miau.weglowy
08.06.15, 18:32
moj kot, ktory nie wychodzi ma pchly! odkrylam to dzis rano. niedawno byl chory, wiec bylam u weta, ludzie pisza,ze w ten sposob mozna podlapac, albo nawet na butach przyniesc.
czy panikujecie tak samo jak ja, kiedy Wasze mruczki walcza z przeciwnikiem? bo wlasnie z rana wywalilam wszystkie chodniczki i mniejsze dywany (nie smiac sie, noooo

). piore teraz wszystko, co sie da.
oczywiscie, pamietam, ze babcia miala koty, ktore z kolei mialy pchly i nic zlego sie nie dzialo, ale mi ta swiadomosc kompletnie nie pomaga!! kot dostal juz dawke frontline i teraz pozostaje czekac. chyba sie obrazil, bo siedzi za drzwiami

najgorsze, ze na klatce w bloku mamy uwaga uwaga, wykladzine!

normalnie mnie trafia jak pomysle, ile tam brudu w tym siedzi. ale nie bede zmieniac lokum z powodu kota, bo tu mam trzy kroki do pracy

jakies rady jak mam to przetrwac? i czy mimo powtarzania dawek moge sie liczyc z nawrotem? kot jest bardzo dlugowlosy, ale nie umiemwstawiac tu zdjec. i czy to dziadostwo (znaczy pchly, nie kot

) rozlazi sie po calym mieszkaniu???