zabieg u 13l kota - doradźcie - długie

25.06.15, 17:04
potrzebuję porady.
kota we wrześniu skończy 13 lat. wysterylizowany w wieku 10 miesięcy, bez powikłań, dobrze zniósł narkozę, miał wnętrostwo jednostronne więc brzuszek też był cięty.
od urodzenia ma na wysokości obojczyka gulkę, coś jakby dupka kleszcza. miało to wielkość ok 2-3mm. trzy lata temu kot miał bezoary i po leczeniu (nieoperacyjnym) gulka zaczęła rosnąć. ma wielkość dorodnej mirabelki. rok temu wetka obejrzała (z odległości metra, o tym później...) i powiedziała, że jak nic się z tym nie dzieje to nie ruszać. no i nic się nie działo. nie bolało, nie było obrzmiałe ani tkliwe (mogłam tykać i nic), kot na to uwagi nie zwracał uwagi.
wczoraj wstał i zostały po nim dwie plamki, okazało się, że zaczął sączyć się płyn surowiczy. myślałam, że może gdzieś się zranił, wstrzymałam się do dziś i po nocy na jego kapce były dwie plamy. płyn jest bez zapachu, lekko szare zabarwienie ma.
poszłam z nim do wetki i ona powiedziała, że należy to usunąć, że teraz już nie ma nic takiego co pozwoliłoby to zasuszyć. zabieg sam w sobie nieskomplikowany ponieważ guzek połączony z kotem jest niewielką ilością skóry (ok 1cm).
problem w narkozie.... no i w kocie. kot z tych MOCNO niedotykalskich przez obcych. żeby pobrać mu krew trzeba by go uśpić, inaczej nie ma szans (naprawdę, przetestowane u kilku weterynarzy). jak miał bezoary to pozwolił się tyknąć tylko dlatego, że był mocno osłabiony, a tyknięcie weterynarza polegało na podejściu do niego na ok metr i poinstruowaniu mnie gdzie wprowadzić wenflon. teraz się nie da. kot w pełni sił.
kocisko było chore dwa razy na suk. raz jak miał z dwa lata i drugi jak miał pięć lat. do tego bezoary trzy lata temu. poza tym nic się nie dzieje. żygnie sobie od czasu do czasu (pomimo bezopetu) , ale są to kłaki z jedzeniem lub jak zbyt łapczywie się nawpycha na śniadanie. z kuwety korzysta w normie, w ciągu ostatniego miesiąca trzy razy zdarzyło się luźniejsze wypróżnienie, w odstępach ok 2tyg). chudy był zawsze, od ok trzech lat trzyma wagę w granicach 4-4,4kg.
no i nie wiem co zrobić. nie ma szansy pobrać mu krwi przed zabiegiem. umówiłam się na sobotę. wetka mówi, że lepiej usunąć to teraz jak poza wysiękiem nie ma stanu zapalnego. martwię się tylko tą narkozą. powiedziała, że da mu narkozę taką jaką stosuje się u kotów starszych i osłabionych, pobierze też krew, ale to i tak już po narkozie.
    • wiesia.and.company Re: zabieg u 13l kota - doradźcie - długie 25.06.15, 19:45
      Moja kotka miała zabieg, gdy ukończyła 13 lat. Z pełną, głęboką narkozą. Nie było to takie straszne. Została wybudzona, przez godzinę potrzymana w szpitaliku, przebadana, czy wszystko w porządku.
      Lekarz chirurg doświadczony. Asystował anestezjolog. Sala operacyjna profesjonalna, oddzielna.
      Istotne, żeby zważyć kota przed podaniem głupiego jasia i narkozy. Dodatkowo obadać serce, osłuchać. W niektórych przypadkach warto zrobić przed operacją EKG serca - ale Twój kot reaguje na wszystko nerwowo, więc lepiej go nie dręczyć.
      Twoja lekarka prawidłowo chce zadziałać, skoro chce mu podać narkozę taką, jaką stosuje się u kotów starszych i osłabionych, nie kierując się jedynie wagą kota. Będzie co najwyżej musiała dodać dawkę, ale nie poda zbyt dużej za pierwszym razem (co niestety może źle skutkować). Ja jestem za.
      Pobranie krwi po uśpieniu jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Tak miała pobieraną krew Wikcia, Grosia, Natalka, Filipek, Kubuś.
      Ja bym się poddała propozycji lekarki. Wygląda na rozsądną osobę i z doświadczeniem.
      Czy lekarka będzie widziała sens w wykonaniu badania histopatologicznego wyciętego guzka? Można ją spytać, ale widać, że ma doświadczenie i jeśli nie ma jakichś podejrzeń, to OK.
      A co przeżyjecie z niedotykalskim to przeżyjecie. On swoje przed, a Wy przed i po, może sobie weźcie jakiś Nervosolek lub Persen. Podejrzewam, że on szybciej dojdzie do siebie po narkozie niż Wy. smile
      • silje78 Re: zabieg u 13l kota - doradźcie - długie 25.06.15, 20:05
        bardzo ci dziękuję za odpowiedź smile. lekarka to jedna z tych, która słucha tego co do niej mówisz, sala jest profesjonalna. ma być ona i jej koleżanka (też weterynarz) z innej przychodni. kota ważę regularnie. przed dzisiejszą wizytą też go zważyłam.
        mówiła o badaniu guzka. "skorzystamy" z tego. na razie podejrzeń nie ma żadnych, jedynie udało się dotknąć guzek, jak trzymałam (zgrzytającego zębami) kocura.
        o siebie się nie martwię smile , zryczę się najwyżej. z resztą, trenuje od rana wink .
        jeszcze raz dziękuję za wpis. naczytałam się o narkozie u takiego emeryta i zaczynam świrować.
        • mag_da53 Re: zabieg u 13l kota - doradźcie - długie 25.06.15, 22:18
          Moja najstarsza kotka (dziś 18-letnia) miała w wieku 13 lat czyszczone zęby pod narkozą. Wszystko było w porządku. Z kolei Kuba miał w wieku prawie 16 lat usuwany ząb tez pod narkozą oczywiście. Ważne, żeby lekarz dobrał narkozę odpowiednią do wieku kota. I dobrze jest podać potem kroplówkę, żeby narkoza szybciej wydaliła się z organizmu.
    • jehanette Re: zabieg u 13l kota - doradźcie - długie 26.06.15, 09:43
      A nie ma mozliwości zrobić zabiegu pod monitorem pracy serca czy coś? Nie wiem czy to tak samo u kotów, ale moja sunia miała operację guzów w wieku lat prawie 14, i z racji na słabe serce była operowana pod kardiomonitorem - i dobrze, bo reakcje na narkozę były ponoć nieprzewidywalne i bardzo nagłe.
      • silje78 Re: zabieg u 13l kota - doradźcie - długie 26.06.15, 15:19
        wetka go osłuchała, nie dostrzegła odchyleń od normy. w domu kotecki też nie ma objawów problemow oddechowych.
        martwi mnie tylko to, że w ciągu 24h trzy razy zrobił kupę, wszystkie luźniejsze. ostatnia dziś rano taka pomieszana, normalna z luźniejszą. do tej pory mu się to nie zdarzało sad .
        • wiesia.and.company Re: zabieg u 13l kota - doradźcie - długie 26.06.15, 16:38
          Może się zdenerwował wizytą u lekarza i wtedy może być taka reakcja organizmu. Wiem po sobie, jak się zdenerwuję po lub przed czymś ważnym, to miewam podobne objawy smile Obserwuj, nie wpadaj w popłoch wink
          • silje78 Re: zabieg u 13l kota - doradźcie - długie 26.06.15, 16:48
            popłoch mną zawładnął wink. kocisko chyba wyczuło i całą noc spał (budzi mnie tylko na mizianie) wciśnięty we mnie. dowiedziałam się, że do dyspozycji kota będzie mata grzewcza (pewnie na wszelki wypadek) i kardiomonitor. chciałabym żeby już było po wszystkim. przejrzałam sobie "portfolio" tej wetki. operowała też starsze kocury, w tym kilka trudnych przypadków (rozległe ropomacicze u 14l kotki).
            • mysiulek08 Re: zabieg u 13l kota - doradźcie - długie 26.06.15, 17:19
              że do dyspozycji kota będzie mata grzewcza (pewnie na wszelki wypadek) i kardiomonitor.

              kocyk grzejny po to by kot sie wychlodzil, to bardzo dobrze swiadczy o lecznicy

              lyknij sobie waleriany albo koniaku smile policz do 10, wez trzy glebokie oddechy i zaufaj wetce

              My mamy bardzo, bardzo znerwicowana kote, wlozenie je do transporterka graniczy z cudem, do weta dojezdza zasikana, zakupkana, zwymiotowna ze strachu. Ograniczamy jej ten stres jak mozemy. Teraz musi pojechac na zrobienie porzadku w pysku i ogolny porzadny przeglad z badaniem krwi. Wetka dala nam acepromazine, dwie krople na kg kota przed jazda podac. Lek stosowany lokalnie powszechnie, ma uspokoic kota przed zabiegami u weta. Szczerze mowiac nie mam ochoty Klusce tego podawac, ale raczej nie bedzie wyjscia

              • silje78 Re: zabieg u 13l kota - doradźcie - długie 26.06.15, 17:31
                kotu chciałam podać kalm aid, ale nie wiem czy nie koliduje z narkozą. sobie też powinnam cos zapodać :d
                • mysiulek08 Re: zabieg u 13l kota - doradźcie - długie 26.06.15, 17:48
                  KalmAid nie zadziala od razu. Zapytaj wetki, cos powinna doradzic.
            • olinka20 Re: zabieg u 13l kota - doradźcie - długie 26.06.15, 21:29
              To sie nazywa bodajze - syndrom białego farucha wink Na jego widok wiekszosc ma podwyzszone cisnienie ( i w czasie wizyty) moze u was to tez tak sie zadziało.
              Mam nadzieje, ze bedzie dobrze!
        • wladziac Re: zabieg u 13l kota - doradźcie - długie 26.06.15, 17:43
          na dolegliwości jelitowe u kotka najlepiej podać kleik z siemienia lnianego jako całkowicie neutralny lek nie kolidujący z niczym,doskonale rozumie Twoje zdenerwowanie i trzymam kciuki za zdrówko kociaka,ja "umierałam" z nerwów kiedy oddałam pod nóż kocurka z padaczką
    • silje78 Re: zabieg u 13l kota - doradźcie - długie 27.06.15, 12:51
      Juz po zabiegu. Komplikcji nie bylo. Dostal slabsza narkoze. Odebralismy go po niespelna godzinie. Juz byl wybudzony, dostal kroplowke po zabiegu. Na razie lezy w kontenerze bo po otworzeniu go wystrzeli jak z procy. Wyniki badania krwi beda w poniedzialek. Ufff. Ciesze sie, ze sam zabieg za nami.
      • mysiulek08 Re: zabieg u 13l kota - doradźcie - długie 27.06.15, 17:33
        Super smile glaski dla Ciebie i futra smile
Pełna wersja