pierwsza prawdziwa zdobycz*

08.07.15, 21:29
Ha! Któreś z moich kotów dostarczyło mi wczoraj do przedpokoju martwą żabę. Nie wiem które, bo było to w godzinach mocno porannych, między 5.10 (Rumcajs wychodzi do pracy) a 5.20 (ja wstaję). Rumcajs twierdzi, że za jego obecności żaby nie było (no chyba że nie zauważył). Dodatkowo kociej wniósł żabę przez okno, bo drzwi były zamknięte.
Zaczynają mnie karmić! smile

*gwoli ścisłości pierwszą zdobycz dostarczyła mi półroczna Duszka, która na balkonie o wymiarach metr na metr złowiła wróbla i żywego przyniosła mi do łazienki. Wróbla wypuściłam i więcej nic nie dostałam wink
Natomiast Badyl przyniósł był swemu ukochanemu panu mola kuchennego (też żywego) i złożył u jego stóp. A muchę (poćwiartowaną) umieścił na jego poduszce.
    • karple Re: pierwsza prawdziwa zdobycz* 09.07.15, 11:28
      Ha ha szczęściara- taka żabka to już coś!!! Możesz się nią nawet najeść wink ja dostaje tylko muchy..... widać moje koty myślą, że jestem wystarczająco gruba i nie należy mnie jakoś specjalnie rozpieszczać big_grin
      • jottka Re: pierwsza prawdziwa zdobycz* 09.07.15, 12:33
        no nie, to znaczy, że ty najwyraźniej umiesz się sama wyżywić, a pi.asia nie, co za wstydsmile martwego zwierzaka dostajesz, bo początkująca jesteś, dać ci nawet półżywą myszę, to ucieknie, a tak, to możesz się pobawić, poćwiczyć, gdzie się tętniczki przegryza, jak wykażesz wystarczający entuzjazm, to ci kocica niedobitego wróbelka przyniesie...
        • wiesia.and.company Re: pierwsza prawdziwa zdobycz* 09.07.15, 18:58
          No tak... teraz doszły Ci jeszcze podgarażowce do typowania. wink Nie wiadomo, kto wyraża Ci wdzięczność za dokarmianie i Ciebie chce dokarmiać łupami z polowań (polowanie to nie dla każdego jak widać, Ty nie możesz się wykazać), w każdym razie jak sobie policzysz ile jest teraz zwinnych kocich duszyczek, to możesz się spodziewać sporych darów wink Nie nadążysz przejadać smile
    • ortolann Re: pierwsza prawdziwa zdobycz* 10.07.15, 08:10
      Tak jak Wiesia mówi, nie nadążysz przejadać. Mam nadzieję, że nie wyrzuciłaś, tylko przygotujesz sobie zapasy. A jak je będziesz doceniać, głaskać, to kto wie? Może i kuraka na rosół przyniosą?
      • karple Re: pierwsza prawdziwa zdobycz* 10.07.15, 09:53
        haha dobre..... zaczynamy od żabich udek a skończymy na pysznym rosołku big_grin
        no to widać ja cieszę się za mało entuzjastycznie bo dostaje same muchy..... cóż pozostaja mi tylko grilowane skrzydełka muchy i musze kolana w miodzie wink
        • ortolann Re: pierwsza prawdziwa zdobycz* 10.07.15, 12:19
          Z tym kurakiem to wcale nie żartowałam. Osobiście znam kota, który jeździł na kurze, jako mały kotek. Ewidentnie próbował ją upolować, ale że kura była silniejsza, to się nie dała. No, ale kiciuś wczepił się w pticę i próbował rodeo. Dlatego też nigdy nie wiadomo, co Cię czeka i na wszelki wypadek, trzeba docenić starania.
          A tak, na marginesie, to powiem Ci, że te grillowane części muchy tak bardzo mi obrzydziły grilla, że po prostu...fuj.
        • aankaa Re: pierwsza prawdziwa zdobycz* 10.07.15, 12:52
          nie marudź Karple
          taka żaba ma tylko 4 nogi (ptaszek 2) a mucha aż 6 !!!
          • pi.asia Re: pierwsza prawdziwa zdobycz* 10.07.15, 21:10
            żaba ma tylko 4 nogi (ptaszek 2) a mucha aż 6 !!!

            Przypomniał mi się dowcip: uczeni wyhodowali kurczaka o ośmiu łapach, ale nie wiadomo jak smakuje, bo jeszcze nikomu nie udało się go złapać.
            • jottka Re: pierwsza prawdziwa zdobycz* 10.07.15, 21:19
              ok, wygrałam, wszystkich przebija moja kocica, która w sezonie obdarowuje mnie gąsienicami - nóżek wiele chciećsmile
              • aankaa Re: pierwsza prawdziwa zdobycz* 10.07.15, 21:35
                no, nie wiem, nie wiem

                zostałam poczęstowana przegryzionym na pół chrabąszczem <pfuj !>
                • karple Re: pierwsza prawdziwa zdobycz* 10.07.15, 23:22
                  Ha ha Ortolann- przepraszam- nie chciałam obrzydzić Ci grilla, ja tylko chciałam kreatywnie wykorzystać dary od kota big_grin
Pełna wersja