usia44
10.04.15, 21:02
Zabieram " dziewczyny" z działki do domu. Czuję się z tym okropnie , bo wiem że zabiorę im wolność , ale może uratuję życie ...
Łapeczka nie zasłużyła na to , by ktoś ją tak okaleczał , krzywdził.
Boję się jak zareagują "domowe" , czy się zaaklimatyzują . Wiem jak przeżywała Kolorcia- prawie pół roku nim zaczęła się bawić , czy swobodnie chodzić po mieszkaniu.
Pumka na stałe nie ma od dawna -