pi.asia
25.05.15, 20:34
Nasz wspaniały Kolega, członek Kapituły, cudowny panoczek Dzidzi, opiekun czarnej Ferajny, świetny fotograf i w ogóle wyjątkowy Człowiek czyli Jack_lysy_jack nie żyje. Przegrał walkę z chorobą, chociaż walczył zaciekle i wytrwale.
Odszedł dzisiaj nad ranem. Już nie cierpi.
Piszę te słowa upoważniona przez jego Żonę, którą wiele z Was miało zaszczyt poznać osobiście.
Pogrzeb odbędzie się w piątek o 12 na Gocłowiu.
Jacku, śpij spokojnie. Niech za TM mruczą Ci wszystkie nasze koty.