Pixi ma teraz sterylkę

19.06.15, 11:15
Planowo operacja miała być ok. 11, więc pewnie jest w trakcie. Trochę się boję kurcze.
Oby wszystko poszło ok. Mój biedny strachulec, takie okropne rzeczy musi przejść. Mam nadzieję, że szybko pójdzie rekonwalescencja.
Ciekawe jak Mamba ją przyjmie, z tymi wszystkimi obcymi zapachami, kaftanikiem.
    • jottka Re: Pixi ma teraz sterylkę 19.06.15, 11:53
      e, to już pewnie skończyli, zaszyli, kocina odsypiasmile dobrze będzie, a co do kaftanika, to może się okazać, że to jest właśnie największa pakość, jaką mogli kotu zrobić! moją kocicę post factum interesowało wyłącznie zdjęcie tego ohydnego krępulca, co szybko sama sobie załatwiła i poszła skakać po ścianie, bo to jej ulubiona rozrywka...
      • wiesia.and.company Re: Pixi ma teraz sterylkę 19.06.15, 16:36
        Trzymamy kciuki! Teraz masz pewnie ciężkie chwile, podgrzewaj kocykiem Pixi, spokój i mrok będą teraz najlepsze po narkozie. I oczywiście daj relację, jak Pixi się czuje.
        • zielistka00 Re: Pixi ma teraz sterylkę 19.06.15, 19:07
          Pikselek już w domu, przysypia. Troszkę wypiła, zjadła parę chrupek. W lecznicy strasznie się trzęsła, aż się serce krajało, lekarka powiedziała, że to częściowo z powodu narkozy, po części ze strachu. W domu ta trzęsawka minęła.
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/hh/wh/5x5y/wH0RA7Z9acg4Bqw6wB.jpg

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/hh/wh/5x5y/raV97bfNockFj02RqB.jpg

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/hh/wh/5x5y/IELRaLJf8zn8bmDGIB.jpg
          • jottka Re: Pixi ma teraz sterylkę 19.06.15, 20:11
            łomatko, jakie biedactwosmile na tym drugim zdjęciu zwłaszcza, no ja ci się dziwię, że złapałaś za aparat zamiast miziać sierotkęsmile wyśpi się i będzie dobrze, jak już coś zjadła i popiła, znaczy nie jest źle.
          • olinka20 Re: Pixi ma teraz sterylkę 19.06.15, 20:16
            Ale biedulenka.
            Mam nadzieje, ze szybko dojdzie do siebie.
            Sterylka to zawsze duzy stres dla własciciela wink
          • mysiulek08 Re: Pixi ma teraz sterylkę 20.06.15, 01:21
            Jaki fajowski kubarczek smile

            Sterylki chyba bardziej przezywaja ludzie a nie koty smile

            Anka, to raczej zalezy od pokolenia smile moja mamuska by tak pewnie zrobila, jak iles lat wstecz takoz, teraz juz nie smile
    • aankaa Re: Pixi ma teraz sterylkę 19.06.15, 22:10
      jak oglądam zdjęcia kitek po sterylce zawsze, ale to zawsze zastanawiam się jakby to było w przypadku niewiasty (oczywiście, gdyby takie zabiegi wchodziły w grę)

      dolary przeciw orzechom, że ze 3-4 godziny po przyjściu do domu ogarnęłaby kuchnię, nastawiła pranie, przeleciała na mopie podłogi i w poczuciu winy (że obiad na jutrzejszy dzień nie pichci się na kuchence) przycupnęłaby przy desce żeby wyprasować kilka sztuk odzieży
      • olinka20 Re: Pixi ma teraz sterylkę 19.06.15, 22:14
        O nienienienie, to zalezy od kobiety, ale moge ci zagwarantowac, ze na tyle na ile siebie znam, to jak choruje to choruję tongue_out
        A nawet "z letka" przesadzam, bo mi sie odpoczynek nalezy, jak psu kanapa wink
        • emigrantkaaa Re: Pixi ma teraz sterylkę 20.06.15, 03:29
          > A nawet "z letka" przesadzam, bo mi sie odpoczynek nalezy, jak psu kanapa wink

          Ha ha! Boskie! Też to praktykuję tongue_out
        • aankaa Re: Pixi ma teraz sterylkę 20.06.15, 14:20
          a Barba z łapą w gipsie jakieś ciasta wypiekała...
      • lisek.chytrusek Re: Pixi ma teraz sterylkę 20.06.15, 01:00
        A w życiu! Jak Olina - korzystałabym z przywilejów rekonwalescentki ile wlezie.
        Szczególnie, że po swojej operacji ortopedycznej nie mogłam się wybyczyć, bo mieszkałam w akademiku i jakoś, dziwnym trafem, służby nie było smile
      • emigrantkaaa Re: Pixi ma teraz sterylkę 20.06.15, 03:35
        > jak oglądam zdjęcia kitek po sterylce zawsze, ale to zawsze zastanawiam się
        > jakby to było w przypadku niewiasty (oczywiście, gdyby takie zabiegi wchodziły
        > w grę)

        To ja Ci powiem, jak było u mnie (nie jestem wysterylizowana, ale to bardziej chodzi o rodzaj operacji, a ja kilka lat temu miałam laparotomię). Po powrocie z kliniki byłam tak słaba, że nie potrafiłam otworzyć lodówki, nie umiałam też się umyć, ubrać, ani chodzić. W takim stanie sprzątanie, gotowanie i prasowanie ma się gdzieś. A w każdym razie powinno się mieć gdzieś suspicious
        • usia44 Re: Pixi ma teraz sterylkę 20.06.15, 07:50
          > jak oglądam zdjęcia kitek po sterylce zawsze, ale to zawsze zastanawiam się
          > jakby to było w przypadku niewiasty (oczywiście, gdyby takie zabiegi wchodziły
          > w grę)

          W moim przypadku po panhisterektommi ;P
          • wiesia.and.company Re: Pixi ma teraz sterylkę 20.06.15, 12:31
            Oj, ciężko było. Przewrócić się na łóżku i zmienić pozycję to był ból. Kuwetę jakoś sprzątałam, ale misek z kocim jedzeniem nie stawiałam na podłodze (żeby ich potem nie podnosić) smile Nauczyłam koty, że mogą jeść na parapecie kuchennym (okno z kuchni do pokoju) smile Gotowanie stało się moim ulubionym zajęciem smile Ale żadne tam skakanie po kanapach, parapetach nie wchodziło w rachubę. A koty potrafią smile
            • zielistka00 Re: Pixi ma teraz sterylkę 20.06.15, 15:03
              Widzę, że wątek nabrał nowego kierunku smile
              Pierwotna bohaterka Pixi ma się nieźle, gdyby nie kaftanik, to dziś już pewnie by szalała. Ten pomarańczowy z lecznicy obsikała, na szczęście znalazł się stary po Mambie (w zasadzie to tylko był przewidywany dla Mamby, bo ni dało się jej go założyć). Te kaftaniki są tak zrobione, ze chyba nie da się ich nie zmoczyć w kuwecie. Macie na to jakiś patent?

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/hh/wh/5x5y/JBjrYofdG3bOijobVB.jpg
              • mysiulek08 Re: Pixi ma teraz sterylkę 20.06.15, 19:07
                Ciecie brzuszne miala tylko Kicia.Yoda, potem juz tylko boczne byly robione (u tej samej pani wet, mistrzyni w ciachaniu smile)

                Kicia.Yoda nie miala kaftanika, ale ona w ogole sie nie interesowala swoim brzuchem.

                Leia/Miki musiala byc w kaftaniku bo ja petelki na boku bardzo zaczepialy, a ze u nas nie ma takich wynalazkow jak gotowe kaftany dostepne u weta, to zrobilam na szybko taki z koszulki z koronka smile

                https://lh4.googleusercontent.com/-7mq18q3oZIs/UWrGlITBvaI/AAAAAAAAAVA/fXrbZ5u0R5M/s640/Leia-portrait-21-vest.jpg

                jak widac tylko na przednie lapy (bo brzuch nie byl ciety) wiec nie bylo klopotow kuwetowych. W takim samym stylu miala tez Celinka, z tym ze ona miala spore boczne ciecie, bo byl poczatek ropomacicza.

                Te gotowe sa i na tylne lapy, to i zasikanie obawiam sie nieuniknione. moze ewentualnie tyl jakos powiekszyc?

      • zielistka00 Re: Pixi ma teraz sterylkę 20.06.15, 15:07
        Kocice w sumie też się garną do swoich normalnych zajęć, tylko mają te wstrętne ubranka, które powodują paraliż albo niedowład kończyn w najlepszym przypadku.
        • jottka Re: Pixi ma teraz sterylkę 20.06.15, 16:31
          zaraz, rana posterylkowa jest na brzuchu, a kaftanik ma osłonić ją przed rozlizaniem w porywach entuzjazmu - w życiu nie zakrywa kocinego podogonia, bo nie ma po co... chyba że ona jeszcze jakieś dodatkowe zabiegi miała? ale jeśli nie, to ja bym w ogóle zdjęła kaftan na próbę i popatrzyła, co pixie robi - jak się nie liże oraz nie wykazuje przesadnej energii do skoków itp., to spokojnie może bez szmaty chodzić, ew. można na noc zakładać, kiedy nie mamy jej na oku. ale też tylko brzuch trzeba zabezpieczać, nie zakładać kocicy majtkisad

          jakby co, to powtarzam tu zalecenia wetek moich kotów: kaftaniki zakłada się w razie szczególnej potrzeby (typu wyjątkowo aktywna - do biegania albo lizania - pacjentka), normalnie to niepotrzebne. megul łaził zadowolony bez kaftana, rana zagoiła się w tydzień, szwy usuwalne, zdrowy zdolny do tej pory.
          • zielistka00 Re: Pixi ma teraz sterylkę 20.06.15, 17:07
            Kaftan był przez jakiś czas zdjęty, ale nastąpiło wzmożone zainteresowanie lizaniem brzucha.
            • jottka Re: Pixi ma teraz sterylkę 20.06.15, 20:17
              przeczekujemysmile przecież nieszczęsna nie myła się od chwili wizyty w lecznicy, normalne że umyć się musi i to starannie. ja bym popatrzyła - jak się umyła, nawet dokładnie, po czym straciła zainteresowanie, to puszczamy wolno, jak tkwi uporczywie nad szwami i wyraźnie kombinuje, no to niestety insza inszość... ale i tak kaftanik bym zakładała i zdejmowała, rana się lepiej goi na wolnym powietrzusmile
            • aankaa Re: Pixi ma teraz sterylkę 20.06.15, 22:11
              zostaw kaftan i nie przejmuj się ew. fochem kici czy komentarzami sług innych kotków smile
Pełna wersja