jaszczur.ka_87
12.06.15, 12:52
Post zamieściłam również na Miau, jakby co
Mam wspaniałego kota. Niestety nie ma kotów idealnych, więc i Beton nie jest. Jedną z jego nielicznych wad jest przeraźliwe miauczenie i drapanie w drzwi sypialni w przedziale 4-8 rano [o 8 wstaję do pracy]. Wiem, że chodzi mu o nasze towarzystwo, ale też i o jedzenie. Nie chcę, by nauczył się, że perswazją może osiągnąć cel i będę musiała wstawać i mu sypnąć do miski. Chcę, żeby nauczył się, że tak robić nie wolno i jego próby nie odnoszą żadnego skutku. Jedyne, co do tej pory przyszło mi na myśl, to... spryskiwacz. Miałam nadzieję, że nigdy tego przeciw kotom nie użyję, ale nie mam już siły, mąż grozi, że pozbędzie się kota [choć kocha go tak samo jak ja], no generalnie jesteśmy już tym mocno zmęczeni. Więc otwieram drzwi, opryskam kota i jest spokój. Czasem akcja powtarza się po 2-3 godzinach, ale przeważnie jest już cisza. Nie chcę tego robić, ale też nie mogę go wpuścić do sypialni, bo mamy okno otwarte na balkon, na którym mamy doniczki z ziołami, które koty przekopują, jak tylko się je przypadkiem tam wpuści lub nawet się do nich załatwiają. Ewentualne zabezpieczenie doniczek tez nie eliminuje problemu w 100%, bo koty potrafią być bardzo kreatywne nad ranem wynajdują sobie bardzo hałaśliwe zajęcia tuż obok łóżka... Generalnie chodzi o to, co zrobić, by kot dał nam spokój na całą noc i czekał cierpliwie, aż wstaniemy. Będę bardzo wdzięczna za wszelkie rady, bo ten barbarzyński spryskiwacz to ostateczna ostateczność, której nie chcę stosować.