Cel uświęca środki?

01.06.15, 02:27
Prezenter duńskiej stacji radiowej zabił na antenie królika, żeby zwrócić uwagę na "powszechną hipokryzję ludzi w stosunku do zwierząt" i zainicjować debatę na ten temat.

O sprawie można przeczytać chociażby tu i tu.

Osobiście pierdolę jego szczytny cel.
    • pi.asia Re: Cel uświęca środki? 01.06.15, 08:44
      Bydlak.

      Ale najgorsze jest to, że jego "występ" został wcześniej zatwierdzony przez przełożonych i szefów stacji. Na antenie nie ma prawa pojawić się nic, co nie będzie klepnięte przez "naczalstwo". Czyli że jakiś inny bydlak zezwolił na zabicie królika, może nawet było zebranie "w sprawie nieco kontrowersyjnego pomysłu" (im większe draństwo/idiotyzm tym delikatniej określane). I widocznie nikt nie wyraził kategorycznego sprzeciwu.

      Jeśli reklamodawcy i sponsorzy mają jaja, to stacja powinna iść z torbami. Pojedynczy widzowie powinni zasypać stację pozwami z tytułu strat moralnych, a prezenter powinien trafić przed sąd.
      • niutaki Re: Cel uświęca środki? 01.06.15, 08:57
        sad
        • grazyna1605 Re: Cel uświęca środki? 01.06.15, 10:51
          Debil a nie facet.
      • emigrantkaaa Re: Cel uświęca środki? 01.06.15, 17:22
        > Jeśli reklamodawcy i sponsorzy mają jaja, to stacja powinna iść z torbami. Pojedynczy
        > widzowie powinni zasypać stację pozwami z tytułu strat moralnych, a prezenter
        > powinien trafić przed sąd.

        I tego im (stacji i prezenterowi) właśnie życzę.
    • triismegistos Re: Cel uświęca środki? 01.06.15, 10:55
      To ja się wyłamię. Nie jestem wegetarianką, jem mięso, również królicze. Dlaczego śmierć "Alana" ma mnie szokować bardziej niż śmierć bezimiennego królika? Albo krowy, albo swini? Właśnie, jecie wieprzowinę? Świnie nie mają tak ślicznego futra jak króliki, ale są trochę mądrzejsze od psów.
      Jeśli dla kogoś to widowisko jest szokujące powinien pomyśleć o przejściu na wegetarianizm, a przynajmniej poważnie ograniczyć spożywanie mięsa.
      • annb Re: Cel uświęca środki? 01.06.15, 12:10
        nie jem wieprzowiny, wołowiny też. Nie jem ssaków. z mięs jem tylko drób, z naciskiem na-powaznie ograniczyłam spozywanie mięsa.
        Szokuje mnie to co się stało.
        Nie podoba mi się to
      • dzedlajga Re: Cel uświęca środki? 01.06.15, 12:17
        Triis, to nie chodzi o zabicie królika tylko o to DLACZEGO I PO CO został zabity. Zabijamy na mięso, skóry itp. Ok. Ale zabijać dla show? Nawet jeśli cel jest szczytny.

        Poza tym jeszcze jedna kwestia. Może to obłuda z naszej strony, ale nie chcemy widzieć śmierci a zabijania zwłaszcza. Tzn godzimy się na to, bo chcemy jeść mięso ale nie chcemy tego widzieć, bo wtedy nie myślimy o tym i czujemy się przez to lepiej

        Ludzkość doszła już do tego, że są tacy, którzy chcą widzieć prawdziwą śmierć. Wiem, że istnieje rynek gdzie porywani są ludzie, torturowani przed kamerą i zabijani a filmy są sprzedawane za grube pieniądze. Czy naprawdę musimy podsuwać pomysły tym, którzy być może nigdy by na to nie wpadli. Albo tym, którzy dostaną w ten sposób ostateczne błogosławieństwo, że zabijanie ot tak sobie jest ok. Bo przecież dla wielu tv jest wyrocznią
      • lisek.chytrusek Re: Cel uświęca środki? 01.06.15, 12:21
        Ograniczam - jem mięso, jak nie mam wyboru (u kogoś, w szpitalu, na wycieczce...). I jak mi spada poziom witaminy B12, bo nie lubię zastrzyków. Przez 15 lat byłam wegetarianką.
        No i tak to jest, każda kultura ma swoje tabu żywieniowe. Dla nas to będzie kot, pies, dla innych świnia. Nie traktuję zwierząt jednakowo, niestety. Zresztą zwariowałabym, gdybym miała mieć wyrzuty sumienia, gdy kroję kotom mięso kury czy cielaka.
        Królików nie jadam, dla mnie to zwierzęta domowe. Raz w dzieciństwie zostałam nakarmiona siłą (bo mięsa nie ma, a matce udało się zdobyć królika) - zwymiotowałam. Nie jem też koniny.
        Trudno, jestem hipokrytką, ale jakbym zobaczyła ten program, to długo bym miała traumę.
        • verdana Re: Cel uświęca środki? 01.06.15, 13:23
          Królików też nie jadam, nie jestem wegetarianką.
          Ale nawet moralnie - czym innym jest zabicie zwierzęcia na mięso, a czym innym zabicie bezcelowe, w gruncie rzeczy dla zrobienia sobie reklamy. Podobnie, jak brutalnie mówiąc, czym innym jest zbombardowanie nieprzyjacielskiego miasta, a czym innym wyłapanie ludności i poderżnięcie dzieciom z tego miasta gardeł.
          • ajaksiowa Re: Cel uświęca środki? 01.06.15, 14:38
            To że jem mięso nie znaczy że jest mi wszystko jedno w jaki sposób ono powstaje,jestem orędowniczką wszelkich organizacji promujących humanitarne/ ,minimalizujące cierpienie/ usmiercanie.A robienie ze śmierci widowiska jest zwyczajnie niegodziwe/duża część ludzi nie wie co oznacza to słowo/ sad
            • ajaksiowa Re: Cel uświęca środki? 01.06.15, 15:01
              Osobiście pierdolę jego szczytny cel.
              Się przyłączam. sad
      • emigrantkaaa Re: Cel uświęca środki? 01.06.15, 17:17
        > Dlaczego śmierć "Alana" ma mnie szokować bardziej niż śmierć bezimiennego królika?

        Ależ nie musi, masz pełne prawo do własnego zdania. Mnie też nie szokuje, mnie wkurwia maksymalnie, bo to była bezsensowna śmierć. Nie ma we mnie zgody na bezsensowne zabijanie zwierząt.

        O ile sam temat programu jest jak najbardziej godzien poruszenia, to z całą pewnością nie jest godzien poświęcenia życia jakiegokolwiek zwierzęcia. Są jakieś granice przyzwoitości w doborze środków służących osiagnięciu celu. Ten pan je zdecydowanie przekroczył. To, co zrobił, dyskwalifikuje go moralnie.
Pełna wersja