tymczasem u niutaki pod wiata...

17.04.15, 22:23
ktos sie bardzo chce zaprzyjaznic...
https://images68.fotosik.pl/807/b7832977e2735801gen.jpg
taka samotna, mala kuleczka
https://images67.fotosik.pl/808/832cd01889f85154gen.jpg
kazdy dostaje baranka od malego, niektorzy juz wcale nie syczasmile
https://images70.fotosik.pl/806/08ed86950144aa80gen.jpg
a w domku maly czlowiek sobie spi w wielkim lozku mamy i taty:
https://images70.fotosik.pl/806/e65b7ea0865cfd78gen.jpg
Piki: ale jak to? Trol spi na mojej podusi?
https://images69.fotosik.pl/807/420d5da8882b3967gen.jpg
    • pi.asia Re: tymczasem u niutaki pod wiata... 18.04.15, 18:08
      Heh, nie dostrzegłam napisów między zdjęciami i zaliczyłam opad szczęki: u Niutaki pod wiatą... koty, rozumiem ale Różyczka pod wiatą??? Dlaczego???
      • klaryma Re: tymczasem u niutaki pod wiata... 18.04.15, 20:26
        oba maluchy bardzo rozczulajace!
    • peonka Re: tymczasem u niutaki pod wiata... 19.04.15, 02:18
      Różyczka ma dobrze, nie ma o czym gadać smile
      A nowego buraska bardzo, bardzo mi szkoda. Mam nadzieje, ze się zintegruje i zostanie w rodzinie!
      • mysiulek08 Re: tymczasem u niutaki pod wiata... 19.04.15, 05:55
        Maluszek jest rozczulajacy, teraz juz bedzie mial z gorki, Niu sie nim zaopiekuje.

        Widzac, ze jest juz lepiej smile idzie ku dobremu, jeszcze kilka dni i beda sie razem tulic i myc.
        • niutaki Re: tymczasem u niutaki pod wiata... 19.04.15, 07:49
          Kiciak to chlopak - uffff, jest tak zdesperowany, ze probuje sie zaprzyjazniac nawet z Ryskiem. Nikt go szczegolnie nie goni, wiec mysle ze zostanie, probuje chodzic za reszta, a przed obcymi kocurami sie chowa w ceglysmile
          • wiesia.and.company Re: tymczasem u niutaki pod wiata... 19.04.15, 13:41
            O rety! Mnie ogromnie łapie za serce ten maluszek, taka przycupnięta strachliwie kuleczka, grzecznie czekająca w kolejce, aż dorośli się najedzą i przyjaźnie potraktują. Taki się wydaje bezradny, że od razu się we mnie budzą uczucia opiekuńcze. Dobrze, że już sobie układa stosunki ze starszakami, że ma schowki, gdy nadchodzą obcy. Czyli już sobie zamieszkał wink Mam nadzieję, że na stałe. Że wejdzie w stado, będzie jego członkiem, a pod opieką Niu, to przecież i jeszcze mniejsi kolczaści zdrowieją i obrastają w ciałko. A jeszcze jak maluszek dostanie imię - to już będzie domownikiem. Bo ja wiem... on mi tak patrzy Szymusiem, albo Florkiem... wink
            A mała Różyczka tak mocno śpi w pościeli, nawet wizyta i spojrzenia Piki jej nie rozbudziły. Koty to jednak potrafią chodzić na paluszkach (choć czasem zeskok na podłogę bywa ciężkim łupnięciem). wink Piki się stara smile
            • niutaki Re: tymczasem u niutaki pod wiata... 19.04.15, 15:19
              Cora wymysla mu imie, bo do tej pory mial na imie Galazkasmile Do miseczki czasem czeka, ale jest duzo "zastawy" wiec czasem je ze wszystkimi. Jak wychodze ze smakolykami to potrafi walczyc o lepszy kasek i nawet lisc od Kropka go nie powstrzymujebig_grin
              • salimis Re: tymczasem u niutaki pod wiata... 19.04.15, 18:24
                No to proponuję Laluś, bo obstawiałyśmy że to dziewczyna, sądząc po delikatnej buźce wink
                • zaba_300 Re: tymczasem u niutaki pod wiata... 19.04.15, 19:04
                  A czemu nie Gałązka? Niu miałaby w domu Różyczkę i Gałązkę wink
                  • elle-joan Re: tymczasem u niutaki pod wiata... 19.04.15, 19:44
                    Chyba raczej Konar, bo to kocurekwink
              • elle-joan Re: tymczasem u niutaki pod wiata... 19.04.15, 19:48
                Oj, to dobrze, że taki zuch chłopaczek!
                U mnie jak czasem przyjdą koci goście, to koniecznie wszyscy chcą jeść z jednej miski, potem dopiero razem przechodzą "obrabiać" kolejną. Nie wiem, czy tak się kochają, że chcą jeść razem, czy tak lepiej dopilnowąć, ile zjadł kolegawink
                • niutaki Re: tymczasem u niutaki pod wiata... 19.04.15, 20:56
                  Bedzie Szymeksmile troche sie martwie tym, ze tyle przychodzi kocurow do mnie, pomijam upojna won ich moczu... Boje sie czy mi nie odgonia mojego stada? Juz Chudy_Czarny_Kotek odszedl ode mniecrying Jak sie Róża urodzila to niestety mam mniej czasu dla nich, a Chudy to byl kot specjalny, boidoopa i histeryk, potrzebowal duzo mojego czasu. Czy teraz te obce koty mi nie rozpedza reszty? Ale z drugiej strony nie mam serca ich ploszyc, prawie wszystkie sa chude, potargane - widac, ze los dla nich niezbyt laskawy...
                  • salimis Re: tymczasem u niutaki pod wiata... 19.04.15, 21:32
                    Szymek powiadasz. Toś połechtała moje ucho wink
    • agamama123 Re: tymczasem u niutaki pod wiata... 20.04.15, 10:23
      Jakie to kocie bezradnie rozczulające.
Pełna wersja