niutaki 30.06.15, 12:09 widze kochanego, madrego Zawade i jakis uroczy zawadiacki pakunek na jego plecach Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
zew-is Re: Zawada i Jozia, a to dopiero figura:* 30.06.15, 12:56 To chyba najlepsze zdjęcie pudełkowe Spokojny Zawada i jakaś zwariowana młodzież na plecach? Odpowiedz Link
panna_beata Re: Zawada i Jozia, a to dopiero figura:* 02.07.15, 16:16 zew-is napisała: > To chyba najlepsze zdjęcie pudełkowe Ha, poczekaj na moje. Ale tak serio, to super fotka i super koty. Spokojny Zawada i jakaś zwariowana młod > zież na plecach? > Odpowiedz Link
barba50 Re: Zawada i Jozia, a to dopiero figura:* 30.06.15, 14:40 Cały Zawada. Taki był. Spokojny, grzeczny, taki przytulasty misiek. Spolegliwy - to chyba najlepsze jego określenie. Nie pamiętam ani jednej sytuacji, żeby syknął, drapnął czy zaatakował. Ani kota ani człowieka. Na zdjęciu z Józią, koteczką znalezioną przez córkę (jak jeszcze z nami mieszkała), potem przez jakiś czas była u córki, teraz mieszka z jej teściami i ma się bardzo dobrze. Wtedy to był z niej niezły szałaput. Ale tylko Zawadę mogła "ujeżdżać" do woli. A o Zawadę walczyliśmy długo po wypadku, były momenty, gdzie wydawało się, że walkę przegramy (pamiętam jak wstawałam do niego i sprawdzałam czy oddycha ) i ten jego charakter - był dla nas bardzo ważny, choć przecież każde z futer jest ważne na swój sposób. No i każdy kiedyś musi odejść, tylko dlaczego on odszedł tak szybko? Trudno jest zrobić zdjęcie czarnemu kotu, ale to, w zieleni lubię chyba najbardziej I kiedy zdarza się burza na myśl przychodzi nam Zawadka - on jedyny bał się burzy, na godzinę wcześniej o niej wiedział i szukał zacisznego miejsca, najchętniej blisko nas. Cały czas bardzo boli Odpowiedz Link
niutaki Re: Zawada i Jozia, a to dopiero figura:* 30.06.15, 14:53 kochany Zawada, kazdy Twoj post Basiu, w ktorym wspomnisz chociaz slowkiem o Zawadzie czytam z ogromnym wzruszeniem, byl to niezwykly kocurek Odpowiedz Link
klaryma Re: Zawada i Jozia, a to dopiero figura:* 30.06.15, 20:21 Uwielbiam to zdjecie! Odpowiedz Link
pi.asia Re: Zawada i Jozia, a to dopiero figura:* 30.06.15, 20:38 Oddawał Wam to serce, które Wy daliście jemu. Nie zdążył oddać wszystkiego, i odchodząc zabrał dużą część, dlatego tak bardzo boli... Basiu, przytulam. Zdjęcie z "plecaczkiem" śliczne!!! Odpowiedz Link
mist3 Re: Zawada i Jozia, a to dopiero figura:* 30.06.15, 20:53 Naprawdę wspaniałe zdjęcie - tak jak cudowni jego bohaterowie! Odpowiedz Link
kadanka Re: Zawada i Jozia, a to dopiero figura:* 30.06.15, 21:23 Zawada nakamienny - pieknosc ale bura Loleczka tez pieknie wyglada w waszym tajemniczym ogrodzie, taki dzikun z niej zwlaszcza jak sie zasadza na rybki Odpowiedz Link
aankaa Re: Zawada i Jozia, a to dopiero figura:* 30.06.15, 22:37 coś mi tu nie pasi... plecak jak plecak wiem ! Zawada powinien mieć wywalony ozorek Odpowiedz Link
kotapsota Re: Zawada i Jozia, a to dopiero figura:* 30.06.15, 23:10 Barbara50, jesteśmy z Tobą zawsze....Zawada wszystkim nam skradł serca.... Przytulamy.... Odpowiedz Link
olinka20 Re: Zawada i Jozia, a to dopiero figura:* 01.07.15, 10:15 Nie tylko ja przemyciłam drugiego kota Zawada- oaza spokoju, nie znam drugiego kota, ktory by z taką miną ozwalała, zeby mu młodziez skakała po plecach Kochany był i z ogromnym wzruszeniem zawsze czytam Twoje wspomnienia Barbo! Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Zawada i Jozia, a to dopiero figura:* 01.07.15, 19:41 To jedno z moich najulubieńszych zdjęć Widać małą z zapałem zakładającą chwyt judoki. Agresor pełną gębą, z miną zdesperowaną. Gnębi. Gnębi wujaszka, a wujaszek wprawdzie mocno uciśniony, ale spokojny. Daje maluchowi mieć chwilowe poczucie siły i władzy. Piękne to. I na tym drugim zdjęciu też taki po prostu czarny posążek, spokojny, łagodny, choć postury znacznej No właśnie: Bambaryłek Kochany Zawsze taki będzie. Odpowiedz Link
jottka Re: Zawada i Jozia, a to dopiero figura:* 01.07.15, 22:05 zdjęcie genialne, ale ja wolę zdjęcia z guciem, jak oni sobie razem w zadowoleniu polegują - wszystko jest na właściwym miejscu może być obok józia, może być hesia, może być reszta świata, dwa puchate kocury mają świat w poważaniu. Odpowiedz Link
niutaki Re: Zawada i Jozia, a to dopiero figura:* 01.07.15, 22:35 dwa puchate kocury mają świat w poważaniu.<< fajnie to ujelas Jottka Ja w ogole zdjecia kotow - Zakatkowych i nie tylko - moge ogladac bez konca Odpowiedz Link
zmija_w_niebieskim Kochany Zawado! 02.07.15, 00:05 Kochany Zawado! Znałam Cię tylko ze zdjęć i z opowieści Twojej Barby, ale udało Ci się i na moim sercu zostawić wielki ślad czarnej łapy. Tym bardziej, że moja kicia Kaja wygląda tak, jakby była Twoją...córką? wnuczką? prapraprawnuczką? w każdym razie, potomkinią w prostej linii. I też łagodna z niej i spolegliwa kotka. Hasaj sobie beztrosko w Krainie Wiecznych Łowów, za Tęczowym Mostem, czy też w innym kocim niebie razem z moim Samusiem (następne uosobienie kociej łagodności, rude tym razem). Mam nadzieję, że między kocim a ludzkim niebem jest jakaś drewniana furteczka, opleciona dzikim winem, żeby się można było wzajemnie odwiedzać... Odpowiedz Link
barba50 Dziękuję! 02.07.15, 10:12 Dziękuję wszystkim za miłe słowa o Zawadce, przy wpisie Zmijki oczy zrobiły mi się wilgotne... jottka napisała:zdjęcie genialne, ale ja wolę zdjęcia z guciem, jak oni sobie razem w zadowoleniu polegują - wszystko jest na właściwym miejscu może być obok józia, może być hesia, może być reszta świata, dwa puchate kocury mają świat w poważaniu. No dobrze - będą więc zdjęcia z Guciem, bo cichutko mogę wyznać, że zawsze bardzo ujmowała mnie ich więź. To nie tylko kwestia postury. Bambaryłki były tylko dwie - Gucio i Zawadka pomimo, że słusznych rozmiarów są kolejne koty czyli Plastuś i Buratino, też mają miłe usposobienia, ale to nie to samo. Zdjęcia z pewnością widzieliście, ale zebrałam te bambaryłkowe w jednym miejscu: i "wisienka na torcie" czyli Hesia i bambaryłki Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Dziękuję! 02.07.15, 18:11 Oj, przepiękne! Te maciupeńkie dwa kocureczki na naszej Basi (no nie mogę napisać na Barbie, bo to jakoś mi brzmi marketingowo np.Barbie ma kucyka) i też takie maleńtasy wylewające się bokami ze wspólnego legowiska, splecione łapki białe i czarne, no i ta lekko sprasowana Hesia (ale na własne życzenie) - oj, rozczuliłam się! Odpowiedz Link
salimis Re: Dziękuję! 02.07.15, 19:10 Mnie najbardziej rozczuliło to zdjęcie I takim radosnym go zapamiętajcie Odpowiedz Link
dzedlajga Re: Zawada i Jozia, a to dopiero figura:* 03.07.15, 18:57 Cudowna para i jedna i druga Basia przytłoczona przez Bambaryłki ledwie zipie chyba. A Józia to rzeczywiście śmiało sobie poczynia z Zawadą. Oj, miał chłopak cierpliwość, miau Odpowiedz Link