Jaki pan, taki... kot

08.04.15, 05:14
Niemal zawsze przed przystąpieniem do jedzenia opróżniam pęcherz. No taki mam nawyk. Jakiś czas temu z rozbawieniem zauważyłam, że koteńka robi to samo. Jak widzi, że któreś z nas szykuje dla niej jedzonko, szybciutko biegnie do kuwety, by się wysiusiać. Moja krew! big_grin
    • panna_beata Re: Jaki pan, taki... kot 08.04.15, 10:09
      Kochana! smile
      • grazyna1605 Re: Jaki pan, taki... kot 08.04.15, 10:27
        Mądra kicia! Spryciula. Twoja krew, Twoja.
        • wiesia.and.company Re: Jaki pan, taki... kot 08.04.15, 15:57
          I słusznie, po co potem przy jedzeniu dylematy: siusiać, przerywać jedzenie, bo od razu po kuwetkowaniu to nie wiadomo, czy nie powinno się do stołu zasiadać w stroju uporządkowanym, z przylizanymi piórami - czyli co lizać. No więc wybór jedynie słuszny. Mądralińska wink
Pełna wersja