 07.04.15, 12:27
                  Niu, czepiaj się! Twardo! I ja tu nie jestem zorientowana w tym, co dalej, ale może zadzwoń do jakiejś fundacji lub oddziału TOZ (hm..?), które mają doświadczenie w adopcjach objętych umowami i zapytaj, co dalej można i jakie są konsekwencje prawne wobec takich bezmyślnych ludzi. Bo skoro umowa między stronami - to niewypełnienie warunków umowy pociąga prawne konsekwencje.... Jesteś w tych sprawach bardzo dobra, dawaj! Po piórach!
    • mysiulek08 Re: bede sie czepiac... 07.04.15, 19:22
      Niu, moge napisac tylko mocno niecenzuralne slowa, wiec sie wstrzymam

      ....

      nie nadajemy sie na DT, nie nadajemy
      • niutaki Re: bede sie czepiac... 07.04.15, 19:53
        mi tez sie cisna same urwy i ujesad ale musialam byc delikatna, jak sie obraza to juz zadnej szansy na odnalezie Patyczka nie mamsad
Pełna wersja