tyle kotów wszędzie....

27.05.15, 17:59
Nadal chodzimy i szukamy. Dziś o piątej rano poszłam sprawdzić kolejny trop. Koty były różne:

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/bWhqcAd8BOg2ndjdWX.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/KvIUNN5JvtjJzaPLzX.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/ihFGONWNHDBNdumqZX.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/35I03ZuEMgcR4OtjcX.jpg

Tego rudzielca ludzie wskazują nam jako Badyla. Podobny, nie da się ukryć, ale to nie on.

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/MbyoLtGz9IciFEUe9X.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/QsMk89y1GolvWNVygX.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/cbwEOCWYJhiubSpLgX.jpg

Wczoraj widzieliśmy też takie cudo:

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/IsvCHZyh2kJOPaJq9X.jpg

Ta ślicznotka ma dom, nosi obróżkę, a właściciel opowiadał, że kiedyś jak wyszła z domu, to półtora roku jej nie było.
    • aankaa Re: tyle kotów wszędzie.... 27.05.15, 18:43
      kiedyś jak wyszła z domu, to półtora roku jej nie było

      i tego należy się trzymać ! odnajdziecie Badyla albo on znajdzie drogę do domu
      • wiesia.and.company Re: tyle kotów wszędzie.... 28.05.15, 19:59
        Całym sercem jestem z Wami i z Badylem! Jak to jest w tych mądrościach narodu? Kto szuka ten znajdzie? I tak trzymać! Spacery latem to przyjemna rzecz, można liczyć na przyjemne spotkania. A nuż?
Pełna wersja