aankaa 26.05.15, 19:59 od niej (chyba) zaczęła się przygoda Jacka z futrami ? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
zmija_w_niebieskim Re: Dzidzia 26.05.15, 21:16 Biedna mała sierotka Tak się ucieszyłam, kiedy zobaczyłam to zdjęcie, bo pomyślałam, że Jacek wreszcie wrócił do Zakątka...a tu - taka wiadomość... Żegnaj, Jacku [*] Trzymaj się, Dzidziu... Odpowiedz Link
olinka20 Re: Dzidzia 27.05.15, 08:50 Dzidzia, słodka, kochana Brakuje fotki jak lezy na parapecie, przykryta kocykiem. Te przykrycia kocykiem będą mi sie najbardziej z Jackiem kojarzyc... Odpowiedz Link
grazyna1605 Re: Dzidzia 27.05.15, 11:21 Jacek tak pięknie nazywał koty np. Dzidzia. Głaski dla wszystkich Jackowych kitulów. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Dzidzia 27.05.15, 14:53 Dzidzia trochę wyrosła z koszyka, jak ciasto z dzieży. Mnie się też kojarzy Dzidzia okryta troskliwie kocykiem przez Jacka. No tak... właśnie. I została osierocona, jak cała rodzina, także i kocia, jak i Zakątek. Odpowiedz Link
zew-is Re: Dzidzia 27.05.15, 17:57 Cudowna Dzidzia, piękne fotki jak zawsze u Jacka i kocyki-niezbędniki. Bardzo Go brakuje już od dawna. Odpowiedz Link
hamerykanka Re: Dzidzia 27.05.15, 22:38 Co sie stalo z Jackiem? Jakos umknelo mi, ze nie widzialam jego wpisow od jakiegos czasu.... Odpowiedz Link
aankaa Re: Dzidzia 27.05.15, 22:42 Jacek poszedł sprawdzić co się dzieje z futrami, które przechodzą przez tęczowy most pogrzeb w piątek Odpowiedz Link
hamerykanka Re: Dzidzia 27.05.15, 22:45 Wlasnie znalazlam stosowny watek. Bardzo , bardzo zal. Bylam pod wrazeniem jego postow i zdjec. Teraz jest otoczony mruczacymi kotami za mostem Odpowiedz Link
aankaa Re: Dzidzia 27.05.15, 23:00 część z nich poznał forumowo - mam nadzieję, że nie będą mieli czasu na smutki, tyle spraw trzeba obgadać i przekazać tym, co zostali po drugiej stronie Jackowe kocie relacje, przepisy na jadło, opowieści o wspólnie spędzanych chwilach (tych dobrych i trudnych) to kwintesencja miłości do zwierza, a zdjęcia - to było mistrzostwo świata ! zwłaszcza te podkocykowe zawsze budziły zachwyt, ciepłe uczucia i zazdrość, że nie każdego kotecka da się tak opatulić i podziwiać Odpowiedz Link
saga55-5 Re: Dzidzia 27.05.15, 23:20 No ja niestety będąc na działce u Jacka i Bożenki, nie potrafiłam odróżnić wszystkich ich kotów. Niby uświadamianie było ( na forum i działce ) ale ja chyba jakas mało kumata jestem Wszystkie dla mnie były baaardzo podobne i piękne. Odpowiedz Link
aankaa Re: Dzidzia 27.05.15, 23:34 Jacek miał szczególny dar - z każdej kociej biedy stworzył absolutne cudo, które miało się ochotę (podstępem) przechwycić i mieć takie "moje, moje" pamiętacie zdjęcia kolejnych kotek (nie jestem w stanie przypomnieć sobie opowieści o jakimkolwiek kocurze... może tylko panienki do Niego lgnęły ?), które przechodziły w jego rękach totalną metamorfozę ? z brzydkiego kaczątka w pięknego łabędzia Odpowiedz Link
lisek.chytrusek Re: Dzidzia 27.05.15, 23:56 Pamiętam, pamiętam - "co to miłość robi z kota". No i te łapki wystające spod różowych kocyków... Odpowiedz Link
saga55-5 Re: Dzidzia 27.05.15, 23:59 A własnoręcznie zrobiony przez Jacka drapak ( chyba ) przymocowany do podłogi ? Super był ! Odpowiedz Link
ajaksiowa Re: Dzidzia 28.05.15, 16:02 Przypomniało mi się jak Jacek zastanawiał się nad zrobieniem centralnego ogrzewania w domkach na działce-niesamowite zdolności techniczne z ukierunkowaniem na dobrostan kociejstwa. Odpowiedz Link