pomocy pchly aaaaa!!!

08.06.15, 18:32
moj kot, ktory nie wychodzi ma pchly! odkrylam to dzis rano. niedawno byl chory, wiec bylam u weta, ludzie pisza,ze w ten sposob mozna podlapac, albo nawet na butach przyniesc.

czy panikujecie tak samo jak ja, kiedy Wasze mruczki walcza z przeciwnikiem? bo wlasnie z rana wywalilam wszystkie chodniczki i mniejsze dywany (nie smiac sie, noooo wink). piore teraz wszystko, co sie da.
oczywiscie, pamietam, ze babcia miala koty, ktore z kolei mialy pchly i nic zlego sie nie dzialo, ale mi ta swiadomosc kompletnie nie pomaga!! kot dostal juz dawke frontline i teraz pozostaje czekac. chyba sie obrazil, bo siedzi za drzwiami crying
najgorsze, ze na klatce w bloku mamy uwaga uwaga, wykladzine! uncertain normalnie mnie trafia jak pomysle, ile tam brudu w tym siedzi. ale nie bede zmieniac lokum z powodu kota, bo tu mam trzy kroki do pracy sad
jakies rady jak mam to przetrwac? i czy mimo powtarzania dawek moge sie liczyc z nawrotem? kot jest bardzo dlugowlosy, ale nie umiemwstawiac tu zdjec. i czy to dziadostwo (znaczy pchly, nie kot wink) rozlazi sie po calym mieszkaniu???
    • catinka1 Re: pomocy pchly aaaaa!!! 08.06.15, 21:34
      Zapchlona byłam trzy razy. Whisky przyniósł robactwo ze sobą, raz pchły pojawiły ie nie wiadomo skąd i raz zawitały do nas przy dokoceniu. Ja odkurzałam, odkurzałam, odkurzałam i prałam co tylko wpadło mi w ręce. Mam pralke z suszarką więc dodatkowo "przesuszałam" koce kołdry i jaśki przez 45 minut co dwa dni. Dywan posypywałam sodą oczyszczaną na 45 minut ale nie wiem czy zabijała pchły czy tylko zmusiło mnie to do dokładnego odkurzenia. Do mycia podłóg dodawałam olejek z drzewa herbacianego, gdzieś czytałam, że pchły tego nie lubią, tym samym "opsikiwałam" kąty i listwy przypodłogowe. Kot dostał wcierkę na kark - nazwy nie pamiętam, ale było też na robale, weterynarz twierdził, że pchły nawet jak wskoczą na kota to zdechną. Za trzecim razem ekologia nie pomogła, kupiłam dodatkowo preparat Fee, który dobił towarzystwo.
      Problem u mnie polegał też na tym, że pchły oprócz kota jadły też z apetytem mnie - te ugryzienia bardzo swędzą. Pomaga trochę smarowanie ugryzień mocnym(!) alkoholem.
      Moje doświadczenie mówi, że przy konsekwencji w działaniu po 10 dniach powinno być po problemie.
      • miau.weglowy Re: pomocy pchly aaaaa!!! 08.06.15, 21:54
        niezla mysl z ta suszarka, to tez moge zrobic i to herbaciane nabyc, sie rozejrze, dzieki
        u nas nikogo nic nie ugryzlo, zylismy w blogiej nieswiadomosci do momentu, gdy dzis rano wzielam kota na kolana i drapalam z boku pyszczola, tak jak lubi i nagle AAAAAA!! uncertain
    • mysiulek08 Re: pomocy pchly aaaaa!!! 08.06.15, 23:14
      Kot sztuk jeden? tak smile pchel ile bylo? jedna widziana?

      Nie panikowac, nie histeryzowac, przeca pacha jest taka mala, a Ty takaaa duza tongue_out

      Powaznie, pchly u kota to nie koniec swiata, szczegolnie gdy kot jest jedynakiem i jest nie wychodzacy.

      Kup kropelki na kark, advantage, dzialaja b.dobrze, ale dopytaj weta czy kocie moze byc zakropione skoro niedawnoi byl chory.

      Chalupe dobrze odkurz, w tym kanapy, fotele, wypierz koce, poszewki na poduszki i wszystko to gdzie kot lubi lezec.

      Zaopatrz sie w olejek neem, troche ma dziwny zapach, ale da sie wytrzymac, tym olejkiem zmieszanym np z olejkiem cytronellowym i rozcienczonym alkoholem spryskaj wykladziny, dywany, nawet i te wykladzine na klatce. Zapach wywietrzeje, a pchly razem z nim.

      Mozesz sobie poczytac:

      forum.gazeta.pl/forum/w,10264,155243211,155245909,Re_Pchly_w_mieszkaniu_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,10264,155882695,155882695,Pchly_uwaga_tekst_zawiera_tresci_reklamowe_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,10264,157494202,157506399,Re_kleszcze.html
      dobrze by bylo jakby sie kociamber do czesania przekonal smile to bardzo dobra profilatyka, no ale trzeba ewentualne pchly zaraz unicestwiac a nie kazdy daje sobie z tym rade wink

      W kazdym razie, raz jeszcze, nie histeryzuj, nie panikuj, spokojnie, to tylko pchla.

      jak dostal frontline to go obserwuj, bardzo czesto wystepuja alergie po tym srodku, zatrucia tez byly, advantage jest raczej bezpieczniejszy.

      • miau.weglowy Re: pomocy pchly aaaaa!!! 09.06.15, 14:32
        wczoraj po frontline po pierwsze sie obrazil, po drugie spal niemal ciagle, wiec pewnie jakos to tam podzialalo. pchel jest wiecej niz jedna, stad moja panika (i wynajmowane mieszkanie, nie chciaalbym problemow z wlascicielka miec)
        dzis pchel widocznych duzych zdecydowanie mniej, ale te cholery sie juz zdazyly rozmnozyc, bo widze malutkie. poczytalam o cyklu rtozwojowym i by sie ladnie zakazenie zgadzalo czasowo z wizyta u weta uncertain
        oczywiscie pzoa wywaleniem czego sie dalo piore i susze etc.
        czesze go co dzien, dlatego taka bylam zaskoczona, bo nic a nic nie dawalo objawow czesanie i ogladanie klakow.
        dzieki za linki iz a rady, musez faktycznie spryskac te klatke, przeciez nie ebde jej odklurzac i wciagac pchel do chaty, chociaz i tak od razu kaza wywalic filtr, wiec kawalek moge .
        ech...
    • emigrantkaaa Re: pomocy pchly aaaaa!!! 09.06.15, 04:17
      > nie umiemwstawiac tu zdjec.

      Łatwo i prosto zrobisz to przy pomocy strony zmniejszacz.pl Wybierz rozmiar 640x480 px. I koniecznie pokaż nam swojego kotka! smile
      • miau.weglowy Re: pomocy pchly aaaaa!!! 09.06.15, 14:51
        ale jak zmniejsze to prosto z mojego komputera moge tu zaladowac? jestem totalnym laikiem w tej dziedzinie big_grin
        • emigrantkaaa Re: pomocy pchly aaaaa!!! 10.06.15, 04:16
          To jest strona internetowa, a nie program, więc nie zmniejszy zdjęć zapisanych na Twoim komputerze, a jedynie wygeneruje linki do zmniejszonych zdjęć.

          A zatem po kolei:
          1. wejdź na stronę zmniejszacz.pl
          2. kliknij "Wybierz pliki" - otworzy się okno z zdjęciami zapisanymi ma Twoim komputerze; jeśli masz zdjęcia zapisane w różnych miejscach/folderach, trzeba będzie poszukać wśród nich wybranego zdjęcia
          3. kliknij raz na wybrane zdjęcie
          4. kliknij "Open/Otwórz" na dole ekranu - zostaniesz przeniesiona ponownie na stronę zmniejszacz.pl
          5. w punkcie "Rozmiar zdjęcia" wybierz rozdzielczość 640x480 px
          6. kliknij "Wykonaj" - otworzy się nowa strona
          7. kliknij "BBCode"
          8. skopiuj link i wklej go w treść postu; w wysłanym poście w miejscu linka znajdzie się zdjęcie.

          Mam nadzieję, że uda Ci się zamieścić zdjęcie, a najlepiej zdjęcia suspicious, jeśli nie - pisz, pomożemy.
          • miau.weglowy Re: pomocy pchly aaaaa!!! 10.06.15, 15:16
            dziekiz a wskazowki - obiecuje sie nauczyc! smile
          • miau.weglowy Re: pomocy pchly aaaaa!!! 06.07.15, 17:17
            nic z tego, cos tam nie wychodzi jak trezba, czeegos brakuje
            czy sa inne sposoby,zeby pochwalic sie kotem? big_grin
            btw; phcly zlikwidowane czyms co sie nazywa advantage (frontline to sz***)
            • mysiulek08 Re: pomocy pchly aaaaa!!! 06.07.15, 17:26
              mozesz sprobowac przez gazetowe fotoforum, chyba duze foty same sie zmniejszaja do potrzeb forum:

              fotoforum.gazeta.pl/0,0.html
              instrukcja jest prosta, a pod zaladowanym zdjeciem masz juz gotowe linki do forum

              ps
              pewnie, ze advantage dziala na pchly, tak samo profender na robale, bylo nie bylo bajer zna sie na truciu tongue_out
              • miau.weglowy Re: pomocy pchly aaaaa!!! 06.07.15, 23:00
                dzieki za wskazowki co do foto
                (ps. ja tu nie chcialam uprawiac zadnego marketingu, mozna wywalic to z mojego postu, jelsi przekroczylam jakies granice, ale prawda jest taka, jaka jest wink)
                • mysiulek08 Re: pomocy pchly aaaaa!!! 06.07.15, 23:05
                  advantage polecalam kilka wpisow wczesniej, wiec jaki marketing smile srodek dobry po prostu, ale drogi
                  • miau.weglowy Re: pomocy pchly aaaaa!!! 12.07.15, 18:41
                    czy moglabys mi dac namiary gdzie kupic (czy u kazdego weta i czy bez ogladania mojego kota mi da czy na recepte?) i ile kosztuje? najlepiej mejlem, poprosze smile mysle o tym albowiem, zeby wizytujac ojczyzne zrobic dobry uczynek dla mojego kota tez wink
    • triismegistos Re: pomocy pchly aaaaa!!! 09.06.15, 12:58
      Moje niewychodzące dranie złapały pchły, podejrzewam biednego ptaszka, którego piórka znalazłam kiedyś na podlodze sad Kupiłam im obróżki i w kilka dni było po krzyku.
      • miau.weglowy Re: pomocy pchly aaaaa!!! 09.06.15, 14:27
        o obrozkach przeczytalam, zeby nie robic tego, bo z kota pchly zwieja, ale w domu nadal beda, wiec sorry kotek, wole likwidowac na nim, jakkolwiek mi go zal sad
        • mysiulek08 Re: pomocy pchly aaaaa!!! 10.06.15, 06:05
          ale kot juz dostal porcje, kazda kolejna porcja trucizny nie wyjdzie mu na zdrowie, tym bardziej, ze jak pisalas jest poo chorobie, a wiwc oslabiony

          uwazaj zebys nie przesadzila i przy okazaji wytepienia pchel (wiele ich pewnie nie bylo) nie wytepila tez kota
        • miau.weglowy Re: pomocy pchly aaaaa!!! 10.06.15, 15:16
          nie no, nic wiecej na nim nie wieszam, zreszta on niczego na szyi miec nie lubi big_grin
          dostal tylko dawke tego plynu na kark
    • jehanette Re: pomocy pchly aaaaa!!! 09.06.15, 14:31
      Ach rozumiem Cię, pchły w mieszkaniu to ohyda do kwadratu. Nam w walce pomógł dopiero spray Flee - psikaliśmy kilka razy dywany, kanapy, materace, legowiska po upraniu, drapak. Frontline i inne specyfiki podawane na kota mam wrażenie w ogóle nie przynosiły efektu.
      • miau.weglowy Re: pomocy pchly aaaaa!!! 09.06.15, 14:39
        dzieki, zaraz sie stane ekspertem wink
        wlasnie szukalam czegos takiego na amazon
    • mary4 Re: pomocy pchly aaaaa!!! 16.06.15, 10:54
      ostatnią inwazję pcheł stępiłam w domu i na ogonach preparatem od weta rozcieńczanym z wodą do pstrykania mieszkania zadziałało legowiska i siedziska i drapaki, a koty dostały preparaty na kark i też psikane u weta były. pchły sobie poszły uff
      pozdrawiam
      • miau.weglowy Re: pomocy pchly aaaaa!!! 16.06.15, 23:54
        u nas bardziej jest nasza panika, niz wielki problem, bo nikt nigdzie oprocz na kocie pchly nie widzial i nikogo zadna nie ugryzla wink
        no ale odwalamy porzadki swiataczne na 10 lat juz do przodu chyba, kot niby ma sie lepiej troche, spreje w ruch tez poszly
    • bebe.lapin Re: pomocy pchly aaaaa!!! 06.07.15, 20:30
      Zdarzalo sie, ale nie wyrzucalam wszystkiego z domu przy okazji . tongue_out

      Kiedys stosowalam Frontline Combo, najpierw na pchly a potem zapobiegawczo. Niestety, ponoc pchly zaczynaja sie uodparniac na ten srodek i zdarzylo mi sie, ze mimo kilkukrotnego stosowania cos jeszcze skakalo, wiec przerzucilam sie na Advantage firmy Bayer. Tfu odpukac, ostatnimi czasy nic nas nie gryzie. Koty sa wychodzace w zaleznosci od warunkow pogodowo-mieszkaniowych. wink
      • miau.weglowy Re: pomocy pchly aaaaa!!! 12.07.15, 18:42
        niestety ja jestem panikara w takich aspektach i poszlo wszystko, co moglam wywalic big_grin
Pełna wersja